Mentionsy
54. Okupowana Sahara Zachodnia: Lena Khalid
W tym odcinku Reorientu dr Ewa Górska rozmawia z Leną Khalid – pisarką, reportażystką, autorką książki „Córki chmur. O kobietach z Sahary Zachodniej”, bloga „Polka na pustyni”, konta na IG o tej samej nazwie, a także laureatką Pióra Nadziei Amnesty International (2023). Rozmowa dotyczy Sahary Zachodniej – terytorium, które przez wielu określane jest mianem ostatniej kolonii w Afryce, ale którego status wciąż pozostaje niejasny i głęboko polityczny.
Rozmawiamy o tym:
🔷 Czym właściwie jest Sahara Zachodnia? Czy to ostatnia kolonia w Afryce, okupowane państwo, terytorium Maroka, czy może uznawana przez część świata Saharyjska Arabska Republika Demokratyczna?
🔷 Jak wygląda marokański kolonializm osadniczy? Czy przypomina sytuację w Palestynie? Jakie są relacje między Sahrawi a marokańskimi osadnikami?
🔷 Czym jest Berm? Jak wygląda ten gigantyczny mur separacyjny i co oznacza dla rozdzielonych rodzin Sahrawi?
🔷 Jaką rolę odgrywają kobiety saharyjskie w oporze przeciwko okupacji i kolonizacji? Jak zmieniała się ich pozycja społeczna – od czasów koczowniczych po współczesną okupację?
🔷 Jak Sahrawi walczą o swoje prawa? Od pokojowych protestów kobiet po działalność frontu Polisario i działania dyplomatyczne.
🔷 Jaki wpływ na Sahrawi ma obecna sytuacja w Palestynie? Czy tracą nadzieję? Jakie są powiązania polityczne i militarne między Marokiem a Izraelem?
To rozmowa o kolonializmie, oporze, sile kobiet i zapomnianej sprawie narodu, który wciąż walczy o niepodległość, opowiedziana przez osobę, która ma wieloletnie i głębokie doświadczenie i relacje ze społecznością Sahrawi.
Dziękuję za kopię książki “Córki Chmur. O kobietach z Sahary Zachodniej” Wydawnictwu Poznańskiemu.
Odcinek podcastu nie powstał we współpracy z Wydawnictwem i został sfinansowany ze środków własnych oraz dobrowolnych wpłat słuchaczek i słuchaczy na Patronite.pl/Reorient oraz na Buycoffee.to/Reorient.
Jeśli podoba Ci się ten podcast, wesprzyj go wpłatą na powyższych serwisach.
Szukaj w treści odcinka
Sahrawi stworzyli sobie na terytorium Algierii, która udostępniła im część swojego terenu obozy dla uchodźców, gdzie trochę odtworzyli swój kraj ze wszystkimi jego strukturami.
Wiesz, osobiście gdzieś kiedyś uczyłam się o Saharze Zachodniej i o tych kwestiach i okupacji i tego, że jakby są te dążenia narodowo-wyzwoleńcze, ale wydaje mi się, że bardziej się zorientowałam w temacie dopiero będąc w Mauretanii niedawno i też orientując się ilu jest Sahrawi tam i widząc jak...
Sahrawi często się boją tam wychodzić.
A w tej chwili tych kobiet jest tam bardzo dużo i Sahrawi coraz bardziej zanikają, coraz trudniej ich gdzieś tam zobaczyć.
A jakby wiesz, bardziej chcę cię pytać o Sahrawi, ale interesuje mnie ten temat i zastanawiam się, czy wiadomo coś więcej o tych osadnikach, co ich motywuje, czy to są kwestie, nie wiem, ideologiczne, ekonomiczne, ignorancja i brak wiedzy o tym, że mieszkają tam Sahrawi, którzy chcą niepodległości i mają jednak inną wizję tego, co powinno się stać z tym regionem.
Oznajmił wprost, że Marokańczycy nie mają żadnych praw do ziem Sahrawi.
Obraz kobiet Sahrawi, które, i pokazujesz jak historycznie, jak dużą siłę sprawczą miały, jak bardzo rządziły w swoich rodzinach, zwłaszcza kiedy to życie koczownicze było dużo bardziej koczownicze, naturalne.
I co więcej, ten rozwód wcale nie wpływał negatywnie na kobiety, a w Saharzy Zachodniej, wśród Sahrawi, w Mauretanii zresztą też, co pewnie miałaś okazję zobaczyć, rozwód wręcz wpływa pozytywnie na status kobiety.
Także dla Sahrawi to jest symboliczne w taki sposób, że niezwykle wiąże się z ich kulturą, z ich tradycją.
Nie wiem, czy miałaś okazję, to jest zdecydowanie przysmak dla Sahrawi.
