Mentionsy
#66 Zabawki a rozwój emocjonalny – co naprawdę wspiera dziecko?
Czy każda zabawka wspiera rozwój dziecka?Nie. Niektóre pomagają dziecku regulować emocje, inne tylko... świecą i hałasują 🎵⚡W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o tym, jak zabawki wpływają na emocje, samoregulację i poczucie bezpieczeństwa dziecka.Dowiesz się:🎠 dlaczego zabawa to nie tylko rozrywka, ale sposób, w jaki dziecko uczy się siebie,💛 jakie zabawki wspierają emocje, kreatywność i spokój,🚫 które zabawki mogą szkodzić - przebodźcowywać, rozpraszać i odbierać dziecku sprawczość,🧱 dlaczego mniej zabawek = więcej emocjonalnego rozwoju,🐻 co naprawdę oznacza przywiązanie do „tej jednej” ulubionej zabawki,🌱 jak przez zabawę dziecko uczy się radzić z frustracją, lękiem czy tęsknotą.Bo dziecko nie bawi się zabawkami - ono mówi przez nie o sobie. 💬💛
Szukaj w treści odcinka
Ale jeżeli chodzi o ten rozwój społeczny, to super też się sprawdzą rzeczy, które po prostu można robić w kooperatywie.
Budujemy miasto i musimy się dogadać, jak to miasto będzie wyglądać, bo ja mam swoje pomysły na budowle.
Standardowo prosimy was o suby, lajki, komentarze, a za dotychczasowe... Dziękujemy.
Dzisiaj będziemy rozmawiać o...
Podobało się naszym słuchaczom, więc idziemy dalej i wspieramy kolejne elementy rozwoju.
Ja totalnie uwielbiam ten moment, teraz szczególnie jak się widzimy z twoją siostrą, gdzie są po prostu małe dzieci.
Ty szukasz, czytasz, ktoś słucha nas, dzisiaj musi się męczyć z nami te 30 minut, żeby wybrać coś fajnego.
Natomiast rzeczywiście te prezenty... No tak, najsilniejsze wspomnienia mam, jestem w stanie wymienić bardzo dużo prezentów, które dostałem pod choinkę, a nie jestem w stanie wymienić, że na przykład w tym roku był ekstra, nie wiem, łosoś albo jakaś inna ryba.
No mega to pamiętam i pamiętam, że to było w Biedronce do kupienia i mi się tak strasznie marzyło, ale to był strasznie drogi zeszyt.
Ty pewnie się stękałaś jak ona już go miała.
Dobrze, ale zróbmy to sprawiedliwie dla tych słuchaczy, którzy nie chcą się wracać do poprzedniego odcinka i spędzać tam kolejnych 30 minut.
Czyli wszystko co pozwoli dziecku opowiadać historię i pokazywać te swoje emocje przez wcielanie się w tych bohaterów.
Nawet się zmieściłaś w czasie.
Żeby on się lepiej z wieśkiem w Piaskownicy dogadywał, nie?
Wiesz co, zabawki, bo my dzisiaj o tych materialnych prezentach, to ktoś nam może zarzucić, no to jak tak, to niech tym prezentem będzie właśnie wycieczka z przyjaciółmi gdzieś tam, nie?
Ale umówmy się.
Ja nawet pamiętam takie jedno urodziny Franka, gdzie on poprosił wszystkich gości z rodziny o pieniądze, bo zbierał sobie, oszczędzał wtedy na taki duży zestaw Lego.
I on wieczorem powiedział mi, że żałuje, że nie podzielił sobie gości i nie poprosił tych o pieniądze, a tych o zabawki, bo cieszy się z tych pieniędzy i wie, że sobie kupi tamten wymarzony zestaw, ale jednocześnie, że na tych urodzinach nie miał tego elementu takiej niespodzianki, takiego wiesz, tego szaleszczącego papieru, że tego mu brakowało.
To będą te zabawki, które pozwalają znowu wcielać się w rolę.
Natomiast tutaj już w opakowaniu jakiejś historii, czyli kasa, gdzie się bawimy w sklep, garnki do zabawy w restaurację, kuchnia do zabawy w restaurację, zestaw małego lekarza, czyli te elementy, które pozwolą dziecku wcielić się w rolę społeczną.
