Mentionsy

Radiostacja Ratunkowa
Radiostacja Ratunkowa
29.03.2025 09:00

Historia Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego - część II. Lata powojenne.

Zapraszamy do odsłuchania drugiej części losów Krakowskiego Ochotniczego Towarzystwa Ratunkowego a potem Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. Niezwykle ciekawa, powojenna historia ratownictwa w Krakowie trwa do dzisiaj więc tym bardziej warto jej posłuchać!

Zapraszamy do obserwowania naszego kanału i puszczania informacji o nim dalej!

Rozdziały (12)

1. Anegdota i wprowadzenie do odcinka

Podcast zaczyna się anegdotą i wprowadzeniem do odcinka.

2. Historia Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego przed II wojną światową

Opowieść o działalności Krakowskiego Ochotniczego Towarzystwa Ratunkowego podczas II wojny światowej.

3. Po wojnie i powstanie PCK

Opis powstania Polskiego Czerwonego Krzyża i przekazania działalności KOTR-a do PCK.

4. Stacje pogotowia i plan sześcioletni

Opis stacji pogotowia i planu sześcioletniego Ministerstwa Zdrowia.

5. Pogotowie w Nowej Hucie

Opis powstania pogotowia w Nowej Hucie i jego roli w przemyśle.

6. Pogotowie w Nowej Hucie i Szpital Żeromskiego

Opis drugiej filii pogotowia w Nowej Hucie i jej relacji z Szpitaliem Żeromskim.

7. Upaństwowienie ratownictwa medycznego

Opis upaństwowienia ratownictwa medycznego w 1951 roku.

8. Rozwój Pogotowia Ratunkowego w latach 50-tych

Opis rozwoju Pogotowia Ratunkowego w latach 50-tych, w tym powstania lecznicy urazowej i pierwszej Rka.

9. Pogotowie w latach 60-tych i 70-tych

Opis rozwoju Pogotowia Ratunkowego w latach 60-tych i 70-tych, w tym powstania lotnictwa sanitarnego i centrali na Łazarza 14.

10. Pogotowie w latach 80-tych i 90-tych

Opis zmian w Pogotowiu Ratunkowym w latach 80-tych i 90-tych, w tym powstania stacji na Ligie i Piastowskiej.

11. Pogotowie w latach 2000-tych

Opis zmian w Pogotowiu Ratunkowym w latach 2000-tych, w tym powstania dyspozytorni medycznej i SOR na Łazarza.

12. Podsumowanie i zaproszenie do kolejnych odcinków

Podsumowanie historii Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego i zaproszenie do kolejnych odcinków.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 159 wyników dla "N"

Witamy serdecznie.

Z tej strony Anna Zielińska-Górka.

I Piotr Kominek.

Witamy w podcaście Radiostacja Ratunkowa.

Radiostacja Ratunkowa.

Na początek będzie anegdota, więc wiesz po czym poznać, że jesteś turboratownikiem?

Jak twoje dziecko potrzebuje taką zwykłą gazę do zasadzenia fasoli i ty otwierasz wszystkie swoje sprzęty i masz tylko same hemostatyki.

Witamy w kolejnym odcinku podcastu Radiostacja Ratunkowa, ale to w sumie niepotrzebne, bo przed chwilą było Radiostacja Ratunkowa.

Tak, witamy w drugim odcinku na temat historii Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

W ostatnim odcinku doszliśmy do roku 1939, do II wojny światowej, prawda?

Powiedzieliśmy o tym, że naziści skonfiskowali samochody sanitarne Krakowskiego Ochotniczego Towarzystwa

No i powiedzieliśmy o tym, że był bardzo duży problem z paliwem.

Tego paliwa udało się zebrać mieszkańcom Krakowa dość sporo, więc wystarczyło na podstawowe działanie tego pogotowia.

To, co udało się nam jeszcze doczytać i dowiedzieć, to to, że no właśnie, naziści po cichu tolerowali towarzystwo, chociaż ono nie było oficjalnie zarejestrowane, dlatego że

Udzielano też pomocy Niemcom, jeżeli oni tego potrzebowali.

Nasi członkowie towarzystwa wykazali się wtedy bardzo dużą walecznością, bardzo dużą odwagą dlatego, że załatwiali to paliwo na czarnym rynku, a za to groziła kara śmierci.

Więc wiązało się to z dużym ryzykiem i z dużym poświęceniem.

