Mentionsy
"Wokół muzyki" - reportaż Doroty Bonieckiej-Górny i Jakuba Pazia
To opowieść o Szymonie Pullmanie, dyrygencie, który w sercu getta warszawskiego stworzył orkiestrę. Jej dźwięk był aktem oporu, oraz echem normalności w absurdzie zagłady. Jego muzyka przetrwała tylko w pamięci. Pullman zginął w Treblince, nie zostały po nim żadne zapisy nutowe. Jego los, niczym partyturę, rekonstruuje dziś wybitna skrzypaczka Maria Sławek. Jej głos snuje elegijny monodram o artyście, którego dziełem było nieistniejące już piękno. To opowieść o pamięci, która stała się ostatnim aktem tej symfonii. Biografię Szymona Pullmana przypominamy w 83. rocznicę rozpoczęcia przez Niemców wielkiej akcji deportacyjnej. Reportaż powstał we współpracy z Żydowskim Instytutem Historycznym im. Emanuela Ringelbluma.
Szukaj w treści odcinka
Jej założycielem był Szymon Pullman.
Ale od kiedy się tym zaczęłam właśnie bardziej interesować, bardziej się temu przyglądać, to też oczywiście poznałam postać Szymona Pullmana.
Pullman był żyjącym na emigracji polskim Żydem, a przede wszystkim znakomitym skrzypkiem i dyrygentem, który we wrześniu 1939 roku przyleciał do Polski.
W ogóle Austria, więc rzeczywiście Pullman miał już taką dość wysoką pozycję wtedy zawodową i kierował też orkiestrą, taką szczególną orkiestrą w Wiedniu, złożoną z młodych muzyków.
I Pullman rzeczywiście przyjechał latem 1939 roku odwiedzić rodzinę w Warszawie, czyli przyjechał na wakacje.
Przynajmniej jeśli o mnie chodzi, że do takiego codziennego mojego życia i łatwiej mi jest sobie wyobrazić, że takie decyzje bym chciał na przykład podejmować i przestaje być wtedy takim wpisem w książce, że Szymon Pullman urodzony tego i tego, zmarł wtedy i wtedy i kompozytor, dyrygent, skrzypek i ten wpis encyklopedyczny to jest w ogóle taki króciutki, bo niewiele wiadomo.
On w ogóle był prawdopodobnie kuzynem Pullmana.
Prawdopodobnie Pullman miał te nuty w jakimś... czy ktoś mu je przysłał czy nie, czy on je wziął ze sobą, trudno powiedzieć, no bo w końcu przyjechał na wakacje wtedy w 1939 roku.
Jeden z plakatów, akurat nie ten, na którym jest Szymon Pullman, tylko inny dyrygent Marian Neuteich.
Mam nadzieję, że nikt z nas nie będzie musiał mierzyć się z tak ostateczną i przerażającą w sumie życiową sytuacją, w jakiej był Pullman i cała orkiestra żydowska, orkiestra symfoniczna w getcie.
Postać Pullmana i w ogóle jego życie jest dla Ciebie jakimś takim wyznacznikiem?
Chyba aż tak nie, ale Pullman jest bardzo taką postacią dla mnie,
I ten Pullman, który przyjechał na wakacje, a potem zajął się tym, co lubił i umiał robić najlepiej, czyli tworzeniem właśnie orkiestry, dyrygowaniem, pewnie też aranżowaniem części z tych utworów, no w końcu też został wywieziony do Treblinki.
Ostatnie odcinki
-
"Zainspirował mnie Baltazar" - reportaż Hanny D...
06.02.2026 08:00
-
"Antarktyda jest ciszą" - reportaż Magdy Skawiń...
04.02.2026 12:30
-
"Wychowany na śniegu" - reportaż Antoniego Roki...
03.02.2026 05:30
-
"Rodzeństwo" - reportaż Antoniego Rokickiego
31.01.2026 22:07
-
"Preclowa Strona" - reportaż Doroty Bonieckiej-...
31.01.2026 22:06
-
"Zeszyt Josimy" - reportaż Magdy Skawińskiej
30.01.2026 16:05
-
"Nanga" - reportaż Alicji Głów
30.01.2026 12:45
-
"Mój Auschwitz" - reportaż Magdy Skawińskiej
28.01.2026 06:10
-
"Anna patrzy przez okno" - reportaż Aleksandry ...
28.01.2026 06:04
-
"Ares na wózku" - reportaż Małgorzaty Nabel-Dybaś
27.01.2026 15:46