Mentionsy
Sylwia Góra „W stronę Anny"
Stała w cieniu, była żoną znanego pisarza. Ich małżeństwo trwało 57 lat. Jak często czuła się w tej relacji samotna? Anna Iwaszkiewicz - kim była wyjęta z roli partnerki i matki? Kim mogła zostać, gdyby dała sobie prawo do zajęcia twórczej przestrzeni? Zastanawiam się na tymi pytaniami po lekturze książki Sylwii Góry. O tym, jak intensywnie Anna odbierała świat, świadczą jej osobiste zapiski, fragmenty korespondencji, tłumaczenia. W biografii jednej osoby życie zapisało wiele bolesnych strat. W tej historii pojawiają się m.in.: duża wrażliwość, religijna obsesja i choroba, która przez lata wpływała na codzienność całej rodziny. Ile wiemy o Annie Iwaszkiewicz dziś, a co już na zawsze pozostanie tajemnicą? Porozmawiamy o tym w poniedziałek, do zobaczenia!
Szukaj w treści odcinka
Iwaszkiewiczów, więc ona opracowywała te listy, a dodam tutaj dla państwa, którzy nie mieli okazji pewnie widzieć rękopisu Anny, ona pisała bardzo drobnymi, niewyraźnymi literkami, więc cieszę się, że pani Ewa
Była to prywatna klinika pod Krakowem i najprawdopodobniej ta dokumentacja medyczna się nie zachowała, ale być może, tak jak z różnymi listami Iwaszkiewiczów wychodzi, gdzieś kiedyś jednak wypłynie w najmniej oczekiwanym momencie.
Anny Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.
Chyba pierwszy raz tak publicznie, w książce, w formie takiej większej, Piotr Mitzner, czyli w eseju o małżeństwie Iwaszkiewiczów, napisał o tym, że Anna rzeczywiście w tworkach była, że chorowała, no i że Jarosław rzeczywiście porzucił w jakiś sposób karierę dyplomatyczną, żeby zająć się żoną.
Natomiast skoro przeczytaliśmy to już oficjalnie u Piotra Micinera, który przyjaźnił się z rodzinami Iwaszkiewiczów, to stał się trochę temat.
Na szczęście ja współpracowałam z rodziną, która jest bardzo otwarta i to tak naprawdę już córki Iwaszkiewiczów, Maria i Teresa.
A rzeczywiście rodzina Iwaszkiewiczów, zwłaszcza jak powiedzieliśmy Anna, uratowali wiele istnień i o tym jest też książka, akurat bardzo szczegółowo, jeżeli ktoś jest zainteresowany.
Ona też napisała przecież Nasze Zwierzęta i ten cały zwierzyniec Iwaszkiewiczów w książce Nasze Zwierzęta Państwo mogą poznać, ale bardzo lubię też taką opowieść, kiedy ona mówi, że wraz z wiekiem im robi się starsza, tym bardziej dostrzega to wszystko, co jest na wyciągnięcie ręki, że oczywiście ma w głowie jakieś stopklatki z podróży, ale na przykład zachód słońca w ich ogrodzie każdego dnia wygląda inaczej i że te drzewa mogą ją cieszyć i to było jakieś takie mi
Ten ich kontakt się zupełnie urywa, co nie znaczy, że Anna jeszcze w swoich dziennikach, kiedy uważnie przeczytamy, nie docenia urody innych kobiet, sąsiadek czy innych intelektualistek, które się pojawiają w orbicie Iwaszkiewiczów już w późniejszych latach ich życia.
Ostatnie odcinki
-
Agnieszka Antosik „Drzewnik"
03.03.2026 17:41
-
Małgorzata Żebrowska „Matczyzna"
02.03.2026 16:40
-
Dorota Groyecka „Krwinki. Opowieści o stracie i...
01.03.2026 17:40
-
Sylwia Zientek „Blask Montparnasse'u. Artystki ...
28.02.2026 19:38
-
Sylwia Góra „W stronę Anny"
27.02.2026 17:37
-
Karolina Dzimira-Zarzycka „Własna pracownia."
26.02.2026 19:36
-
Natasza Socha „Kamienica pszczół"
26.02.2026 18:37
-
Danuta Rocławska „Próba ognia"
25.02.2026 18:35
-
Anna Kańtoch „Wiara”
24.02.2026 18:34
-
Iza Klementowska „Nomadzi"
24.02.2026 16:33