I jeszcze jedna przykra rzecz przy okazji tych wszystkich przykrych rzeczy, jakimi są wojny.

Często zdarzały się wyjazdy do stwierdzania zgonu Polaków zastrzelonych, skazanych na śmierć przez Niemców.

I oczywiście Pogotowie również z bardziej pozytywnych rzeczy pomagało konspiratorom w trakcie tej II wojny światowej.

Między innymi zorganizowano transport leków, materiałów medycznych i pieniędzy do Warszawy.

Tak, w trakcie powstania i otoczonej kordonem Niemców Warszawy dostali się niby legalnie sanitarką.

Tak, używając podstępu ochotnicy Krakowskiego Towarzystwa, aby wesprzeć walczących warszawiaków.

No i o wojnie moglibyśmy tutaj opowiadać jeszcze długo, natomiast to była taka właśnie walka o przetrwanie.

O przetrwanie trochę wobec braku wszystkiego.

Tak, bo Kraków jakoś sobie w trakcie tej wojny radził, nie był bombardowany tak jak mówiliśmy ostatnio.

Natomiast i tak był w tą wojnę cały czas zaangażowany, gdzieś tam pracownicy starali się pomagać wokół tak jak się dało.

Koniec wojny, rok 45.

Z jednej strony duża radość, a dla Krakowskiego Ochotniczego Towarzystwa Ratunkowego

Trudny również okres, dlatego że naziści skonfiskowali wszystko.

Cały majątek Krakowskiego Ochotniczego Towarzystwa Ratunkowego od pieniędzy, które chcieli w cudzysłowie przechować przed kradzieżą ze strony wojsk radzieckich.

No i oczywiście skonfiskowali też wszystkie samochody.

I tyle z tego wszystkiego zostało z tych ostatnich lat ciężkiej pracy.

Ale nadszedł 1948, który wiązał się z rozpędzeniem gospodarki i te lata były coraz takie tłustsze i z tego budżetu miejskiego też już wpadały większe kwoty i przyszedł czas na taką uchwałę Ministerstwa Zdrowia,

która powierzyła PCK stworzenie takiego ujednoliconego systemu stacji pogotowia na terenie całego kraju i ten plan zakładał w ciągu sześciu lat stworzenie stacji w każdym powiecie, przynajmniej po jednej.

Przewidywano, że będą one różniły się, te stacje od siebie, w zależności od zaludnienia terenu.

Miały być większe i mniejsze.

Mniejsze oznaczone literami AB w mniejszych powiatach, mniej zaludnionych obszarach, a większe stacje w dużych ośrodkach miejskich, tak zwane CD.

No tak, to była uchwała Rady Ministrów dokładnie z 29 września 48 roku i w ramach planu sześcioletniego miało się to wszystko stać na lata 49-55.

Kolejnym, no w sumie sensownym pomysłem to była standaryzacja karetek i zakupy samochodów przez Ministerstwo Zdrowia.

Czyli ogólnie sensowny pomysł, tak żeby robić wspólne zakupy, żeby każda karetka była do siebie podobna i również pracowano nad standaryzacją toreb, kufrów wtedy.

Były dwa standardy, standard chirurgiczny

Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego

A 1 kwietnia 49 roku właśnie Krakowskie Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe przekazało całą działalność Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi.

A ostateczne zamknięcie Krakowskiego Ochotniczego Towarzystwa Ratunkowego nastąpiło 13 marca 1950 roku po 59 latach działalności.

Trudna i przykra chwila dla członków KOTR-u.

Mam taką statystykę, że w ciągu tych 59 lat KOTR wykonał 459 784 interwencje.

Prawie pół miliona wyjazdów, interwencji do pacjentów.

No i można powiedzieć, że następne lata to było tylko lepiej.

W 1950 roku pojawiła się nowa siedziba przy ulicy Siemirackiego.

Do dzisiaj istniejąca ulica i dzisiaj mamy tam szpital ginekologiczno-położniczy.

No tyle lat w objęciach, że tak powiem straży, ale było tam może ciasno, ale zawsze przyjaźnie i po tak długim okresie czasu właśnie pogotowie wyprowadziło się z obecnej ulicy Westerplatte.

W tym samym roku, w 1950, powstało Pogotowie w Nowej Hucie, w rozwijającej się wtedy Nowej Hucie.

Tak było wtedy dużo wypadków hutników.

Działano szybko, trochę na hura.

