Mentionsy

Rozmawiam, bo lubię. Weronika Wawrzkowicz
Rozmawiam, bo lubię. Weronika Wawrzkowicz
20.02.2026 18:00

Marcin Szczygielski - zwycięzca Literackiej Podróży Hestii

Wszyscy jesteśmy wyposażeni w wyobraźnię, ale nie każdy potrafi się nią bawić tak, jak Marcin Szczygielski. Jeśli jeszcze nie znacie jego „Makabramy”, to najwyższy czas nadrobić lekturę. Dzięki niej poznacie rodzinę Rodomirów. Mają wyjątkową moc – namierzają mroczne siły zła i unieszkodliwiają je za pomocą piękna. Nie przegapcie okazji do spotkania ze zwycięzcą nagrody Literacka Podróż Hestii. Do zobaczenia w piątek!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "W."

No i teraz z ogromną radością witam na pokładzie Rozmawiam, bo lubię Marcina Szczygielskiego razem z jego książką Macabrama, czyli tom trzeci przygód Rodomiłów.

I cóż, oni walczą z tymi demonami, potworami, chochlikami, zmorami najróżniejszymi, głównie przy pomocy eliksirów kwiatowych, najróżniejszych maści, olejków, wywarów.

Po prostu absolutnie nie miała z tym żadnych problemów.

I ja kiedy zaczynałem pisać cykl o rodomiłowie, to się zaczęło wszystko od kwiatokosów.

I pamiętam, że ja nie lubiłem moich rówieśników.

Pamiętam, ja mieszkałem na Pszczółku Grochowskim, to jest takie osiedle w Warszawie, które uwielbiam, osiedle Hansenów, zdumiewające, jeden blok, który się ciągnie przez półtora kilometra, ma kształt właściwie litery W.

To była książka dla dzieciaków.

No ale oczywiście, jak wszystkie powieści Chmielewskie, miałam mnóstwo bardzo zabawnych momentów.

Jeszcze nie było zimy w domu Rodomiłów.

I sytuacja, która generalnie nie jest moją ulubioną w moim życiu, czyli spotkania autorskie mogą mi przynieść pewną korzyść też, inną poza tym, że docieram ze swoimi książkami do potencjalnych czytelników.

I takie, no tam, kwiatek, jakieś takie tam nazwy dla potworów.

Ja sobie je zapisuję i teraz już w dużej mierze korzystam z tych wymyślonych przez tych moich małych widzów i czytelników pomysłów.

Ale stara się wywiązywać ze swoich rodzicielskich obowiązków.

On jest determinujący dla ich być albo nie być jako czarnowidzów.

Ale zanim do tego doszło, ja przez ładnych parę lat współpracowałem z wydawnictwem W.A.B.

Dużo ciekawych informacji dzięki temu zdobyłem, jeżeli chodzi o świat autorów i świat wydawców.

I siedziałem sobie w domu, coś tam robiłem i zadzwonił telefon i patrzę, że dzwonił Adam Widmański z wydawnictwa W.A.B., czyli W.

I ja miałem mega luksusową dzięki temu sytuację, bo ja nigdy nie musiałem zabiegać o wydawców.

Wyrwie z ręki egzemplarz z wybiegów.

Na pewno dla mnie taką sytuacją, która pomaga mi zdobyć równowagę wewnętrzną, pogodę ducha i jakiś taki spokój, to jest separacja od świata i od bodźców.

I jeżeli szukam właśnie, no to w takiej jakiejś rutynie, spokoju, wtedy nagle się świat zaczyna wydawać ciekawy i zaczyna mnie dużo rzeczy interesować i śpię lepiej i nie budzę się w nocy, zastanawiając się nad tym, że Boże, dlaczego ja nie prowadzę webinarów.

To wiesz, bo tutaj akurat z Hestią jest tak, że najczęściej to zgłasza wydawca, więc tutaj jestem skazany na łaskę i nie łaskę moich wydawców.