Mentionsy

Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
23.04.2026 15:55

"Krótka opowieść o Hutmienie" - reportaż Magdy Skawińskiej

W zakładzie produkcyjnym można poczuć się jak w domu. Udowodnił to wrocławski Hutmen, działający pod tą nazwą przez 75 lat. Prawdziwa zmiana przyszła w latach 60., gdy dyrektorem został Aleksander Sałaga. Jego celem było stworzenie miejsca, w którym ludzie pracują z przyjemnością. Wprowadził do zakładu sztukę i kulturę. Przed wejściem stanęły rzeźby, w halach odbywały się wystawy, a pracownicy mogli kupować prezentowane dzieła. Koncerty organizowała młoda dyrygentka Ewa Michnik. Była też przestrzeń na wyciszenie: kucyki, lama i ogromne akwaria. Symbolem Hutmenu stała się Jagusia, ruchoma rzeźba-fontanna Tadeusza Tellera, uwielbiana przez dzieci. Historia zakładu jest długa, ale ta jedna pokazuje, że humanizacja pracy naprawdę była możliwa.

Rozdziały (6)

1. Opis rzeźb i lokalizacji

Opisane są rzeźby, lokalizacje i historia kopalni Hutmen.

2. Praca w kopalni i jej warunki

Opisane są warunki pracy i humanizacja zakładu Hutmen.

3. Rzeźba Jagusia i jej wpływ

Opisane są rzeźby Jagusia i jej wpływ na pracowników.

4. Wystawy i muzyka w zakładzie

Opisane są wystawy i organizowane wyjścia do koncertów muzycznych.

5. Działalność dyrektora Sałady

Opisane są działania dyrektora Sałady humanizujące zakład.

6. Zakończenie i refleksje

Refleksje nad pracą w Hutmenie i jej znaczeniem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Hutmen"

No to będzie Hutmen.

W Hutmenie się pracował bardzo dobrze.

Przez zdecydowaną większość swojego życia zawodowego i mama i tato pracowali w zakładach hutniczo-przetwórczych metali nieżelaznych Hutmen.

Jak się kończyła zmiana, to z Hutmenów wychodził wielki tłum.

Jagusia stanęła przed pawilonem wejściowym z napisem, z tym hutmenowym logo, przez który przechodzili jakby hutmenowcy codziennie w drodze do pracy.

Jest taka fraza, którą on bardzo często powtarzał, która gdzieś tam do niego przylgnęła i można powiedzieć, że to w ogóle była jakaś taka jego misja, którą on widział w tym procesie humanizacji, aby z Hutmenu zrobić drugi dom, żeby ten zakład był drugim domem, żeby tam się przychodziło tak przyjemnie, jak się do tego domu wraca.

Można powiedzieć, że to jest takie trochę utopijno-idylliczne, natomiast na pewno nie można odmówić samemu Saładze konsekwencji, dlatego że dla niego ten Hutmen czasem mam wrażenie, że był nawet tym pierwszym domem.

Nadajemy audycję dla pracowników Zakładów Hutniczo-Przetwórczych Metali Nieżelaznych Hutmen.

Przeżyjecie Państwo w Hutmenie nową przygodę z muzyką współczesną, w której tajniki wprowadzać Was będzie pani Ewa Michnik, autorka i inicjator tego ciekawego zamierzenia.

Pobyły co miesiąc spotkania z młodą, wtedy ambitną dyrygentką, która zapoznawała pracowników Hutmenu z muzyką polską, głównie polską drugiej połowy XX wieku, z Lutosławskim na czele.