Mentionsy

Rozmowy Polskiego Radia 24
Rozmowy Polskiego Radia 24
29.10.2025 18:30

Dlaczego afera CPK wyszła na jaw dopiero teraz? "Nawrocki nie wygrałby wyborów"

Poseł Polski 2050 ma żal do urzędników KOWR i CPK, że nie poinformowali opinii publicznej o sprzedaży działki w miejscowości Zabłotnia. - Jestem przekonany, że gdyby to zostało zrobione, to mielibyśmy inny wynik wyborów prezydenckich dlatego, że sprawa CPK, była bardzo szeroko wykorzystywana i nagłaśniana przez Karola Nowrockiego, który atakował rząd za opóźnienie w budowie - mówił w Polskim Radiu 24 Sławomir Ćwik.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "CPK"

No i pan mówi, że ta firma powinna brać pod uwagę bojkot konsumencki, bo sprawa CPK jest ważna społecznie.

Biorąc pod uwagę, jak ważne CPK jest dla całej Polski, jak od kilku lat słyszymy o tym, że wszyscy będziemy z niego korzystać i że trzeba jak najszybciej go wybudować.

Będzie miał być wybudowane CPK, wartość tych gruntów może sięgnąć 400 milionów, może też opóźnić w ogóle prowadzenie tej inwestycji, to odbiór społeczny takiej osoby będzie jednoznacznie negatywny.

Ja też mam żal, szczerze mówiąc, do urzędników KOWR-u i CPK, że my o tym fakcie dowiedzieliśmy się dopiero z publikacji dziennikarza, który opublikował artykuł w poniedziałek, a nie zostało to wcześniej ujawnione opinii publicznej.

Dlatego, że sprawa CPK, proszę pamiętać, była także bardzo szeroko wykorzystywana i nagłaśniana przez wówczas kandydata Karola Nawrockiego, który atakował rząd za opóźnienie w budowie CPK i gdyby ta sprawa była wcześniej ujawniona, że to politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy przecież wystawili i popierali Karola Nawrockiego,

W taki sposób nie zabezpieczyli interesów państwa, narazili skarb państwa na olbrzymie straty i opóźnienie w budowie CPK, to śmiem twierdzić, że Karol Nawrocki nie wygrałby wyborów prezydenckich.

Ba, Maciej Lasek, pełnomocnik rządu do spraw CPK, dopiero po 595 dniach od dowiedzenia się o tej sprawie poinformował o tym prokuraturę.

Przecież to było i KOWR, i CPK, i Wody Polskie, i Minister Rolnictwa, który wyrażał zgodę.

I to zarówno w KOWR-ze, w CPK i tak dalej.

Przykładowo pan Marcin Chorała jako koordynator ze strony PiS-u całego projektu CPK doskonale o tym wiedział, ale też milczał.

Pismo wiemy, że trafiło do Ministerstwa Rolnictwa, natomiast sam pan Smolarz nie odpowiadał na to pismo skierowane przez CPK.

To znaczy ewidentnie największym winnym są politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy kierowali KOWR-em, Ministerstwem Rolnictwa, Wodami Polskimi w ostatnich dniach rządów Prawa i Sprawiedliwości, które dopuściły do tego, że tą działkę w ogóle sprzedano, mimo że CPK zgłaszał, że ta działka jest niezbędna do przeprowadzenia inwestycji.

Nawet gdyby ona nie była potrzebna pod CPK, to ten proces sprzedaży był nietransparentny.