Ten rozwój był przemysłowy, bardzo szybki i tam bardzo dużo ludzi pracowało i wiązało się to z dużą urazowością i na miejscu była potrzebna również pomoc.

Wtedy to była jeszcze stacja taka na terenie Nowej Huty, potem została włączona jako filia na osiedlu A1 wtedy, ale potem została włączona w skład szpitala

Szpital Żeromskiego, który do tej pory funkcjonuje.

Do tej pory funkcjonuje i jeszcze paręnaście lat temu Szpital Żeromskiego miał jakby swoje osobne pogotowie poza Krakowskim Pogotowiem Ratunkowym.

Pogotowia w Nowej Hucie, osiedle A1, blok 52.

Nawet tutaj mam dokładnie napisane.

Ciekawe czy ten adres istnieje.

I to co ty mówisz z dużą ilością wypadków w kombinacie metalurgicznym.

Tam powstała druga filia, czyli miała swoje osobne pogotowie, swoją osobną karetkę.

Huta do tej pory ma własną karetkę.

Jest to już prywatny podwykonawca, natomiast cały czas jest potrzebna.

No tak, w 1951 roku, czyli rok później, Pogotowie zostaje przekazane przez PCK do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, czyli staje się podmiotem państwowym.

Czyli takie pierwsze upaństwowienie ratownictwa medycznego, bo później mieliśmy jeszcze kolejne upaństwowienie tego ratownictwa medycznego już w naszych czasach, parę lat temu.

No i tak, kolejne lata to drodzy Państwo rozwój również centrali na Siemiradzkiego.

W 1952 roku powstaje lecznica urazowa na 50 łóżek, właśnie przy ulicy Siemiradzkiego i pierwszym chirurgiem był tam dr Jan Rybicki.

Nie z tych Rybickich, bo tutaj nie ten od podręcznika do anestezjologii Rybickiego, ale również wybitna postać.

Na początku dużo braków.

Brak grubej igły do punkcji kolana, brak nożyc do przecinania gipsu.

Można było czytać o notatkach.

Długo się organizowali zanim to zyskało taki obraz bardziej zadowalający medyków tam pracujących.

Powstała pierwsza sala reanimacyjna.

Rozpoczęto pierwsze stałe dyżury anestezjologiczne właśnie w budynku Pogotowia, a 1 marca 1969 roku uruchomiono pierwszą karetkę reanimacyjną.

Ciekawe iluosobowa, bo nigdzie tego nie ma napisane.

Czy to była czwórka standardowa?

Kierowca, lekarz, pielęgniarka i sanitariusz?

A trzeba pytać szybko, bo już niedługo tych ludzi może nie być.

Ja tutaj jeszcze patrzę w moje notatki.

Wtedy zatrudniono ginekologa i pediatrę.

To były te czasy, w których pogotowie zresztą taka przechodnia na kółkach jeździło do wszystkiego i w związku z tym tych specjalizacji było potrzeba trochę więcej, bo te wyjazdy były takie bardzo, bardzo różnorodne.

No do wszystkiego, ale też nie do końca tak jak to powinno być, bo we wszystkich latach zarówno z notatek tych z okresu międzywojennego, a nawet przed i później są zapisy, w których no mimo wszystko pogotowie łata te dziury, te braki i jeździ też do takich błahych infekcji i zdarzeń, do których jeździć nie powinno.

Czyli wiele się nie zmieniło.

W latach 50-tych 22 stacje terenowe Pogotowia Ratunkowego.

Następuje rozkwit, rozwój lotnictwa sanitarnego.

Powstaje lądowisko na Rakowicach, to znaczy to lądowisko, które już tam jest.

Teraz to jest stary pas w Muzeum Lotnictwa Polskiego, który jest używany tylko i wyłącznie w trakcie pokazów

Zadania lotnictwa sanitarnego w latach 1945-55 przejął Aeroclub Krakowski.

Samo lotnictwo naszego kolegę Marka Siutę, Zabytki Nieba.

Może go namówimy na jakiś bardziej dogłębny odcinek na temat lotnictwa sanitarnego tutaj u nas na terenach Małopolski.

I co jest jeszcze ciekawe jakby od strony moich zainteresowań, oprócz lotnictwa, to słuchajcie rozwój łączności radiowej od 1954 roku, który trwał długo.

