Mentionsy

Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek
Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszek
18.02.2026 19:34

Rodzinne historie, których nie chciałem usłyszeć

Utracone dziecię, uniwersalne dobro, żona odśnieża i inne

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "M."

Że zło zawsze jest takim... Jak to właśnie ładnie zdefiniować?

Siedziałem struty potem.

No i ona mówi, że tam tato jechał z córką, jechali gdzieś na jakieś... Tato bardzo dużo pracował, ale ta jego czteroletnia córka... Teraz wam opowiem.

Ta córka bardzo lubiła z nim jeździć, dlatego ją zabierał tam.

I tą ozdobną elegancję, proszę Państwa, ona ma do zaoferowania sąsiadom.

Świetnie to wygląda, trochę zwęził kadr, powiedziałbym.

To było lepsze, co ja powiedziałem.

Kurde, miałem sobie zapisać i sobie nie zapisałem.

A ja się lubię pounosić, to mnie rozgrzewa, a to nie powoduje we mnie stresu, to mówiłem wam.

Ja jestem tym dobrym rycerzem.

To jest niesamowite, że dzieci mają, mimo tego, że mówimy bardzo często, że dzieci potrafią być wobec siebie niezwykle okrutne, ale to okrucieństwo też znajduje taki mechanizm.

Że jeżeli można kogoś poza taką społeczność tradycyjną wykluczyć, no to się można nad tym kimś znęcać, bo jest czymś innym.

I dlatego jako ludzie dorośli, którzy już mamy te hamulce przez kulturę i przez wychowanie wbudowane, no to szukamy sposobu na to, jak nazwać człowieka, którego nie lubimy, kimś innym.

Albo, kurde, zwolennik M.A.I.

Po prostu nienawidziłem, nienawidziłem, koszmarnie nienawidziłem.

To są takie szlachetne cele, a religia także może być szlachetnym celem.

Taka wiara, która jest pozbawiona logiki zupełnie, ale pomaga ludziom.

Ma pełne prawo pomagać ludziom.

No dobra, to już wiem.

To już tak myślałem właśnie, do tego zmierzałem.

No i tak sobie zerkam.

Widziałem, ale nudne jak flaki z olejem.

Tak, tak, ja wiem, ja wiem.

I to takie mam... No tam za dużo jest napięcia w tym wszystkim.

Ja ją uwielbiam.

W garażu to jest tak, że mamy miejsce na dwa samochody ustawione jeden za drugim.

Ja też jak miałem... Zdałem prawko, jak miałem 18 lat, to miałem parę takich samochodowych wyjazdów, które graniczyły ze zdrowym rozsądkiem albo przekraczały granicę zdrowego rozsądku dosyć wyraźnie.

Na rowerze więcej, więcej ruchu, ja to tam...

Ja żałuję, że tak ja nie mam.

Same problemy z tą jazdą samochodem.

Ale pierwsze 10 lat po zrobieniu prawka to byłem szczęśliwy, to lubiłem jeździć samochodem.

I już wtedy się nudzę i tak przesypiam.

Mówię, Boże, Aguś, mów coś, bo ja przecież nie wytrzymiem.

Pod tym względem, to wyciszenie tam jest, to jest najgorsze auto pod tym względem.

No wydaje mi się, że tam łatwiej i szybciej można wytworzyć tę moc obrotową niż na silniku spalinowym.

To tak jakbym się samochodzikiem dla dziecka bawił i udawał, że jeżdżę autem.

Takie mam... Ale pewnie się okaże, że tam świetni kierowcy jeżdżą tam, grają w Forze Horizon czy tam coś.

Ja miałem swego czasu znajomego, który był właśnie żołnierzem zawodowym.

Z internetu go znałem.

Tak go poznałem.

W WoWie go poznałem.

Bardziej po tym.

No bo to jest gierka dla nich, a nie tam...

Że symulacja życia wcale nie jest problemem.

Ja się obraziłem.

To się obraziłem.

No ja też, też bardzo uważam, a potem wychodzi reanimale i wrzucam gameplay, kurde, dwa dni przed embargiem.