Mentionsy

Raport międzynarodowy
Raport międzynarodowy
24.02.2026 14:04

Żyjemy w szpiegomanii. Awłasewicz: zagrożenie jest bliżej, niż myślimy #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

  Cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę świat znów stoi na krawędzi kolejnych kryzysów. Rosyjskie naloty są bardziej brutalne niż kiedykolwiek, Iran i USA balansują na granicy wojny, a Bliski Wschód płonie od sprzecznych interesów i religijnych obsesji, także tych, które wpływają na decyzje amerykańskich dyplomatów. W tle geopolitycznego chaosu wybrzmiewają pytania o bezpieczeństwo Polski: o rolę Białorusi w rosyjskich planach, o słabości Zachodu oraz o to, jak wygląda prawdziwa siła naszych sojuszy, gdy świat wraca do języka siły i zastraszania. W tym świecie podwyższonych napięć głos Tomasza Awłasewicza brzmi jak zimny prysznic. Autor „Łowców Szpiegów", znawca archiwów kontrwywiadu PRL, przypomina, że zagrożenie nie zawsze przychodzi z frontu, często wchodzi drzwiami bocznymi, podając się za dziennikarza, eksperta, znajomego znajomego. Awłasewicz opowiada, dlaczego ludzie zdradzają, jak służby werbują „od wdzięczności po ego", jak działają "nielegałowie", dlaczego część agentów można przeoczyć, a innych rozpoznać po drobnych sygnałach. I ostrzega: Polska już żyje w czasach „szpiegomanii", ale jednocześnie wciąż nie docenia najgroźniejszych metod rosyjskich, białoruskich i chińskich służb. To opowieść o świecie, w którym fronty wojny i fronty wywiadów splatają się bardziej niż kiedykolwiek, a o bezpieczeństwie państw często decydują nie czołgi, lecz ludzie, którzy potrafią udawać, że nie istnieją.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Rosja"

Każdy, kto twierdzi, że może jednak Rosja została sprowokowana, jest po prostu imbecylem.

Tak jest i też jest przejawem terroru w tym przypadku państwowego, ponieważ Rosjanie robią to po to, żeby wywrzeć bardzo konkretny efekt psychologiczny na władzach ukraińskich.

Nie, nie ma innej perspektywy, a każdy kto twierdzi, że może jednak Rosja...

W 2014 roku on się przyznawał, ponoć był wściekły, że nic nie wiedział o tym, że Rosjanie na pewno wezmą Krym.

On to uzasadniał, że nie będzie aneksji, że Rosja nie jest państwem agresywnym.

A większa obecność rosyjskich sił na Białorusię oznacza, że Rosjanie mogą rękoma Białorusinów, ale de facto swoimi rękoma, pod płaszczykiem białoruskim dokonywać aktów sabotażu, dywersji.

I to pokazuje, jak bardzo Rosja, można by powiedzieć, jeżeli czasem niektórzy mówią o tym, że Rosja staje się państwem azjatyckim, że to taka barbaria, to można powiedzieć, że to jest obraza dla państw azjatyckich.