Mentionsy

Rozmawiam, bo lubię. Weronika Wawrzkowicz
Rozmawiam, bo lubię. Weronika Wawrzkowicz
27.02.2026 17:37

Sylwia Góra „W stronę Anny"

Stała w cieniu, była żoną znanego pisarza. Ich małżeństwo trwało 57 lat. Jak często czuła się w tej relacji samotna? Anna Iwaszkiewicz - kim była wyjęta z roli partnerki i matki? Kim mogła zostać, gdyby dała sobie prawo do zajęcia twórczej przestrzeni? Zastanawiam się na tymi pytaniami po lekturze książki Sylwii Góry. O tym, jak intensywnie Anna odbierała świat, świadczą jej osobiste zapiski, fragmenty korespondencji, tłumaczenia. W biografii jednej osoby życie zapisało wiele bolesnych strat. W tej historii pojawiają się m.in.: duża wrażliwość, religijna obsesja i choroba, która przez lata wpływała na codzienność całej rodziny. Ile wiemy o Annie Iwaszkiewicz dziś, a co już na zawsze pozostanie tajemnicą? Porozmawiamy o tym w poniedziałek, do zobaczenia!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Iwaszkiewiczów"

Iwaszkiewiczów, więc ona opracowywała te listy, a dodam tutaj dla państwa, którzy nie mieli okazji pewnie widzieć rękopisu Anny, ona pisała bardzo drobnymi, niewyraźnymi literkami, więc cieszę się, że pani Ewa

Była to prywatna klinika pod Krakowem i najprawdopodobniej ta dokumentacja medyczna się nie zachowała, ale być może, tak jak z różnymi listami Iwaszkiewiczów wychodzi, gdzieś kiedyś jednak wypłynie w najmniej oczekiwanym momencie.

Anny Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.

Chyba pierwszy raz tak publicznie, w książce, w formie takiej większej, Piotr Mitzner, czyli w eseju o małżeństwie Iwaszkiewiczów, napisał o tym, że Anna rzeczywiście w tworkach była, że chorowała, no i że Jarosław rzeczywiście porzucił w jakiś sposób karierę dyplomatyczną, żeby zająć się żoną.

Natomiast skoro przeczytaliśmy to już oficjalnie u Piotra Micinera, który przyjaźnił się z rodzinami Iwaszkiewiczów, to stał się trochę temat.

Na szczęście ja współpracowałam z rodziną, która jest bardzo otwarta i to tak naprawdę już córki Iwaszkiewiczów, Maria i Teresa.

A rzeczywiście rodzina Iwaszkiewiczów, zwłaszcza jak powiedzieliśmy Anna, uratowali wiele istnień i o tym jest też książka, akurat bardzo szczegółowo, jeżeli ktoś jest zainteresowany.

Ona też napisała przecież Nasze Zwierzęta i ten cały zwierzyniec Iwaszkiewiczów w książce Nasze Zwierzęta Państwo mogą poznać, ale bardzo lubię też taką opowieść, kiedy ona mówi, że wraz z wiekiem im robi się starsza, tym bardziej dostrzega to wszystko, co jest na wyciągnięcie ręki, że oczywiście ma w głowie jakieś stopklatki z podróży, ale na przykład zachód słońca w ich ogrodzie każdego dnia wygląda inaczej i że te drzewa mogą ją cieszyć i to było jakieś takie mi

Ten ich kontakt się zupełnie urywa, co nie znaczy, że Anna jeszcze w swoich dziennikach, kiedy uważnie przeczytamy, nie docenia urody innych kobiet, sąsiadek czy innych intelektualistek, które się pojawiają w orbicie Iwaszkiewiczów już w późniejszych latach ich życia.