Trochę związane z wielbłądami, bo te zwierzęta są tam tak bardzo kochane, szanowane, że na przykład Sahrawi nie trzymają ich w jakichś budynkach czy na ogrodzonym terenie.
No i właśnie kończą w tych miastach i też czy z Twojej książki, czy z jakichś filmów dokumentalnych można dużo dowiedzieć się na przykład o demonstracjach na ulicach tych miast, o kwestii tego, że pokazywanie flagi Sahrawi kończy się odpowiedzią przemocową marokańskich służb.
I tak troszkę może uogólniając, czy zadam jedno ogólne pytanie, ale jak Sahrawi walczą o swoje prawa?
Bo mamy tutaj i właśnie choćby jakieś demonstracje, ale mamy też wspomniany już przez ciebie Front Polisario, który przez niektórych jest nazywany, u niektórych głównie Sahrawi i tym, którzy im sprzyjają, nazwanym partią, też ruchem oporu, organizacją narodowo-zezwoleńczą.
I zastanawiam się właśnie na ile, jaka jest ta rozpiętość sposobów walczenia o swoje prawa, szczególnie teraz i też kiedy Sahrawi są rozsiani po różnych regionach, czy w ramach granic różnych państw.
Okej, to ja to podzielę myślę, że na trzy części, bo po pierwsze mamy Sahrawi, którzy żyją pod marokańską okupacją, więc oni mają zupełnie inne możliwości niż Sahrawi, którzy żyją w obozach dla uchodźców i później mamy Sahrawi, którzy żyją za granicą w diasporach.
Sahrawi się tam organizują w różne inicjatywy, które działają na rzecz praw człowieka.
utrzymywać kontakty z Sahrawi i zaczęłam z nimi wychodzić, jeździć, gdzieś ubrana, tak jak oni.
No i mimo, że Sahrawi od razu widzieli, że sposób, w jaki ja ubierałam te stroje, w jaki się poruszałam dla nich, to było od razu wiadomo, że ja nie jestem Saharyjką, no ale dla marokańskiej policji byłam po prostu jedną z nich.
Są też inicjatywy dziennikarskie w ramach Sahrawi.
Ale chyba zobaczyłam trochę z tematu tego, jak Sahrawi działają.
Więc teraz mamy drugą kwestię, czyli Sahrawi w obozach dla uchodźców i to się bardzo mocno wiąże z Frontem Polisario, który sprawuje pełnię władzy w tych obozach dla uchodźców.
Absolutnie, ale w przypadku Sahrawi nawet jakby nie da się, nawet gdyby ktoś bardzo chciał, to nie jest w stanie ich sklasyfikować jako organizacji terrorystycznej, bo oni nigdy nie dokonują, oni są niesamowicie uważni, nigdy nie robią niczego przeciwko cywilom, cały czas walczą o to, żeby
Oczywiście, że to było ciągle złe, ale kiedy sobie to porównuję po prostu do skali przemocy, jakiej doświadczają Sahrawi pod okupacją,
No i takich sytuacji, gdzie Sahrawi próbowali coś działać na arenie międzynarodowej, gdzie wydawało się, że im się wręcz uda.
No de facto bardzo dużo zależy od pieniędzy, które w tym wypadku Maroko też częściowo ma, dlatego że właśnie wykorzystuje zasoby naturalne Sahrawi, na czym zarabia i może potem finansować korupcję.
Ale zastanawiam się nad efektem, jaki to, co dzieje się teraz w Palestynie, przede wszystkim ludobójstwo w strefie gazy i to zaostrzenie też polityki kolonialnej na przykład na zachodnim brzegu, jak to wpływa na Sahrawi i ich, nie wiem, nadzieję, czy optymizm, czy spojrzenie na świat, czy na system międzynarodowy.
Myślę, że Sahrawi w tej chwili są coraz bardziej pozbawieni złudzeń.
Dla Sahrawi jest to bardzo trudne, bo ich jest tylko pół miliona.
Ostatnie odcinki
-
59. Checkpoint 300: Colonial Space in Palestine...
09.02.2026 08:00
-
58. Czy sankcje finansowe są skuteczne?: Jun.-P...
21.11.2025 14:38
-
57. Panel "Wymazywanie Palestyny": Dalia Mikuls...
27.10.2025 19:35
-
56. Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi: Dalia Mik...
15.10.2025 06:00
-
55. Muzea, pamięć i trudne dziedzictwo handlu n...
05.09.2025 06:49
-
54. Okupowana Sahara Zachodnia: Lena Khalid
24.07.2025 05:00
-
53. Ekobójstwo w Palestynie
03.07.2025 11:37
-
52. Książka „Palestyna: wojna stuletnia”: Dr Do...
18.06.2025 05:31
-
51. Iran – państwo sprzeczności: Karolina Cieśl...
08.05.2025 14:10
-
50. O książce “Sterroryzowani. W pułapce islamo...
02.04.2025 20:09