Mentionsy
Jak się modlić, gdy jest trudno. Spotkanie z Danielem Wojdą - Pogłębiarka. #378
Rozpoczął się Wielki Tydzień. Różnie go przeżywamy. Jedni wejdą w niego niecierpliwie i z radością oczekiwania. Inni z trudnością, z pytaniami, zmęczeni własnym zniechęceniem i rozczarowani sobą: że nie umieją tak jak inni, niecierpliwie i z radością. Pomyślałam, że to dobry czas, żeby porozmawiać o modlitwie. Właśnie teraz, w tym czasie. Zapraszamy! * * * Program - żeby mógł się pojawiać - POTRZEBUJE WSPARCIA. Możesz go udzielić na PATRONITE: https://patronite.pl/ReportazZwycinkowSwiata Zapraszam i już teraz DZIĘKUJĘ!!! :-) * * * Chcesz pomóc bez zobowiązań, jednorazowo? Też można! https://buycoffee.to/reportazzwycinkowswiata * * * Zapraszam również na: FB: https://www.facebook.com/ReportazZWycinkowSwiata IG: https://www.instagram.com/monikabialkowska.pk/
Szukaj w treści odcinka
Jakoś tak miałem taki, może trochę przed liceum, taki zwrot w stronę Pana Boga, że to mi się wydawało ważne wtedy.
Ja powiedziałem o tym, że nie warto się zatrzymywać, bo chyba każdy z nas zna takie osoby, które są pobożne, mają respekt do Pana Boga, do religii.
My w Pogłębiarce mówimy, że wróć do siebie, a spotkasz tam Boga.
Bo dewocja to jest takie ja do Pana Boga z pominięciem innych ludzi, a często też z pominięciem siebie właśnie.
I w tym jest taka miłość, takie uznanie Boga.
Czy ta nasza prosta modlitwa i takie uznanie wyższości też Pana Boga, to jest takie, które wyniknęło z głębokiej drogi i widzenia głębi i sensu w tej prostocie?
I czy ta modlitwa moja takiego uznania Pana Boga i jakby mojej nicości, tak jak mówiłam,
Można to przeczytać, że ona się podważa, ale można zobaczyć, że może ona się nie podważa, tylko ona tak bardzo widzi wzniosłość tego Pana Boga.
I czujesz takie trochę poczucie winy, a trochę zniechęcenie i to nie do tego księdza, który ci to mówił, tylko na tym budujesz trochę swój wizerunek Boga, kiedy jesteś nastolatkiem, tak?
To jest takie profanowanie aż Pana Boga.
Każdy z nas musi to jakoś osobiście nazwać, osobiście zinterpretować, kiedy tego Pana Boga doświadczam.
Więc samo mówienie, że wtedy doświadczyłeś Pana Boga, to ja też uważam, że to jest za dużo.
To jest opowieść o poddaństwu jakimś, o tym, że my przestajemy iść wewnętrzną naszą i osobistą drogą do Boga.
Jest szansa na jakąś rozmowę, ale pamiętam też taką rozmowę u nas w zespole, że kiedyś tak się stwierdziliśmy, że w ogóle chyba nie powinno się modlić, prosząc Pana Boga.
Bo ostatecznie jeśli modlitwa, a trochę chyba tak jest, że ona, jednym z jej celów ważnych jest takie moje dostrojenie się do Boga, który cały czas dla mnie działa.
I trud, jakiego my doświadczamy, czy powiedzmy problem, w cudzysłowie jeszcze raz, problem, to jest to, że my się tak trochę z tym doświadczeniem Pana Boga albo go sobie nie nazwiemy, nie zauważymy i tak trochę nie zsynchronizujemy, jesteśmy obok i w ten nurt trudno nam wejść.
Ja nie chcę też jechać jakoś po tym wszystkim, ale szanowni Państwo, jeśli każdy z nas czuje, jeśli na przykład jest coś podbite w taki sposób, że Pana Boga używamy
Nie ma oddania się, można się podporządkować, a modlitwa ma mnie prowadzić do Boga, któremu chcę wejść w relację z miłością.
I teraz jak ktoś rysuje taki obraz Pana Boga, który chce czy nie chce, ale musi komuś przywalić, bo się tak wkurzył, bo takie grzechy były,
Bo ten głód takiej transcendencji, czegoś wyższego niż realnego Boga,
Ja uważam, że każdy z nas ma trochę bardziej odkryty, trochę mniej, w różny sposób wyrażany, no ale jak zrobimy z Pana Boga uosobienie lęków naszych, no to wątpię, żeby to była szczera i głęboka duchowość.
Tak, to jest po prostu branie imienia Pana Boga na daremno.
Jesteś bliżej siebie, bliżej innych i realnie bliżej Boga.
Bliżej Boga nie jesteś wtedy, kiedy więcej odmawiasz i myślisz, że jesteś bliżej Boga.
Pobożne w znaczeniu tak zwrócone na Pana Boga.
Tutaj diabeł powiedział na egzorcyzmach ktoś tam, że ta osoba to no... My się trochę elektryzujemy, to jakaś czarna informacja, nie no, ale zadaj sobie takie pytanie potem, czy jakby realnie jest tak, że to ma taki mobilizujący wpływ na to, nie lękowy, tylko mobilizujący na to, że chcesz iść w stronę tego Pana Boga.
Czasami od Boga się uczę tego przyjmowania siebie, czasami sam siebie przyjmuję.
Ja mówię, że łaska to jest aktywna życzliwość Boga w moją stronę.
Dobrość Pana Boga nie jest uzależniona od Jego humorów, czyli że On jest tak samo dobry wobec mnie w momencie, kiedy ja naprawdę zrobiłem złą rzecz, trudną, świadomie, nieświadomie, bardziej chciałem, mniej chciałem, no ale realnie popełniłem błąd.
Żeby człowiek w swoim sercu odkrył Boga i tam już nie mamy dostępu i tam należy zdjąć sandały, bo tam już Ziemia Święta jest.
Ostatnie odcinki
-
Raport z Sosnowca
19.02.2026 18:32
-
Kłamstwo charyzmatyczne. Sprawa Bethel Church
09.02.2026 21:20
-
Skandal w Leśniowie czyli powrót Daniela Galusa
05.02.2026 21:34
-
Dobre wiadomości, których nikt nie posłucha
29.01.2026 21:38
-
Kuria banuje muzyków
15.01.2026 21:32
-
Krzyż na śmietniku
12.01.2026 21:20
-
Q&A na pół tysiąca programów - cała prawda!!!
08.01.2026 23:08
-
Prymas, KAI i Łódź, czyli podsumowanie 2025 roku
05.01.2026 22:10
-
Jak się troszczy bp Oder
18.12.2025 22:10
-
Kto się boi Chanuki?
16.12.2025 11:24