Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
09.03.2026 16:00

Raport o książkach – Sabina Jakubowska „Położne”

A gdyby tak opowiedzieć o historii Polski – od XIX wieku, zaborów, walki o niepodległość, przez dwie wojny światowe, a w końcu stalinizm i PRL – z perspektywy kobiet, akuszerek i położnych?


Bo przecież życie nigdy się nie zatrzymało, nawet w najbardziej dramatycznych momentach historii.


Kobiety rodziły w czasie bombardowań miast, w obozach, w czasie pochodów pierwszomajowych. A to oznacza, że nawet w najgorszych, najciemniejszych czasach była miłość.


Jak rodziło się pod zaborami, jak w dwudziestoleciu międzywojennym, a jak w czasie wojny?


Co się działo na totalitarnej porodówce?


Kolejne systemy polityczne uzurpowały sobie prawo do decydowania o tym, czym jest kobiece ciało i jak wygląda poród.


W tym odcinku Raportu o książkach gości Sabina Jakubowska, autorka dwóch powieści „Akuszerki” i „Położne”, w których opisuje losy kolejnych pokoleń kobiet powołanych do przyjmowania porodów.


Te powieści to hołd dla wiejskich kobiet, akuszerek i położnych, matek, cichych bohaterek historii, wytrwałych i niezłomnych. To opowieść o sile, która nie opiera się na dominacji czy bezwzględności, lecz na empatii.


Prowadzenie: Agata Kasprolewicz


Gość: Sabina Jakubowska


Książka: „Położne” Sabina Jakubowska / Wydawnictwo Relacja


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Sponsorzy odcinka (1)

Ascoin post-roll

"Ascoin, renomowany dealer złota i innych metali szlachetnych"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "H."

Zapraszam na Raport o książkach.

Z perspektywy kobiet, akuszerek i położnych.

Kobiety rodziły w czasie bombardowań miast, w obozach, w czasie pochodów pierwszomajowych.

Cichych bohaterek historii, wytrwałych i niezłomnych.

I ponieważ po raz pierwszy mam wielką przyjemność rozmawiać z tobą w raporcie o książkach, to chciałabym, żebyśmy na początku porozmawiały o początkach.

Bardzo chciałam napisać powieść o akuszerkach.

Prababka niejako upomniała się o swoje z zaświatów, bo pomyślałam, że byłoby niestosownym po prostu nie umieścić ją, więc ona gdzieś tam przemyka powiedzmy na trzecim, czwartym planie, ale to jest powieść fikcyjna i powieść o fikcyjnych bohaterkach.

Jestem nauczycielką historii w szkołach podstawowych.

Bohaterka powieści Położne, ale ponieważ Położne to liczba mnoga, mamy tam więc więcej tych Położnych.

I w tej powieści mogłam też pokazać różne miejsca, które też dają, otwierają nam drzwi, żeby zobaczyć jak się rodziło w Polsce przedwojennej, jak się rodziło w czasie wojny, jak się rodziło na totalitarnej porodówce w czasach powojennych i jak się rodziło w izbach porodowych.

Bo to taki życiorys, których chyba nie było wiele w tamtych czasach.

Właśnie badając demografię mojej miejscowości na potrzeby tego doktoratu, widziałam to wyraźnie i ile ludzi się rodziło, jak to się zmieniało, to wiadomo, że opieka nie mogła być taka sama przy tej ilości ludzi, skondensowanie tych narodzin w szpitalach.

I nie mówię tutaj teraz o sali matek, gdzie leży jedna przy drugiej, ale mam na myśli sale rodzących.

Jakby się rodacy zawzięli, aby spełnić plan trzyletnich, sześcioletnich.

Zaczęło się od pustek w sklepach.

Rozmawiałam z nimi, jak im się rodziło, o ich porodach domowych.

Mimo, że może nastąpić w najgorszych okolicznościach.

Ale chodzi tutaj nie tyle o pokonanie systemu, tylko o swoje lęki, skoncentrowanie się na detalach.

Profesor Henryk Jordan to był mój autorytet, profesor Stanisław Dobrowolski książki ich o przyjmowaniu, o nauce położnictwa dla użytku położnych.

Niespokojne czasy, pełne tych wydarzeń historycznych przez wielkie H. Tutaj w tej powieści zastanawiam się, ile porodów w ogóle się wydarza.

Jedna z nich mieściła się w Niepołomicach.

Myślę sobie, że takim wspaniałym, pięknym symbolem tego wszystkiego, o czym mówisz jest no właśnie zamek w Niepołomicach.

Wcześniej przez ten zamek przeszła brutalna historia, ta właśnie historia przez wielkie H. Jeśli pozwolisz, to zacytuję tutaj fragment, który właśnie o tym opowiada, o tym wszystkim, o czym mówiłaś przed chwilą.

Izba porodowa była mikroświatem, ciepłym, przyjaznym, tętniącym życiem, stale zapraszającym w gości i stawiającym tym gościom na stół to, co ma się najlepszego, jak w bajkach.

Pachnących mydlinami praczek zamkowych i księży przychodzących z wizytą z kościoła pod wezwaniem dziesięciu tysięcy męczenników, a przede wszystkim żołnierzy z czasów średniowiecznych i renesansowych, jak również Szwedów robiących rozbój w biały dzień, Austriaków czyniących z zamku koszary oraz Niemców, którzy nic tylko by te swastyki wieszali w pięknych miejscach.

Chciałabym dodać, że izby porodowe były w różnych miejscach.

I tak sobie pomyślałam, że często tutaj w tej rozmowie padało słowo bohaterki, chociaż pewnie ciche bohaterki, trzeba by nadal powiedzieć, bo niedocenione, bo jakoś nie wybijają się na te pierwsze strony opowieści historycznych.

I wiesz, pomyślałam sobie, jaka to szkoda, że tak rzadko myślimy o takich kobietach.

To jest opowieść też o matkach i córkach.

Dbamy o jakość w książkach.

Kompleksowe rozwiązania w zakresie relokacji obiektów przemysłowych, instalacji i demontażu maszyn oraz linii technologicznych.

Twój partner w tłumaczeniach i tworzeniu modeli językowych.

MGO Manuka Health.