Mentionsy
"Mój Auschwitz" - reportaż Magdy Skawińskiej
Agnieszka Kłos przyznaje, że się spóźniła na tę historię, a jednak wciąż próbuje ocalić to, co jeszcze można usłyszeć. Od lat stara się dogonić historię, która wymyka się wraz z odchodzącymi świadkami Auschwitz-Birkenau. Pisze książkę i pracę doktorską, próbując zrozumieć, jak pamięć o Zagładzie żyje w ludziach i przedmiotach. Jej droga zaczęła się od szkolnej wycieczki do Muzeum i jednego zdjęcia, które nie dawało jej spokoju. Później był telewizyjny film i obraz butów, symbolu niewyobrażalnej straty. Te obrazy wracały do niej przez lata. W końcu postanowiła wrócić do Oświęcimia. Najpierw raz, potem kolejny, aż wizyty stały się rytuałem i początkiem wieloletniej pracy badawczej.
Szukaj w treści odcinka
Ta opowieść nie zaczęła się w Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Miałam dokumentować zupełnie inny temat, a zaczęłyśmy rozmawiać o Auschwitz.
To jest pewien kalendarz mojego życia, że kilka razy do roku zjawiam się w Auschwitz.
Tam nawet co roku spędzałam swoje urodziny, właśnie w Auschwitz.
Bo to wypadało mniej więcej tak, że w listopadzie mam urodziny, w związku z tym urodziny obchodziło się w Auschwitz.
Jest taka fundacja Znak Pokuty i to jest taka inicjatywa, gdzie niemieccy studenci, uczniowie przyjeżdżają do Auschwitz-Birkenau i wykonują jakieś prace na rzecz muzeum.
To było dla mnie tak poruszające i tak ważne, że ja zapytałam ojca, tato, co trzeba zrobić, żeby pastować buty w Auschwitz.
Przegaduje się całe życie i nagle ona mówi, ty wiesz, a ja za miesiąc jadę do Auschwitz.
To pięcioletnie dziecko zaciekawione pamięta, że miało pastować te buty i wie, ale co Ty będziesz robić z tym Auschwitzem?
A wiesz, jadę z Markiem Millerem, piszemy powieść Europa według Auschwitz i to będzie taka historia.
I tak też się zdarzyło pomiędzy warsztatami a wyjazdem do Auschwitz.
Historii, która wpłynęła na jej tożsamość i jednocześnie do miasta, z którego pojechała do Auschwitz-Birkenau.
Auschwitz był kapitanem.
Pewnego razu postanowiłam, że zamieszkam w Oświęcimiu i że będę przewodnikiem, ponieważ siła tego miejsca jest tak mocna, że i tak tam ciągle jeżdżę, w związku z tym rzucę życie tutaj, we Wrocławiu i przeniosę się do Auschwitz.
Chodziła w tych butach i w tych butach została wysłana transportem do Auschwitz-Birkenau.
Ja nie tak dawno rozmawiałam z moją promotorką, która powiedziała, że to jest normalne, że takimi ciężkimi, traumatycznymi historiami zajmują się kobiety, że tak ma być, że to kobiety muszą coś przerobić, że to one są zdolne do zrozumienia takich miejsc jak Auschwitz, jak Birkenau, jak Rwanda, jak Jugosławia, czy mają coś przepracować, czy mają coś przepłakać.
Ostatnie odcinki
-
"Zainspirował mnie Baltazar" - reportaż Hanny D...
06.02.2026 08:00
-
"Antarktyda jest ciszą" - reportaż Magdy Skawiń...
04.02.2026 12:30
-
"Wychowany na śniegu" - reportaż Antoniego Roki...
03.02.2026 05:30
-
"Rodzeństwo" - reportaż Antoniego Rokickiego
31.01.2026 22:07
-
"Preclowa Strona" - reportaż Doroty Bonieckiej-...
31.01.2026 22:06
-
"Zeszyt Josimy" - reportaż Magdy Skawińskiej
30.01.2026 16:05
-
"Nanga" - reportaż Alicji Głów
30.01.2026 12:45
-
"Mój Auschwitz" - reportaż Magdy Skawińskiej
28.01.2026 06:10
-
"Anna patrzy przez okno" - reportaż Aleksandry ...
28.01.2026 06:04
-
"Ares na wózku" - reportaż Małgorzaty Nabel-Dybaś
27.01.2026 15:46