Mentionsy

Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
24.01.2026 22:06

"Czerwony fotel" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej

Wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy co roku z puszkami, uśmiechem i ogromną energią ruszają na ulice polskich miast i wsi, by wspierać tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Kim są ludzie, którzy dobrowolnie oddają swój czas innym i co sprawia, że angażują się w to wyjątkowe wydarzenie? Reportaż zagląda do ich historii i motywacji, pokazując, że za każdym czerwonym serduszkiem kryje się osobna opowieść. Jedną z nich jest historia Dominiki, która dołączyła do WOŚP jeszcze jako licealistka. Do działania zachęcił ją starszy brat, również wolontariusz. Zafascynowało ją to, że nawet drobny gest może realnie pomóc chorym dzieciom. Nie przypuszczała jednak, że kiedyś los postawi ją kiedyś po drugiej stronie, wśród tych, którzy sami potrzebują wsparcia Orkiestry. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "WOŚP"

Mój brat jest starszy ode mnie o 6 lat, więc on już tam dużo wcześniej działał z WOŚP-em.

Ja powiedziałam, że bym chciała i od tego czasu już co roku z tym WOŚP-em współpracuję.

Pierwszym takim kontaktem z WOŚP-em było badanie uszu, badanie słuchu po porodzie.

Wszystkie dzieci mają badany słuch w szpitalu i to jest fundowane przez WOŚP i to jest na sprzęcie WOŚP-u i nawet do Książeczki Zdrowia jest taki certyfikat z logiem WOŚP-u, że ten słuch był przebadany i jakie tam jest prawidłowość.

Bo jak leżaliśmy później na oto laryngologii w Bielsku, no to to właśnie był też plakat WOŚP-u i tam było też napisane, że to badanie słuchu jest dla każdego dziecka po urodzeniu.

Tak, to jest zeszłoroczna koszulka z zeszłego finału WOŚP-u, tak?

Pierwszy kontakt Antosia z serduszkiem WOŚP-u, no to łóżeczko, w którym leżał.

Z racji tej, że był malutki, bo miał 16 miesięcy, no to w tym takim jeszcze zamykanym łóżeczku, w takim kojcu zwanym, spał, ale na nim było logo, logo WOŚP-u.

Jak się poznaliśmy z Dominiką, wiedziałem, że działa z WOŚP-em, wiedziałem, że się w tym angażuję.

Jak Antoś się urodził i ja już powiedziałam, że kończę z WOŚP-em, no bo jednak to zajmuje mnóstwo czasu.

W pracy też musimy się zajmować tym, że ktoś tam do nas dzwoni z tego WOŚP-u, ktoś do nas pisze.

Jest wystarczająca ilość i że rezygnuję z WOŚP-u.

Jak rodzice wspierają WOŚP i rodzice w jakiś sposób działają z tym WOŚP-em, chociażby poprzez wrzucenie tych pieniędzy albo pójście na finał, już niekoniecznie działalność w sztabie, bo oczywiście nie wszyscy mogą iść w sztabie, no to dzieci później też jakoś tam to chłoną.

Przez przypadek w zasadzie wczoraj czy przedwczoraj okazało się, bo moja firma jakby dopiero teraz wszystko zapięła, że będzie współpracować z WOŚP-em tutaj czy w Czechowicach czy w Krakowie, to się dopiero dzisiaj czy wczoraj dowiedziałem, że mój kierownik taki główny z Warszawy korzysta bardzo często z pomocy WOŚP-u, bo ma właśnie dziecko bardzo ciężko chore, więc też...