Wyobrazić sobie i to są zabawki do zabawy w duecie z rodzicem, siostrą, przyjaciółką, gdzie trenujemy to jak się do siebie zwracać.
Możemy się tym pobawić i tym powygłupiać.
Tak, gry planszowe też się świetnie sprawdzą, no bo tutaj… Tylko trzeba wtedy zaprosić… Partnera, partnera do gry, tak.
Gry planszowe też się świetnie sprawdzają i tutaj na początku, jak zawsze, polecam te gry kooperacyjne, w których musimy współpracować, żeby osiągnąć jakiś sukces.
A dopiero kolejnym krokiem powinny być te gry rywalizacyjne, gdzie no też trzeba się nauczyć pogratulowania komuś sukcesu i poradzenia sobie z własną porażką wytrzymania tej sytuacji właśnie społecznej.
Bardzo ciekawe, że mówisz o tej kolejności, bo przecież, nie wiem, szachów uczy się dzieci od przedszkola.
Wiesz co, szachy są w ogóle super i uważam, że wszystkie dzieci powinny się uczynić w szachy.
Po drugie musimy planować tą taktykę, przewidywać ruchy przeciwnika.
Niesamowity wysiłek dla mózgu, bardzo rozwijający.
Ok, gry, wideo, o których wspomniałeś, bym jednak odrzuciła, bo najwięcej uczymy się w relacji z drugim człowiekiem, gdzie widzimy też jego mimikę, wiesz, to jak on się skupia nad tym kolejnym ruchem, planuje i staramy się w ogóle odszyfrować z jego twarzy, czy czuje, jak bardzo jego sytuacja jest beznadziejna w tej rozgrywce, więc to jest na pewno przewaga gier analogowych nad tymi grami wideo.
W ramach dygresji gry rzeczywiście generalnie po prostu są świetne, ale jeżeli chodzi o ten rozwój społeczny, to super też się sprawdzą rzeczy, które po prostu można robić w kooperatywie i to mogą być klocki, ale z taką myślą, z taką intencją, że będziemy budować z nich wspólnie.
Budujemy miasto i musimy się dogadać jak to miasto będzie wyglądać, bo ja mam swoje pomysły na budowle.
Ok, a teraz bardzo dużo się mówi, nie wiem czy jest bardzo modne, bardzo dużo się mówi o integracji sensorycznej.
Jak widzę, wiesz, dresy sensoryczne, to mi się robi słabo.
I było w opisie wpisane tak.
Rzeczywiście jest... Dzisiaj nie o integracji sensorycznej, może też kiedyś nagramy taki odcinek.
Po drugie dlatego, że wszelkie ugniatanie, dotykanie, kołysanie się, bujanie bardzo wspiera regulację emocji.
Innej osobie, która jest w dużym napięciu, która się reguluje przez ruch, więc to jej rzeczywiście pomoże.
Więc jakby ja się z tym zgadzam, że to rzeczywiście będzie wspierać wiele rzeczy.
Tak, i z tym się właśnie zgadzam.
Okej, bo ja wyobraziłam sobie, że wiesz, że są takie elementy, że tutaj się skupiasz, a tutaj możesz sobie coś poruszać, pomanewrować, pomanipulować, tak sobie to wyobraziłam.
Tak, więc możemy dokładnie kupić, słuchajcie, mąkę, wodę, olej i zaprosić dziecko do robienia mieszanek z tego i sprawdzania jaka będzie struktura, kiedy to będzie przypominać gluta, a kiedy śnieg.
My mieszkamy w Beskidach i tutaj lokalny patriotyzm się włącza.
Miałeś taką, na której się skacze.
Słuchajcie, to też chodzi o to poczucie własnego ciała, o to ćwiczenie równowagi, balansowania, osadzenia się.
Ok, to przejdźmy teraz do kolejnej kategorii zabawek, która niestety dzięki naszym przyjaciołom ze wschodu wlewa się do Europy.
Nie potrzebujesz podstawki do kwiatków, tylko po to, żeby się pograć, pobawić, no rozrywka.
Porozrywkować się.
Więc słuchajcie, na te zabawki elektroniczne też może znaleźć się miejsce w naszym domu.
To jest taki moment intensywnego rozwoju, gdzie się tworzy bardzo dużo, tak dużo jak nigdy później połączeń w mózgu.
