Mentionsy

Rozmowy na Autopilocie
Rozmowy na Autopilocie
03.07.2025 06:00

Czy AI nas ogłupia?

W tym odcinku zastanowimy się, jaki wpływ na inteligencję i nasze społeczeństwo mają modele i jakie są kompetencje przyszłości, w której nie będziemy już najbardziej inteligentnymi istotami na Ziemii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 118 wyników dla "RZ"

Rzeczy, które robimy na daną chwilę, także wpadajcie koniecznie na społeczność edue.pl, a dzisiaj tematem jest ogłupienie przez sztuczną inteligencję, to znaczy nasze przemyślenie odnośnie tego, czy będziemy dzięki AI mądrzejsi, czy jednak będziemy głupci.

Dlatego, że bardzo dużo osób podnosi obecnie właśnie te skrajne, przeczące sobie tezy.

No i jestem ciekaw, Adam, czy masz jakieś from the top of your head przemyślenie na ten temat?

Weźcie długopis i spróbujcie napisać na kartce, przepisać coś z ekranu monitora.

Jestem ciekaw, jak wam pójdzie taki eksperyment i możliwe, że będziecie zaskoczeni, ale nie przepisujcie tylko jednego zdania albo dwóch wyrazów.

Ogólnie ja próbowałem ostatnio napisać życzenia na kartce ślubnej i byłem zaskoczony, jak trudno mi to przychodzi w porównaniu z tym, co było kiedyś, jak dużo pisałem i pamiętam swoje wypracowania z podstawówki.

Teraz jestem w stanie złożyć trzech zdań poprawnie i zajmuje mi to trzy razy więcej czasu niż pisanie na komputerze.

Nie wiem, jak to jest w twoim przypadku, Adam?

Jak potrzebuję w ogóle zrobić podpisy, na przykład na wielu stronach, no to sprawia mi... Ja w ogóle nie mam już tego chwytu związanego z trzymaniem długopisu.

Więc jest to dla mnie już sporym wyzwaniem i też rozumiem, dlaczego w ogóle do tego nawiązujesz, ponieważ poddawane jest pod wątpliwość, czy w zasadzie możemy się zastanowić, czy skille, o których mowa, w ogóle nam będą potrzebne, czy świat,

Bo w tej chwili, nawet tutaj przed nagraniem, rozmawialiśmy o nadchodzącej fali modeli serii GPT-5 czy Glock 42.

Ciężko to jednoznacznie powiedzieć, bo tak jak ja zwykle mówię, modele często są wybitne, ale jak failują to spektakularnie, więc pewnie będzie jeszcze parę powodów czy parę przykładów, które będziemy mogli pokazać jako przykłady niższości czy wyższości człowieka nad sztuczną inteligencją.

Natomiast rzeczywiście warto się zastanowić nad tym, jakie z tych naszych skilli dalej będą miały znaczenie, a jakie nie, czyli wyobraźmy sobie

Nie wiem, scenariusz, w którym mamy takie GPT-5 albo GPT-6, które intelektualnie przewyższa nas praktycznie we wszystkim.

Posiada wiedzę, którą zdobywaliśmy przez 15 lat.

Natomiast uważam, że nikt tak naprawdę nie wie i trudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym jako ludzkość przestajemy być gatunkiem, który jest na szczycie, jeżeli chodzi o właśnie te zdolności intelektualne.

Jak zmienia się tak naprawdę, jak zmienia się, to co obserwujemy już teraz, no bo obecne modele, jeżeli ktoś pracuje z nimi na co dzień, to powinien widzieć, że przynajmniej część albo duża część umiejętności, które nabywał do tej pory, przestała mieć jakiekolwiek znaczenie.

Zamiast właśnie nie ufa cię AI, jak to zwykle się mówi, że trzeba wszystko weryfikować itd., to ja bym powiedział, że fajnie mieć taką postawę, żeby coraz częściej przyznawać się do tego, że to my jesteśmy w błędzie i że to my nie mamy racji i że to szersza inteligencja w tym przypadku tę rację ma.

Tymczasem w zasadzie ewolucja pokazuje, że na szczycie łańcucha pokarmowego to jest ten, kto jest najbardziej inteligentny jednak, czyli nie ten, kto jest najsilniejszy, nie ten, kto jest największy, nie ten, kto potrafi się przystosować do trudnych warunków, ma duży rezylienc, tylko ten, kto jest najbardziej inteligentny i sam potrafi wytworzyć sobie narzędzia, które sprawią, że w tych trudnych warunkach przetrwa albo pokona przeciwnika, który jest większy od niego itd.