Bo w 60. i 65. roku łączność radiowa pojawiała się w kolejnych, kolejnych karetkach, natomiast pierwsze jakby wzmianki o tym, że karetki mają łączność z Centralną to jest z 54. roku, ale później przez całą tą historię jest właśnie tak, że w coraz większej ilości karetek się pojawiają te radiostacje.

No i myślę, że do siedemdziesiątych lat już możemy tak powoli płynnie przejść, bo w 1975 roku powstaje Krakowskie Pogotowie Ratunkowe, czyli twór, który, instytucja, która działa do dzisiaj.

I właściwie na tych radiostacjach pracowaliśmy długie, długie lata.

Dopiero jakieś kilka lat temu tak naprawdę praktycznie przestaliśmy korzystać z tych radiostacji przechodząc na tablety i łączność komórkową i to radio pełni raczej już taką rolę bardziej zapasowej łączności, a są miejsca, w których praktycznie się jej nie używa.

Teraz młodzi ratownicy, którzy przychodzą do pracy i potrzebują się skomunikować przez radio, to nie mają w ogóle doświadczenia i nie bardzo wiedzą jak się za to zabrać, no bo skąd?

No tak, bo mamy SWDPRM, który na co dzień jest sensownym rozwiązaniem, bardzo dobrym.

Przekazywanie wezwania systemem informatycznym, natomiast później jak się okazuje, że jednak jesteśmy w takim terenie albo w takim zdarzeniu, w takiej sytuacji, gdzie ta łączność radiowa jest potrzebna, to jej jednak nie ma.

75 rok powstaje Krakowskie Pogotowie Ratunkowe, które obejmuje stację Podgórze.

Rynek Podgórski 2 i ta stacja jest tam do dzisiaj.

Niestety już w formie takiej dość mocno okrojonej, jeżeli chodzi o lokale, ale to była bardzo duża, fajna stacja.

Były nasze Balice, bo my jesteśmy bezpośrednio z Anią związani ze stacją w Balicach.

Była Wieliczka, była jeszcze Skawina, która się później odłączyła.

Były Krzeszowice i od 1976 roku Jerzmanowice.

Pozdrawiamy Jerzmanowice.

Później w 75 powstało Krakowskie Pogotowie, a w 77, 1 maja, Pogotowie przeniosło się do centrali na Łazarza 14 i jest tam do dzisiaj.

I przeniosło się tam Pogotowie, miejsce stacjonowania, oczywiście to nie było tak, że karetki, personel, wszyscy byli pod jedną firmą, tam było to bardzo mocno rozczłonkowane, dopiero później gdzieś pracowano nad tym, właśnie żeby to wyglądało tak jak dzisiaj.

że jest pogotowie, które zatrudnia samo wszystkich, czyli ratowników, lekarzy, kolumna transportu, jeszcze była firma, jakaś ekspert prywatna, która się tym zajmowała, więc tam było dużo różnych zawiłości, natomiast jak powstało, co jest w ogóle ważne i ciekawe, bo w tym 77 roku pogotowie się przyniosło właśnie tam na Łazarza,

Powstały ambulatoria ginekologiczne, pediatryczne, neurologiczne, laryngologiczne, oddział obserwacyjny na 22 łóżka, no i powstała karetka N. N-ka, która jeździła na Volkswagenie Transporterze T3, czyli takim starym ogórku, z którego teraz hipsterzy robią kampery i jeżdżą po świecie.

Ale wiesz jaka jeszcze jedna była karetka wcześniej?

Ale to tak znowu skacze trochę 10 lat ponadwstecz.

W sumie to taka pielęgniarka środowiskowa.

Teraz też pielęgniarki jeżdżą i robią zastrzyki z przychodni, jeśli jest takie zlecenie, ale to była taka karetka zastrzykowa.

Karetka zastrzykowa robiła, była stworzona do tego, żeby robić zastrzyki z penicyliny.

Natomiast w ogóle tych zastrzyków z penicyliny nie robiła, tylko wszystkie inne.

Teraz słuchajcie, żeby nikogo nie pominąć, bo powiedzieliśmy o Podgórzu, o Łazarzu, o Balicach, o Wieliczce, Skawinie, Krzeszowicach.

W 1980 roku powstała stacja na tej ligi przy Przychodni i ona jest tam do dzisiaj.

I wcześniej rozmawialiśmy pani też o Piastowskiej, zastanawialiśmy się chyba w poprzednim odcinku jeszcze pierwszym o Piastowskiej.

