Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin
08.02.2026 10:00

Mariusz Kamiński "Powrót do Turkowic"

Marek Żołnierczuk od kilkudziesięciu lat mieszka i pracuje w Łańcucie. Jednak kilka lat temu na nowo odkrył miejsce swojego dzieciństwa, czyli Turkowice (Turkowice Zakład) wpowiecie hrubieszowskim. Mieszkał tam w latach 50. gdy zakonnice prowadziły zakład dla sierot wojennych, gdzie w zabudowaniach prawosławnych wyświetlane były filmy przywiezione przez kino objazdowe, można się było wykąpać w rzece Huczwie czy zapalić świeczkę na tajemniczym cmentarzu. Opowiada o tym niezwykłym miejscu, czym było dla niego i co go tam ciągnie dzisiaj. W powrotach do Turkowic i odkrywaniu ich przeszłości towarzyszy mu żona Jadwiga. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Turkowic"

Jak to się stało, że pan żony tam zawiózł do tych Turkowic?

I tam mnie zawiózł do tych Turkowic.

Dopiero wtedy przenieśliśmy się do tych Turkowic.

Turkowice to zakład.

Więc tak, z wioski Turkowice wjeżdża się mniej więcej w miejscu, w którym w tej chwili stoi cerkiewka.

Ten budynek najprawdopodobniej został wybudowany w momencie, kiedy przyjechał czar Mikołaj II do Turkowic i to dla niego jakby było takie lokum.

W Turkowicach w tym zakładzie chodziłem ze szkoły podstawowej do pierwszej klasy.

To była jedyna możliwość dotarcia na przykład do Hrubieszowa, czy też w drugim kierunku, z Turkowic.

Czy kiedykolwiek Pani słyszała gdzieś o miejscowości Turkowice?

To gdzie tam o Turkowicach była mowa?

Czyli ta historia do Pani wróciła już w Turkowicach, tak?

W Turkowicach.

Do ósmego roku życia mieszkałem w Turkowicach, potem przenieśliśmy się do takiej miejscowości, Wiszniów, w powiecie hrubieszowskim.

A pamięta Pan, jak Pan opuszczał Turkowice?

A nie tęsnił Pan wtedy za Turkowicami?

I później, po wielu latach, jako dorosły już człowiek, wróciłem do Turkowic, to znaczy w tym sensie, że pojechałem zobaczyć.

Kiedyś spotkałem panią w Turkowicach w tym zakładzie, mieszkającą w tym bloku.

Ona między innymi napisała jakąś książkę na temat Turkowic.

Jak oni tam stacjonowali w tych Turkowicach, jeden z żołnierzy rozpoznał grób swojego ojca, który brał udział w I wojnie światowej.

Z pogotowia opiekuńczego w Lublinie dzięki księdzu Bojko w 1945 roku trafił do Turkowic.

Turkowice przebywał do 1952 roku.

Kiedy prowadziły tamten sierociniec w Turkowicach.

One te dzieci potem, jak już udało im się przywieźć do Turkowic, a to był chyba cud, że zawsze się udawało, i one te dzieci musiały jakby troszkę wygląd zmieniać im, prawda?

Ani jego brat, ani siostra, oj tam Turkowice, oj tamto, oj tamto, a Marek cały czas drąży temat.

Do Turkowic.

Ale kogoś Pan zabrał z tych młodych do Turkowic?

One chcą jeździć do tych Turkowic?

Panie Marku, ale co, jak przyjdzie wiosna, to Pan znowu wyruszy do Turkowic?