Mentionsy

Radiostacja Ratunkowa
Radiostacja Ratunkowa
10.04.2025 08:00

Dyspozytor legenda – 40 lat na pierwszej linii. Rozmowa z Krzysztofem Górskim.

W tym odcinku Radiostacji Ratunkowej rozmawiamy z Krzysztofem Górskim: dyspozytorem legendą, instruktorem i ratownikiem medycznym. Krzysztof pracował w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym od 1982 roku, początkowo jako sanitariusz, potem szybko objął stanowisko dyspozytora medycznego w oddziale przy ul. Łazarza. Posłuchajcie ciekawych historii, które opowiada nasz gość!


Zapraszamy!

Rozdziały (13)

1. Witamy i przedstawienie gościa

Anna Zielińska-Górka i Piotr Kominek witają gościa, Krzysztofa Górskiego, ratownika medycznego i instruktora dyspozytorni.

2. Dziennik pracy Krzysztofa Górskiego

Krzysztof opisuje swoje początki w Pogotowiu i różne zespoły, w tym W, które jeździły z trzema osobami.

3. Karetki i szkolenia

Krzysztof opowiada o szkoleniach sanitariusza i specjalnych karetkach reanimacyjnych oraz transportowych.

4. Karetki w Krakowie

Krzysztof opisuje ilość i lokalizacje karetek w Krakowie, w tym specjalne miejsca stacjonowania i transportowe.

5. Stacje Pogotowia

Krzysztof opisuje różne stacje Pogotowia w Krakowie i okolicach, w tym historię ich powstania i przeznaczenia.

6. Dyspozytornia i praca na Łazarza

Krzysztof opisuje strukturę i obsadę dyspozytorni, a także sposób przekazywania zgłoszeń na karetki.

7. Korespondencja z zespołem

Krzysztof opisuje sposób komunikacji z karetkami, w tym radiowe i telefoniczne, oraz ryzyko podsłuchiwania.

8. Karetki i ich przebieg

Krzysztof opisuje praktyki związane z karetkami, w tym legendy o zespółach na wesela i inne wyjazdy prywatne.

9. Incident z karetką transportową

Krzysztof Gorczyński opisuje incydent z karetką transportową, która zatrzymała się na błocie, co wymagało wysiłku i szukań pomocy, aby dotrzeć do pacjenta.

10. Lotnictwo sanitarne

Krzysztof Gorczyński opowiada o współpracy między lotnictwem sanitarnym, a Pogotowiem Ratunkowym, w tym o transportach samolotów i śmigłowców, a także o problemach związane z transportem pacjentów.

11. Incident z karetką transportową i lotnictwo sanitarne

Krzysztof Gorczyński opowiada o incydencie z karetką transportową, która wracała z Kuwejtu do Polski i miała uszkodzone podwozie. Opisuje reakcję kierownictwa i centralizację zdarzeń lotniczych, co prowadzi do skali działania ponad granice województwa.

12. Centralizacja i jej wpływy

Krzysztof Gorczyński omawia centralizację systemu pogotowia ratunkowego, podkreślając jej zalety i wady. Opisuje zmiany w kontaktach z zespołami i rozmowach radiowych, które zanikły z powodu centralizacji.

13. Praca w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym

Krzysztof Gorczyński opowiada o swojej pracy w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym, podkreślając jego doświadczenie i rozwój systemu od jego początków. Rozmawia o transformacjach w systemie ratownictwa medycznego w Polsce i jego wpływie na pracę dyspozytora.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Pogotowie"

A były też, w ogóle pogotowie funkcjonowały zupełnie inaczej.

Zwłaszcza krakowskie pogotowie ratunkowe były jednak...

A najdziwniejszym ambulatorium było ambulatorium W, które znajdowało się nie na terenie Pogotowia, chociaż było prowadzone przez Pogotowie, tylko na terenie nieistniejącego już dzisiaj zupełnie, Pogotowia Kolejowego.

To są dzisiaj pogotowie na Kościuszki.

Natomiast lekarz i sanitariusz był Pogotowie, a karetki, te fiaty się zmieniały co dyżur, przejeżdżały z jednej stacji na drugą.