Więc powstaje tutaj pytanie, czy dalej będziemy najbardziej inteligentną formą życia, a jeśli nie, to czy faktycznie zostanie zaburzony ten odwieczny proces, w którym ta najbardziej inteligentna forma jednak zdobywa dominację.

Nie wiem jak Ty, ale ja nie mam do tego żadnych wątpliwości albo przynajmniej oceniam... W krótkim terminie jestem optymistą, w długim prawdopodobnie nie będzie miało to znaczenia.

Natomiast w krótkim terminie uważam, że jeszcze dużo jest do zrobienia i bardzo dużo brakuje AI do tego, żeby przede wszystkim rozumować podobnie jak człowiek.

Czyli przede wszystkim brakuje takiego common sense, czyli brakuje takiego rozsądku, takiej rozwagi, rozsądku czegoś, co właśnie bierze się nie tyle z ekspertyzy, co z doświadczenia.

I tutaj też podałeś dobry kontekst, bo chodzi tutaj o to, że okej, ja powiedziałem, że zatracamy umiejętność podpisania, a ty mówisz dobra, kwestionuję, czy ta umiejętność w ogóle nam kiedykolwiek była potrzebna.

poza tymi podpisami, które i tak coraz częściej są elektroniczne, to autentycznie ja nie potrzebuję umieć posługiwać się drugopisem.

No i teraz możesz spotkać się z falą krytyki wśród prepersów, którzy mówią, no dobra, ale musisz się przygotować.

Ja myślę, że dużo argumentów wobec tych tradycyjnych form, które kiedyś były przydatne, a teraz już nie są.

Płynących właśnie od osób, które chcą na siłę utrzymać na przykład umiejętność pisania.

Co moim zdaniem pisanie nie jest też związane w 100% ze sztuką kaligrafii, którą tutaj Robert wzmiankował, bo rysunek jest na przykład czymś innym.

Przerwę ci, bo dorzucam na czat i do opisu.

Mówisz o prepercach i w ogóle sytuacji, nie wiem, w której z jakiegoś powodu ten długopis będzie nam, czy ołówek będzie nam potrzebny.

Dorzucam film, w którym gość świetnie tłumaczy, że nie jesteśmy w stanie, że żaden człowiek na świecie nie jest w stanie stworzyć ołówka.

Dobra, chętnie obejrzę.

Natomiast biorąc pod uwagę to, o czym mówisz, że tak naprawdę były kiedyś umiejętności, które w tym momencie są niepotrzebne.

z tego, jak my byliśmy uczeni i ogólnie faktycznie warto zastanowić się nad tym, czego my się uczyliśmy w szkole, które z tych informacji są nam potrzebne, które zapamiętaliśmy, które w ogóle są niepotrzebne, a które tak naprawdę są na wyciągnięcie ręki czy tam na włożenie jej do kieszeni po smartfona.

Dlaczego ludzie mają takie postrzeganie tych Amerykanów jako taki głupi naród?

Z jednej strony oni się kojarzą z jakimś tam rozpasaniem w McDonaldach itd.

i dlatego gdzieś tam mamy taki może stereotyp, aczkolwiek chcę przypomnieć, że to Polacy jedzą chyba teraz w tym momencie najwięcej cukru w Europie i w ogóle poziom tego, jak to jemy jest zatrważający wręcz.

Odniosłem wrażenie, że wiąże się to z tym stereotypem tego, że my jesteśmy mądrzy, bo my zapamiętujemy dużo informacji np.

w szkole, że my przyswajamy dużo takich informacji na pamięć.

Wiemy, gdzie wszystkie rzeki na świecie są, jaką mają długość itd.

Czy wiedza na temat tego, czym jest Holokaust, przypadkiem nie jest cywilizacyjnie ważniejsza od tego, gdzie nawet leży Polska?

Ja mam takie refleksje, że ludzie, których poznałem w Stanach, byli super inteligentni i mieli świetną etykę pracy i byli w wielu rzeczach dużo, dużo lepsi, lepiej zorganizowani, bardziej sprytni niż my z tą całą wiedzą świata.

I teraz się zaczyna okazywać, że ta cała wiedza świata faktycznie jest trochę nam niepotrzebna, bo jednak mamy ją na wyciągnięcie ręki.

