Mentionsy

Rap MATTers
Rap MATTers
03.04.2026 19:23

Detroit: miasto śmierci | Boldy James - Manger on McNichols

Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastNapiwek dla horrego: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcastSPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Boldy"

Boldy'ego Jamesa na bitach Sterlinga Toulsa.

Czy Boldy wypada na tych bitach lepiej niż na przykład na Alkemiście?

W sensie możliwe, że jest to najlepsza płyta Boldy'ego Jamesa, ale jeśli ktoś nie słuchał wcześniej, to nie polecam od tej płyty zaczynać, bo jest za dziwnie, za chaotycznie.

Bardzo dobry album z, kurde, z petriliarda albumów Boldy'ego Jamesa, które

Nie wiem, jak ty masz, ale... Tak, widziałem świetny komentarz do tej płyty, którą będziemy omawiać, że tak dziwne i zajebiste super bity Boldy jako jedyny potrafi zanudzić, sprawić, że te kawałki na tych bitach będą nudne.

Boldy jest troszkę jednowymiarowym raperem.

No i przez to też, że jest tam dużo muzyków, no to tak jak mówisz, jest to album bardzo dziwny na sam początek, na przygodę z Boldym Jamesem.

Natomiast i tak siłą są chyba przede wszystkim wersy Boldy'ego Jamesa, który tutaj

No i taką właśnie, taki właśnie Detroit prezentuje Boldy Jamesy tutaj.

No wiadomo, to pewnie chodzi o jakieś konkretne miejsca, a nie o całe miasto, ale to jak Boldy przedstawia to Detroit, no chyba nie chciałbym jednak odwiedzić, no.

Boldy się tam snuje z tym rapem.

Myślę, że tutaj producent trochę, kurwa, przegięła pałę, bo to brzmi jakby Boldy sobie po prostu nie poradził i powypadał z tego bitu.

Ale no tak z dziewięć, tak jak mówiłem, chyba jego najlepsza płyta, ale jak ktoś nie słuchał wcześniej Boldy'ego, to nie zaczynajcie od tej płyty, no.

Tak, dla mnie też dziewiątka mocna, klasyk, myślę, że można tak mówić i zdecydowanie płyta, którą od Boldy'ego, którą z tych, z tego miliona płyt warto sobie sprawdzić, ale ja bym zaczął albo od The Price of Tea in China z Nabitach Alchemista.

Real Bad Boldy, ale to ta druga mi się podobała.