Ale patrz jak to Matka Natura zrobiła, że jakby my do końca do tego drugiego roku życia to za bardzo nie pamiętamy co tam się działo.
A w mózgu się robi niezła przebudowa.
A w mózgu się robi niezła przebudowa i to się tam mówi, że robi najwięcej tego, dlatego że potem już nie możesz tego zniszczyć.
Znaczy no, jak się zaprujesz tym anarkotykami... Tak, ale w ogóle możemy kiedyś pogadać o mózgu maluchów, bo to jest mega ciekawy temat.
Może nam wybaczą nasi słuchacze.
No jeżeli mam więcej tych doświadczeń z zabawką elektroniczną pod tytułem włącz wyłącz włączam przycisk gra wyłączam się wyłącza i słyszę tylko ten taki syntetyczny dźwięk mogę tak powiedzieć syntetyczny.
To do tego się przystosowuje mój mózg, a jeżeli mamy mało tym samym, bo tylko tam klikam w tej zabawce, a mamy mało doświadczeń z drugim człowiekiem, relacyjnych, obserwowania oczu, mimiki, no to osłabiają się te neurony odpowiedzialne właśnie za odczytywanie tych informacji z twarzy drugiego człowieka.
Ale to była zabawka, jeżeli ja potrzebowałam się wysikać i nie chciałam tego robić z dzieckiem na rękach, to to mi pozwalało się wysikać.
Ja mogę w ciemno pozdrowić dziecka, Stasia.
Więc czasami te zabawki, wiesz, są szansą, natomiast nie jest to zabawka, z której nasze dziecko powinno korzystać, bawić się, nie powinna być tam codziennie obecna, więc w tych pierwszych latach życia rezygnujemy z tych zabawek.
I rozwijała się właśnie ta mowa.
A jeżeli chodzi o zabawki elektroniczne, musisz mi pomóc powymyślać przykłady, żebym sobie wyobraziła te nie dla maluszków.
To są fajne zabawki, natomiast my dalej musimy pamiętać o tym, że je też trzeba by było limitować czasowo.
Wiesz, ja klikam, coś się dzieje.
Nie ma tam za dużo mojego wysiłku.
W sensie do kategorii ruchu zaliczane.
Musi to, musi tamto, musi czytać, sensoryka, smycha.
Dokładnie, i dziecko musi tak zaprogramować, żeby tam doszło, nie?
Nie wiem, bo nie wszystko się dzieje tylko na ekranie, ale... Nie będziemy tutaj lokować, to jest ogólno.
Czyli mamy dużo tych takich miesięcy jesienno-zimowych, gdzie są niskie temperatury, jest zimno, nie chce się wychodzić, jest szybko ciemno.
A jednocześnie wiemy o tym, a jak nie wiemy, to się właśnie dowiadujecie, że takim optymalną porcją ruchu dla dziecka to jest 90 minut dziennie.
Jakiś ćwiczeń, gimnastyki, spaceru, czyli nie mam na myśli tego ruchu, gdzie dziecko się wierci i kręci na kanapie.
To dużo mi się wydaje te 90 minut, biorąc pod uwagę, że dziecko spędza x godzin w przedszkolu czy szkole, a potem się robi ciemno.
No ale tam też się ruszają, nie?
W sensie mają jakieś... Mniej lub więcej, nie?
Musisz o tym pamiętać.
Więc fajnie jest też myśleć o takich prezentach, które w domu popołudniami, kiedy już jest ciemno na dworze i się nie chce wychodzić, pozwolą, zachęcą dziecko do tego ruchu.
Ale nie wiem dlaczego się nazywają sensoryczne.
A to w Dekathlonie taki można było kupić tor, w sensie takie były podstawy i takie deski i można było chodzić po tym.
I tam się to nie nazywało sensoryczne.
Albo taki tunel, który po złożeniu zajmuje mało miejsca, a jak się go rozłoży to jest taki długi.
Taka gąsienica.
Taka gąsienica materiałowa, gdzie tam dziecko się może przeczołgać i prześlizgiwać.
Bo na pewno jeszcze mi przychodzi do głowy drabinka, jeżeli się da zamontować w domu.
A jak nie ma tam akurat zajęć SI i fizjoterapii, może się powspinać na drabinki.