To jest w ogóle ciekawe, bo ta Piastowska gdzieś nam w ogóle całkowicie uciekła.

Dużo ludzi tam chciało pracować, bo to był duży, fajny budynek.

Już nie doczytałem, już też nie znalazłem, czy tam było jakieś ambulatorium.

Natomiast są w podręczniku, w książce, w publikacji są fajne zdjęcia i ona została zlikwidowana 1 lipca 2006 roku.

Ja dlatego Piastowskiej nie znam, bo ja zacząłem pracę 1 lipca 2006 roku, natomiast z tego, to była Piastowska 32, z tego powstała Rka w Balicach.

Jeszcze wtedy w starych Balicach, tam naprzeciwko lotniska, tam gdzie teraz jest parking wielopoziomowy.

Wyki to już teraz nie ma tej stacji, chociaż Straż Pożarna dalej tam stacjonuje.

Natomiast, bo też się zastanawialiśmy nad Węgrzcami, od kiedy były w Węgrzce, więc od 1 lipca 2006 roku.

Tak, to były erki w Balicach, tak stamtąd powstała erka w Balicach, natomiast w 93 roku powstała erka w Krzeszowicach i tej erki w Krzeszowicach nie ma, natomiast jedna jedyna jaka została jeszcze to jest nasza erka balicka, czyli teraz Zabieżów.

Z tych wszystkich, no zgadza się, już te pozostałe są zespołami bez lekarza.

I jeszcze jedno, bo zastanawialiśmy się na temat dyspozytorni medycznej.

I ta dyspozytornia taka skoncentrowana, jedna w całym Krakowie, to jest od 13 lutego 2004.

Czyli ty pracujesz w 2005, a 2006, czyli zaraz przed nami ta dyspozytornia powstała.

Ale tu mówimy ogólnie o powiecie krakowskim, bo potem ta centralizacja w ramach województwa, no to było od 2010 roku.

Natomiast mi chodzi o te wiesz, bo Podgórze miało swoją.

Ja już nie pamiętam tego, nie będę zmyślał, bo to są już nie moje czasy.

Natomiast 2004 rok to jest ta wspólna dyspozytornia, której znowu też już jej nie ma, tylko została przeniesiona pod Urząd Wojewódzki trzy lata temu.

W międzyczasie powstały dwie dyspozytornie obejmujące województwo.

Małopolskie, a potem przejęta przez Urząd Wojewódzki, przeniesiona z siedziby pogotowia do Urzędu Wojewódzkiego.

I ostatnia z ciekawych dla mnie rzeczy, to jest SOR w centrali na Łazarza.

To był w ogóle taki ciekawy twór, bo na podstawie tego ambulatorium, które zostało stworzone w 77 roku, jak tam się pogotowie przyniosło do tego budynku na Łazarza 14,

No to właśnie od 1 października 2003 działał tam po prostu Szpitalny Oddział Ratunkowy, natomiast on został zlikwidowany 30 lipca 2007 roku.

Ja pamiętam jeszcze jak działał, jak przyszłam do pracy na Łazarza, natomiast są mieszkańcy Krakowa, którzy nadal myślą, że tam można pojechać.

Tam jest Sorda, a na Łazarza dalej jest Sorda?

Stąd się mówi jadę na pogotowie.

Jadę na pogotowie z czymś tam, czy mogę tu przyjechać.

Mogę pojechać na Łazarza.

I w świadomości wielu mieszkańców jeszcze to miejsce tak funkcjonuje, że tam można się udać po pomoc.

Ale to było fajne miejsce, nie?

To było ciekawe, bo jakby bez zaplecza szpitalnego.

Ale z dużą diagnostyką rozwiniętą.

Nie pamiętam, czy tam był tomograf, ale było wielu specjalistów, były poradnie.

Był lekarz internista przyjmujący, był chirurg, który przyjmował.

Normalnie przyjeżdżało się tam z pacjentami po zatrzymaniu krążenia, po urazie.

Dyżury tych izb przyjęć wcześniej i oddziałów ratunkowych w podziale w miesiącu, prawda?

Kto miał dyżur chirurgiczny i tak dalej.

Będziemy chcieli jeszcze w ramach tej serii dla was nagrać odcinki z osobami, które tworzyły tę historię i mają bardzo wiele ciekawych anegdot do opowiedzenia i zapraszamy na następne odcinki.

Do usłyszenia.