Mentionsy

Rozbitkowie Pacyfiku. Podcast historyczny
Rozbitkowie Pacyfiku. Podcast historyczny
08.12.2024 18:48

Machiaweliczny Lope Martin

W "Rozbitkach Pacyfiku" szekspirowska tragedia non-fiction oparta na relacji prostego żołnierza - Juana Martineza.

Rozdziały (11)

1. Juan Martínez i jego opowieść

Podróżnik Juan Martínez opowiada o swoich doświadczeniach jako rozbitek i wprowadza w temat odkrywania Filipin przez Hiszpanów.

2. Plan kolonizacji Filipin

Analiza planu kolonizacji Filipin przez Hiszpanów i rozmowa o roli Andresa Urdanety w tej wyprawie.

3. Wyprawa San Pedro i San Lucas

Opis podróży San Lucasa i jego nawigatora Lope Martina, którzy zniknęli podczas wyprawy i wrócili do Ameryki.

4. Lope Martin i jego kariera

Przedstawienie życia i kariery Lope Martina, nawigatora, który zniknął podczas wyprawy.

5. San Jeronimo i bunt na pokładzie

Opis sytuacji na pokładzie San Jeronimo, buntu i śmierci kapitana, a także próby Lope Martina ucieczki.

6. Koniec wyprawy i konsekwencje

Podsumowanie wyprawy i konsekwencji dla Lope Martina, a także jego próby ucieczki przed śmiercią.

7. Selekcja załogi i konsekwencje

Lope Martin dokonuje selekcji wśród załogi, aby pozbyć się niezgodnych członków, co prowadzi do konfliktu z resztą załogi.

8. Awantura na atolu Uyelang

Lope Martin próbuje uchronić się przed zatrzymaniem na Filipinach, ale jego plany nie powodują sukcesu.

9. Zakłócenia i zdrady

Zakłócenia w załodze prowadzą do zdrad i konfliktu, co kończy się wyzwoleniem statku przez przeciwników Lope Martina.

10. Teoria o przeżyciu Lope Martina

Teoria, że Lope Martin przeżył i żyje dalej, choć nie ma dowodów na to.

11. Kwestia koloru skóry

Komentarz na temat roli koloru skóry w opowieści Juana Martineza, sugerując, że nie odgrywa w niej istotnej roli.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Lope Martin"

Awanturnicze losy Lope Martina przybliży Damian Leszczyński, profesor filozofii, znawca dawnej literatury podróżniczej, który sam odwiedzał różne rejony świata i pisze na ten temat książki.

Dowódca nakazał Lope Martinowi, nawigatorowi San Lucas, aby nie oddalał się od armady i szedł nie więcej niż pół ligi przed statkiem flagowym.

Istniało bowiem podejrzenie, że zaginął z winy lub nieostrożności Lope Martina.

San Lucas pod dowództwem Ariano i Lope Martina.

To wszystko wiedzieli, natomiast w praktyce Lope Martin wykorzystał to doskonale.

Kiedy zastanawiałem się nad tym, co zrobić, biorąc do rąk mapę, uważnie ją studiując i rozważając wszelkie niedogodności naszej podróży, Lope Martin powiedział, że najlepszą rzeczą będzie wrócić do Nowej Hiszpanii.

Niektórzy, jak Henryk Calsey, uważają, że Arellano i Lope Martin kłamali, że nigdy nie dotarli na Filipiny.

Alfonso de Arellano i Lope Martin opowiadają o tym, jak desperacko próbowali odnaleźć pozostałą część wyprawy Legaspiego, jak krążyli po Filipinach i też jak zostawiali znaki na drzewach oraz słoje z listami, co było w tamtym czasie dość powszechną praktyką.

To było bardzo pomocne i rzeczywiście sporo takich rzeczy zostawiono i to samo robił Lope Martin i kapitan Arellano.

Ledwie udaje im się oczyścić czy wyjść cało z tej opresji, a tu Lope Martin wpada w kolejne tarapaty, dostaje pieniądze na kolejną wyprawę, no i defrauduje.

No, Lope Martin został doceniony.

Plan polegał na tym, że Lope Martin popłynie do tej Ameryki.

Natomiast dowódca, którego wybrano, dostał list, w którym było napisane, że Lope Martin ma zostać stracony.

Krótko mówiąc, Lope Martin płynął na statku po własną śmierć.

Pech chciał, pech dla kapitana tego statku, że Lope Martin dowiedział się, że został skazany na śmierć, ale nikomu o tym nie powiedział.

Mamy tutaj już trochę powiedziane o Lope Martinie, a co wiemy o reszcie załogi, a przede wszystkim o kapitanie San Jeronimo.