To nie jest ta umiejętność przyszłości.

Można powiedzieć, że ta mądrość w rozumieniu tej definicji, że zatracamy tę mądrość na rzecz tej głupoty, to moim zdaniem właśnie ta mądrość nie jest już istotna, nie jest tak relewantna w naszych czasach.

To zaplanować tego, zaplanować wielu rzeczy.

Połączyć kropek, uzyskać kontekstu do zewnętrznych.

Ogólnie rzecz biorąc, doszedłem tam do takiego wniosku, że jeżeli ktokolwiek żyje sobie teraz i bardzo uzależnia takie poczucie własnej wartości od tego, co robi, to będzie miał bardzo ciężki czas.

Czyli wszyscy artyści, programiści, copywriterzy,

mówi o sobie, że jestem programistką, jestem ekspertem, eksperci czy w ogóle nawet niekoniecznie eksperci, nawet rzemieślnicy, bo ja potrafię zrobić coś tam.

Mamy przykład, w którym już sterowanie czy w zasadzie

Wyścigi dronem, które możecie sobie tam zobaczyć na YouTube jakieś tam turnieje, przeszły do kategorii szachów, czyli Carles Mangus czy Mangus Carlsen.

Nie o szachach, które gdzieś tam ewentualnie można sobie tam poprzeliczać i tak dalej, tylko mówimy o sterowaniu dronem, który lata tam dziesiątki czy grubo powyżej setki na godzinę.

I jesteśmy w takim miejscu i sobie myślę, że to jest mega fundamentalna zmiana mentalna, którą musimy przejść i to może zaburzyć w ogóle taki

No dlaczego, czy w ogóle nawet jak te publikacje powstają, to niektórzy się cieszą, o tak, AI nas ogłupia i w ogóle będzie drama i nie ma tutaj sensu w ogóle się tak jakby tymi narzędziami posługiwać, bo one tylko dają nam złe rzeczy i w ogóle.

No to wam podsyłam artykuł sprzed 10 lat.

To jest tak jak te protesty nauczycieli przed wprowadzaniem kalkulatora do szkół.

Zobaczcie, cały nasz system, taki nie wiem, i pruski system edukacji i cały system nauki, który był faktycznie przygotowany pod korpo.

To było przygotowane pod to, żeby tworzyć takich ludzi, którzy potrafią dobrze pracować w fabryce, dobrze pracować w korpo, potrafią przez 8 godzin się teoretycznie skupić czy tam nawet wykonywać jakieś zadania narzucone z góry.

I do tego były potrzebne te wszystkie umiejętności i być może ta wiedza, która wypełniała nasze życie i tak naprawdę uczyła nas też jakiegoś tam podporządkowania czy jakiejś relacji.

No a tutaj Mariusz i Robert podnoszą to, że zastanawiają się przez jakie rzet napisać np.

I to jest ciekawy przykład, dlatego że weźcie pod uwagę to, ile czasu my spędziliśmy w szkole nad tym, żeby nauczyć się zasad ortografii.

Czy naprawdę nie byłoby OK, gdyby była tylko jedna wersja rzet?

Nie RZ, tylko na przykład samo RZ i byłoby to wszędzie.

RZ jest bez sensu.

Z punktu widzenia tego, ile czasu straciliśmy jako ludzie, jako ludzkość na naukę zasad, może interpunkcja ma sens, może niektóre rzeczy mają sens, tylko to polski język jest pełen takich rzeczy, których trzeba się nauczyć, a później i tak jest mnóstwo ludzi, których się okrzykuje, że ktoś ma dyslekcję albo coś takiego, bo po prostu nie umie pisać, nie umie dobrze czegoś napisać.

To znaczy, że nie dość, że poświęcamy mnóstwo czasu na to, żeby taką bezużyteczną wiedzę przekazać, to jeszcze dzielimy społeczeństwo na tych, którzy potrafią i nie potrafią, na tych lepszych i gorszych, na tych, którzy są dyslektykami, na tych, w których trochę inaczej funkcjonuje mózg.

No i generalnie jestem w stanie kwestionować wszystkie te rzeczy.

Nie mam większego problemu z tym, żeby na przykład moje dzieci nie znały świetnie zasad ortografii, mimo że naprawdę ja poświęciłem wiele czasu, ja dobrze tę ortografię znam, posługuję się całkiem nieźle językiem polskim, bo się dużo tego uczyłem.