Co było ciekawe, Pogotowie w Nowej Hucie było zupełnie oddzielnym Pogotowiem.

Narutowicz, Dietla szpital, nie miały swoich karetek, tylko Pogotowie im podstawiało karetki.

Doleżące do Krakowskiego Pogotowie.

Doleżące do Krakowskiego Pogotowie.

To była stacja wojewódzka się miała, podobno kiedyś było tak, że osobno była miejska stacja Pogotowie, a osobno wojewódzka w Malicach.

Jak pani wychodziła z centrali z jakiegoś powodu, to przełączała na Pogotowie, bo uważała, że jeżeli ktoś naprawdę potrzebuje zadzwonić pilnie, to tylko na Pogotowie.

Wiemy, jak to Pogotowie wtedy mniej więcej wyglądało.

W którym roku ty zacząłeś pracę w Pogotowie, pamiętasz?

Znaczy w ogóle jak się zadzwoniło na Krakowskie Pogotowie Ratunkowe na numer centrali do Krakowa, to można było się na przykład dodzwonić do Krzeszowic.

Krzysiu, ja chciałem Cię zapytać o to lotnictwo sanitarne, bo wspomniałeś, że tam była jakaś współpraca między śmigłowcem, czy śmigłowcami i samolotami, a Pogotowiem Ratunkowym.

Nie wiem, nie dam głowy na 100%, ale tak po pogotowiu krążyła taka pogłoska, że pogotowie przejmując kolumnę transportu sanitarnego wypłacało odszkodowania dwóm panią wdowom po pilotach, tych co zginęli w Tatrach, takim znanym wypadku lotniczym.

Tam było jeszcze bardziej skomplikowane, bo samolot podstawiała Warszawa, pracowników tych pilotów i mechaników WKTS, a personel medyczny podstawiał Krakowskie Pogotowie Medycznych.

Zaczęliśmy jako Krakowskie Pogotowie

No dokładnie i to co powiedziałeś wcześniej, że to nie jest tylko specyfika polska, że to pogotowie tak jeździ do wszystkiego.

Bo to nawet Brytyjczycy oficjalnie się do tego przyznają i jakby jest oficjalnie to powiedziane, że Pogotowie Ratunkowe jest takim wentylem bezpieczeństwa, ochrony zdrowia.

Natomiast skali systemu, a powiedzmy sobie, że pogotowie powinny istnieć dla społeczeństwa, nie dla pracowników, prawda?

Rozmowa z Krzysztofem nbsp Górskim nbsp Górskie Pogotowie Ratunkowe, Łazarza, ul..

Pogotowie Krakowskie się do dzisiaj chwali, że może zabezpieczenia milionowe robić.

Ale to dzięki Tadziowi to całe Pogotowie przez te ileś lat ostatnich i Małopolska, tak, to myśmy mieli najlepszą, myślę, że najlepszą łączność w całej Polsce, jeżeli chodzi o ratownictwo medyczne, bo jak się rozmawia z innymi województwami, nie będziemy mówić z którymi, tak jak po ostatnich szkoleniach ze zdarzeń masowych, to...

Słuchajcie, ja myślę, że obiektywnie rzecz biorąc, mimo różnych wad, które każdy z nas zna, to Krakowskie Pogotowie Ratunkowe nie dość, że jest najstarsze w Polsce, to jest chyba jednym z lepszych.

i Krakowskie Pogotowie.

I tutaj trzeba powiedzieć, że też oczywiście są dobre pogotowie, ale my tu na pewno, nie dość, że najstarsi... Nie mamy się czego wstydzić.

tak powiedzmy to lata 2000 mniej więcej, 2005, 2000, to już Pogotowie było takie dość nowoczesne, a jednocześnie właśnie był jeszcze kontakt z zespołami,

Chyba, chyba, chyba to był ten taki najprzyjemniejszy, bo jeszcze, jeszcze były te różne takie stare, historyczne, jakby tradycyjne takie pogotowiarskie różne układy, a jednocześnie już wchodziło nowe i stawaliśmy się nowoczesnym pogotowiem.