Mentionsy
Raport o książkach – Sabina Jakubowska „Położne”
A gdyby tak opowiedzieć o historii Polski – od XIX wieku, zaborów, walki o niepodległość, przez dwie wojny światowe, a w końcu stalinizm i PRL – z perspektywy kobiet, akuszerek i położnych?
Bo przecież życie nigdy się nie zatrzymało, nawet w najbardziej dramatycznych momentach historii.
Kobiety rodziły w czasie bombardowań miast, w obozach, w czasie pochodów pierwszomajowych. A to oznacza, że nawet w najgorszych, najciemniejszych czasach była miłość.
Jak rodziło się pod zaborami, jak w dwudziestoleciu międzywojennym, a jak w czasie wojny?
Co się działo na totalitarnej porodówce?
Kolejne systemy polityczne uzurpowały sobie prawo do decydowania o tym, czym jest kobiece ciało i jak wygląda poród.
W tym odcinku Raportu o książkach gości Sabina Jakubowska, autorka dwóch powieści „Akuszerki” i „Położne”, w których opisuje losy kolejnych pokoleń kobiet powołanych do przyjmowania porodów.
Te powieści to hołd dla wiejskich kobiet, akuszerek i położnych, matek, cichych bohaterek historii, wytrwałych i niezłomnych. To opowieść o sile, która nie opiera się na dominacji czy bezwzględności, lecz na empatii.
Prowadzenie: Agata Kasprolewicz
Gość: Sabina Jakubowska
Książka: „Położne” Sabina Jakubowska / Wydawnictwo Relacja
---------------------------------------------
Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak
Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com
Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Sponsorzy odcinka (1)
"Ascoin, renomowany dealer złota i innych metali szlachetnych"
Szukaj w treści odcinka
Zapraszam na Raport o książkach.
Z perspektywy kobiet, akuszerek i położnych.
Kobiety rodziły w czasie bombardowań miast, w obozach, w czasie pochodów pierwszomajowych.
Cichych bohaterek historii, wytrwałych i niezłomnych.
I ponieważ po raz pierwszy mam wielką przyjemność rozmawiać z tobą w raporcie o książkach, to chciałabym, żebyśmy na początku porozmawiały o początkach.
Bardzo chciałam napisać powieść o akuszerkach.
Prababka niejako upomniała się o swoje z zaświatów, bo pomyślałam, że byłoby niestosownym po prostu nie umieścić ją, więc ona gdzieś tam przemyka powiedzmy na trzecim, czwartym planie, ale to jest powieść fikcyjna i powieść o fikcyjnych bohaterkach.
Jestem nauczycielką historii w szkołach podstawowych.
Bohaterka powieści Położne, ale ponieważ Położne to liczba mnoga, mamy tam więc więcej tych Położnych.
I w tej powieści mogłam też pokazać różne miejsca, które też dają, otwierają nam drzwi, żeby zobaczyć jak się rodziło w Polsce przedwojennej, jak się rodziło w czasie wojny, jak się rodziło na totalitarnej porodówce w czasach powojennych i jak się rodziło w izbach porodowych.
Bo to taki życiorys, których chyba nie było wiele w tamtych czasach.
Właśnie badając demografię mojej miejscowości na potrzeby tego doktoratu, widziałam to wyraźnie i ile ludzi się rodziło, jak to się zmieniało, to wiadomo, że opieka nie mogła być taka sama przy tej ilości ludzi, skondensowanie tych narodzin w szpitalach.
I nie mówię tutaj teraz o sali matek, gdzie leży jedna przy drugiej, ale mam na myśli sale rodzących.
Jakby się rodacy zawzięli, aby spełnić plan trzyletnich, sześcioletnich.
Zaczęło się od pustek w sklepach.
Rozmawiałam z nimi, jak im się rodziło, o ich porodach domowych.
Mimo, że może nastąpić w najgorszych okolicznościach.
Ale chodzi tutaj nie tyle o pokonanie systemu, tylko o swoje lęki, skoncentrowanie się na detalach.
Profesor Henryk Jordan to był mój autorytet, profesor Stanisław Dobrowolski książki ich o przyjmowaniu, o nauce położnictwa dla użytku położnych.
Niespokojne czasy, pełne tych wydarzeń historycznych przez wielkie H. Tutaj w tej powieści zastanawiam się, ile porodów w ogóle się wydarza.
Jedna z nich mieściła się w Niepołomicach.
Myślę sobie, że takim wspaniałym, pięknym symbolem tego wszystkiego, o czym mówisz jest no właśnie zamek w Niepołomicach.
Wcześniej przez ten zamek przeszła brutalna historia, ta właśnie historia przez wielkie H. Jeśli pozwolisz, to zacytuję tutaj fragment, który właśnie o tym opowiada, o tym wszystkim, o czym mówiłaś przed chwilą.
Izba porodowa była mikroświatem, ciepłym, przyjaznym, tętniącym życiem, stale zapraszającym w gości i stawiającym tym gościom na stół to, co ma się najlepszego, jak w bajkach.
Pachnących mydlinami praczek zamkowych i księży przychodzących z wizytą z kościoła pod wezwaniem dziesięciu tysięcy męczenników, a przede wszystkim żołnierzy z czasów średniowiecznych i renesansowych, jak również Szwedów robiących rozbój w biały dzień, Austriaków czyniących z zamku koszary oraz Niemców, którzy nic tylko by te swastyki wieszali w pięknych miejscach.
Chciałabym dodać, że izby porodowe były w różnych miejscach.
I tak sobie pomyślałam, że często tutaj w tej rozmowie padało słowo bohaterki, chociaż pewnie ciche bohaterki, trzeba by nadal powiedzieć, bo niedocenione, bo jakoś nie wybijają się na te pierwsze strony opowieści historycznych.
I wiesz, pomyślałam sobie, jaka to szkoda, że tak rzadko myślimy o takich kobietach.
To jest opowieść też o matkach i córkach.
Dbamy o jakość w książkach.
Kompleksowe rozwiązania w zakresie relokacji obiektów przemysłowych, instalacji i demontażu maszyn oraz linii technologicznych.
Twój partner w tłumaczeniach i tworzeniu modeli językowych.
MGO Manuka Health.
Ostatnie odcinki
-
Raport o książkach – Philip Gourevitch „Pragnie...
20.04.2026 15:00
-
Raport o stanie świata - 18 kwietnia 2026
18.04.2026 07:00
-
Raport o sztucznej inteligencji - Jak wykorzyst...
16.04.2026 15:00
-
Raport na dziś - 15 kwietnia 2026
15.04.2026 12:31
-
Raport o książkach – Hisham Matar „Moi przyjaci...
13.04.2026 15:00
-
Raport o stanie świata - 11 kwietnia 2026
11.04.2026 07:00
-
Raport na dziś - 8 kwietnia 2026
08.04.2026 12:58
-
Raport o stanie świata - 4 kwietnia 2026
04.04.2026 07:00
-
Raport o sztucznej inteligencji - Hej AI, czy m...
02.04.2026 15:00
-
Raport na dziś - 1 kwietnia 2026
01.04.2026 12:22