I teraz, czy ten cały mój bagaż, to całe moje doświadczenie, które zebrałem i to, że ja poświęciłem na to tyle czasu, musi zdefiniować to, że ja na przykład moje dzieci muszę tego samego nauczyć?

No totalnie ograniczenia w myśleniu, w jakimś takim zamknięciem, w jakimś schemacie, który jest totalnie nieważny, no bo jak spojrzymy na wszystkich ludzi na świecie minus 41 milionów, no to nikt nie wie, jak pisać samorzet albo RZ, a jakoś sobie radzą, nie?

No, no co ci powiem, no generalnie rzecz biorąc, no ja, a właśnie ja miałem dać ci takie ćwiczenie, w sensie takie pytanie,

Wyobraź sobie teraz sytuację, w której wszystkie twoje dzisiejsze zadania, wszystkie, bez wyjątku, mogą być wykonane przez AI.

To, co masz wymyślić, zaprojektować, wygenerować, zlecić, zorganizować, wszystko jest zrobione przez AI.

Mam świetne życie, bo robię tylko to, co chcę i robię rzeczy kreatywne, robię rzeczy, które mnie drive'ują jako człowieka, czyli dawanie wartości, tworzenie sztuki, wychowywanie dzieci, robienie rzeczy, które dają mi radość.

I stąd uważam, że właśnie przechodzimy z tej ery

Niewolnictwa wiedzy do ery kreatywności, bo jeśli będzie wszystko za mnie mogło zrobić AI, to ja skupię się na tych rzeczach, które lubię i które oczywiście też może zrobić AI, tak jak wspomniane przez ciebie szachy.

Też może AI to zrobić, ale to nie zmienia faktu, że ja mam fun, jak gram z kimś w szachy, więc ogólnie to w ogóle nie wpłynie zupełnie na tę przestrzeń.

To po prostu pozwoli nam właśnie uwolnić swoją energię i swoje zasoby na to, żeby rozwijać się jako społeczeństwo, bo ja głęboko wierzę, że jednak ludzie naprawdę, nie wiem, jak ktoś siedzi, nie wiem, dwie, trzy, cztery, pięć godzin przed Netflixem, no to w końcu jak już siedzi, to mówię, kurde, nie wiem, no nie no, muszę coś zrobić, muszę coś oddać z siebie, nie, jakby już nie chcę siedzieć, nie chcę już

Pokłady energii są skończone, mój attention span jest skończony, poziomy energii w ciągu dnia są zmienne i teraz chodzi o to, że my wkładamy w tym momencie naszą największą energię w rzeczy, które często nie mają dużego znaczenia cywilizacyjnie.

Więc ja uważam, że AI mogłoby wykonać wszystkie te rzeczy.

To ja mam wiarę w ludzi i uważam, że robiliby wspaniałe, niesamowite, ciekawe rzeczy i nasz świat byłby dużo ciekawszy.

W sumie zająłbym się, tak jak mówisz, rzeczami, które mnie drive'ują.

możliwościami obecnej technologii albo budowanie rzeczy, które też są z jakiegoś powodu poza naszym zasięgiem.

To trochę tak jak przez ostatnie powiedzmy 3-4 tygodnie jak przeszedłem na nowe narzędzia do kodowania, to zacząłem bardzo dużo wdrażać rzeczy.

I już pomijając to, jakie z tych rzeczy z mojej wiedzy programistycznej ma dalej znaczenie, bo pisanie kodu bynajmniej już tą rzeczą nie jest, tak, zająłem się po prostu wdrażaniem, realizacją pomysłów, które do tej pory wisiały mi na liście, albo które były nawet gdzieś tam w obszarze

Takiego może kiedyś ukośnik nie wydarzy się, bo właśnie brakuje zasobów, brakuje wiedzy czy czasu na eksplorację jakiegoś tematu.

Czyli, że jakiś element jest niepoprawnie wyrównany, albo że jakiś proces uwierzytelnienia jakiejś tam usługi wymaga znajomości jakiegoś protokołu, o którym ja dopiero pierwszy raz czytam.

Widzę, że jest już duża grupa ludzi, którzy wykorzystują AI po to, żeby nie robić swojej pracy, żeby od niej uciekać.