A tu też, tu też tak można wystawiać na Vinted, no ale my teraz nie mówimy o tym, jak się pozbywać nadmiaru z domu, tylko jakie prezenty wybierać.
To po pierwsze pamiętajmy o tym, że prezenty mają sprawiać przyjemność, więc bardzo dobrym wyborem będzie to, co się po prostu łączy z zainteresowaniem dziecka.
Jeżeli moje dziecko teraz się fascynuje syrenką Arielką, to komplet akcesoriów z syrenką.
Jeżeli się fascynuje Marvelem, no to kupujemy kolorowankę z
Gdybyś chciała go sprzedać, to nazwałabyś go sensoryczny kuferek regulacji emocji, ponieważ jego struktura pomaga wyregulować się dzieciom.
Jest tam naprawdę dużo takich akcesoriów, ale czym to się różni od każdej zabawki, którą dostaniecie w sklepie?
Tym, że jest to tak skompletowane i nic tam nie znalazło się z przypadku, żeby ten cały kuferek, wszystko co się tam znajduje, było dla dziecka narzędziem, które pomaga mu poradzić sobie z emocjami.
I możemy to wykorzystać zarówno do uczenia się tego radzenia w ramach treningu i zabawy, ale też docelowo, kiedy dziecko odczuwa dużą ekscytację, dużą frustrację, złość, strach, smutek idzie sobie do swojego kuferka i wyciąga z niego rzeczy, które będą go wspierać.
Ok, jeszcze mi zostały w głowie takie prezenty praktyczne, typu ubrania, kurtki na zimę, książki, coś co chyba nasze pokolenie pamięta.
Jak wprowadzałeś Franka w świat gotowania, to dostał taki specjalny nóż i obieraczkę, teoretycznie właśnie bezpieczne dla, znaczy teoretycznie, no rzeczywiście w praktyce się okazało, że nic się nie wydarzyło.
No ale jakby był bardziej mniej ostrożny, to mogłoby się wydarzyć.
Tam dostawał wtedy też książki kucharskie dla dzieci, fartuszek.
Książki głorskie dla dzieci, to jest też super rzecz.
My mamy dwie takie książki.
Jedna była od dziewczyn z Ala Antkowy, druga była od Basia B. Basia B. I to są takie, słuchajcie, książki obrazkowe, gdzie jest narysowane, co ma dziecko wsypać, wrzucić, więc nawet jeżeli tam jeszcze nie do końca umie czytać, no to jest w stanie gdzieś tam ilustracją, za ilustracją podążać i przyrządzić te pierwsze potrawy.
Więc to na pewno będzie wspierać samodzielność dziecka, ale też zegarek, jeżeli właśnie się uczymy odczytywania godzin.
Jeżeli wasze dziecko jeszcze nie zna się na odczytywaniu zegarka, to nie kupujemy zegarków elektronicznych.
Jakby zegarek elektroniczny to jest wisienka na torcie, bo jeżeli dzieci mają zegarki elektroniczne, to motywacja do uczenia się odczytywania tego tarczowego jest po prostu mniejsza, więc to też tak.
W dzisiejszym odcinku.
Zbliżają się święta i wiem, że będziecie na pewno chcieli sprawić jakiś prezent Frankowi, Kazikowi.
Mam słuchajcie taką listę zabawek, które wydaje mi się, że będą fajne.
Ostatnie odcinki
-
#76 Nadopiekuńczość w wychowaniu - co robi dzie...
16.02.2026 22:04
-
#75 Moje dziecko się nie skupia – norma rozwojo...
08.02.2026 17:33
-
#74 Czy dobry rodzic zawsze ma intuicję? O mici...
02.02.2026 07:05
-
#73 Czy dziecko manipuluje płaczem?
25.01.2026 17:00
-
#72 Dlaczego rodzice ciągle się martwią?
19.01.2026 21:58
-
#71 Bilans roku, co naprawdę miało znaczenie w ...
12.01.2026 18:21
-
#70 Dziecko rozczarowane prezentem. Jak uczyć w...
05.01.2026 20:19
-
#69 Świąteczne przebodźcowanie u dzieci- Jak po...
22.12.2025 14:49
-
#68 Najlepsze prezenty dla dzieci, które zostaj...
14.12.2025 17:00
-
# 67 Mądre kieszonkowe i pierwsze kroki z pieni...
07.12.2025 20:24