Za wszystko Martínez obwinia Lope Martina, który był dla niego złym duchem tego rejsu, który doprowadził do tego, że historia, która już u progu musiała się toczyć źle, potoczyła się jeszcze gorzej.

Lope Martin, który wiedział o tym, że płynie po śmierć,

Nie decyduje się na to, żeby w jakiś sposób pomóc Lope Martinowi, żeby oddalić go od widma śmierci.

Lope Martin miał nadzieję, że po śmierci kapitana przekona żołnierzy, aby płynęli z nim zupełnie gdzie indziej.

Lope Martin nie mógł czekać, bo cały czas płynęli na zachód, więc cały czas widmo jego śmierci się zbliżało.

Co więcej, Lope Martin w świetle prawa występował, a mianowicie jako człowiek, który karze buntownika.

Lope Martin mógł tak działać, ponieważ miał za sobą ludzi pochodzących z rodzinnych stron, a więc poleganie na tych ziomkach to była rzecz bardzo ważna.

Lope Martin jako nawigator tego statku mógł kompletować załogę, więc wiedząc o tym, że będzie musiał jakoś wybrnąć z tej trudnej sytuacji,

Tam grawa bank po raz kolejny Lope Martin, tym razem się przelicza.

No tak, kiedy dotarli na Wyspy Marshala, Lope Martin stwierdził, że musi dokonać selekcji wśród załogi, to znaczy musi wyeliminować osoby, które mu nie sprzyjają, bo jeżeli przejmą oni władzę, to dowiozą go na te Filipiny, gdzie czekał na niego wyrok śmierci, w związku z czym wszedł na płciznę przy Atollu.

I wszelkich przedmiotów nawigacyjnych, które wyciągnięto na brzeg, w związku z czym statek stał sobie w lagunie, cała załoga była na brzegu, a Lope Martin zastanawiał się, co robić dalej.

Dokonuje tej selekcji, niby wszystko idzie zgodnie z planem, ale jednak ci, którzy byli niezdecydowani, w pewnym momencie przechodzą na stronę przeciwną Lope Martinowi.

Tam trwały rozmowy cały czas między marynarzami, więc ktoś im uświadomił, że to się źle skończy, że jeżeli ich złapią, to wszyscy wylądują na szubienicy, a przy okazji mogą zostać poćwiartowani albo jeszcze przeżyć jakieś dotkliwe tortury, w związku z czym ta grupa niezdecydowanych dołączyła do przeciwników Lope Martina i któregoś dnia, był to 16 lipca 1566 roku,

Lope Martin zostawił na pokładzie swoich druhów, którzy się upili, więc nie było trudno ich wyrzucić za burtę.

No to już większość stanęła po stronie wygranych, czyli tych, którzy przejęli statek, a mniejszość tylko postanowiła wspierać Lope Martina.

Przez jakiś czas trwały pertraktacje, to znaczy załoga potrzebowała przyrządów nawigacyjnych, na statku było pożywienie, więc Lope Martin prowadził z nimi jakieś wymiany, licząc na to, że upływ czasu spowoduje, że jednak ludzie staną po jego stronie.

Większość ludzi z załogi San Jeronimo dostała się na pokład i jedyne co widzieli to grupka sojuszników Lope Martina stojąca na brzegu atolu, który oddalał się, oddalał aż zniknął za horyzontem.

Być może jeszcze ci, którzy pozostali z Lope Martinem rozwinęli transparent, na którym oferowali, że zabiją Lope Martina w zamian za to, że zostaną zabrani?

Dopóki mogli dostać się na statek, mogliby go zdradzić i myślę, że byli zdecydowani to zrobić, ale w momencie, kiedy statek San Jeronimo zniknął za horyzontem i zostali sami na tym atolu, to Lope Martin był ich jedyną nadzieją, ponieważ był doskonałym nawigatorem, znał się też na szkutnictwie, w związku z czym było niemal pewne, że zbuduje statek

Wychodzi na to, że ta grupa rozbitków, kilkunastu rozbitków pod wodzą Lope Martina opuściła ten atol.

W Madrycie w 2021 roku jest próbą bardzo fantastycznej rekonstrukcji przyszłości Lope Martina i jego dalszych losów, gdzie Lope Martin dociera do Chin, bierze udział w handlu między Chinami a innymi państwami i staje się tam ważną osobistością.

Cała ta opowieść Juana Martineza jest bardzo nieprzychylna wobec Lope Martina.

Natomiast to, co zaczął wyprawiać Lope Martin, doprowadziło do tego, że życie całej załogi zawisło na włosku, ponieważ zależeli od kaprysów człowieka, który próbował rozegrać wszystko pod kątem własnego interesu.