Ostatnie spotkanie, rozmowa przy kawie,

Wiesz, Adaś, ja w ogóle teraz, nie wiem, jak wracam po trzech dniach urlopu, to ja w ogóle nie czytam tych wiadomości, które do mnie wysłali, bo AI mi podsumuje.

Na pewno są osoby, na które pewne zdolności czy w ogóle większość ich zdolności przestanie się rozwijać albo zacznie wprost zanikać.

Natomiast z pewnością będą też osoby, które podobnie jak niektórzy wykorzystują Internet po to, żeby scrollować TikToka,

A inni, czy robić jakieś inne rzeczy, bo nie wiem, scrollowanie TikToka może też niektórym dawać jakąś wartość, która jest niezaprzeczalna.

Tak, w tym przypadku też są osoby, które wykorzystują Internet do robienia rzeczy, które ich rozwijają, sprawiają, że są lepszymi ludźmi, odkrywają nowe hobby, pasje, związki, jakieś budują relacje i tak dalej, odkrywają świat.

Generalnie to jest narzędzie jak każde inne.

Odwróceniu, czyli jak AI może sprawić, żebyśmy byli mądrzejsi, żebyśmy robili rzeczy, na które zawsze mieliśmy ochotę, ale z jakiegoś powodu nie mogliśmy itd.

Czyli po prostu spojrzeć na to totalnie odwrotnie, nie przez ten pryzmat ograniczeń, problemów, wyimaginowanych w ogóle scenariuszy, które albo mają znaczenie, albo nie, tylko skupić się właśnie na tej drugiej stronie i gdzieś tam

Ja cały czas patrzę właśnie w tą drugą stronę i nawet w sytuacji gdyby, nie wiem, może to jest zbyt duże ego z mojej strony, ale uważam, że jakbym miał teraz właśnie wokół siebie albo najlepiej jakbym był zintegrowany w jakiś sposób z AI, to miałbym pomysły.

Tak, miałbym pomysł jak to wykorzystać do robienia dużych rzeczy, czy do robienia rzeczy ważnych dla mnie, bo niekoniecznie to muszą być duże rzeczy w ogólnym rozumieniu.

Ale spoko, to mega ciekawe też, co pisze na przykład Jerzy o języku.

Na ogół są to rzeczy,

Które po prostu my umiemy robić, a nie potrafią ich robić inni, albo efekt zrobienia tych rzeczy sprawia nam przyjemność.

Po prostu coś, co daje nam wewnętrzną satysfakcję.

No i tak jak to jest z tą pisownią JET i RZ, myślę, że mało komu daje

Przyjemność to, że poprawnie napisał słowo wydarzenia, ale z drugiej strony jest mnóstwo rzeczy związanych, czy to z językiem, czy z kaligrafią, czy z pisownią, które mogą takie być i są jakimiś formami artystycznymi, które też w pewien sposób trenują nasz mózg.

No i właśnie takie rzeczy warto jest doceniać, zrozumieć i właśnie uczyć się ich, ponieważ mają one znaczenie.

Więc jest mnóstwo rzeczy, które pozwalają zrobić to dobrze, mądrze i świadomie.

Faktycznie nie interesuje mnie za bardzo znajomość perfekcyjnej gramatyki czy ortografii przez moje dzieci, ale interesuje mnie, żeby np.

Tutaj można podać mnóstwo tego typu przykładów.

Tutaj Marek wspomina, że neurolog po udarze zapisał znajomemu naukę chińskiego.

Musimy tak naprawdę wykazać się jeszcze większą ciekawością świata niż pewne ograniczenia mentalne, które zostały nam narzucane zarówno kulturowo,

No jak i ograniczenia, które wprost są narzucone w związku z jakimiś siłami, które rozkładają się na świecie tak, jak się rozkładają, w związku z systemem, w którym żyjemy, w związku z kapitalizmem, tam, gdzie po prostu jest kierowana uwaga ludzi i kto tym steruje.

Myślę, że to wszystko jest istotne, a jak sobie zdamy z tego sprawę i zastanowimy się nad tymi naprawdę ważnymi rzeczami, no to okaże się, że ze sztuczną inteligencją będziemy just fine albo nawet better.

Widzę, że też aktywowaliście się trochę na czacie, więc fajnie, że mieliśmy możliwość wymiany takich spostrzeżeń.

Ogólnie wydarzenia są cykliczne, więc polecam gdzieś obserwować mnie na Eksie czy na Linkedinie.

Ja tam zawsze wrzucam informacje na temat wydarzeń.