Mentionsy

Radio z Charakterem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Clover"

Wieczorem mówił do Clover, że chore kopyto bardzo mu dokucza.

Bokser i Clover zawsze trzymali we dwójkę zielony sztandar z kopytem i rogiem oraz napisem, niech żyje towarzysz Napoleon.

Clover i Benjamin ponownie ostrzegali go, żeby uważał na siebie, ale koń puszczał te przestrogi mimo uszu.

Clover przysiadła obok.

Musimy natychmiast sprowadzić pomoc, zawołała Clover.

Przy bokserze pozostali tylko Clover i Benjamin, który położył się obok konia i w milczeniu odganiał odeń muchy swoim długim ogonem.

Po pół godzinie zaś, gdy bokser doszedł już nieco do siebie, wstał nie bez trudu z pomocą zwierząt i pokuśtykał do boksu, który Clover i Benjamin wymościli zgodnie z słomą.

Świnie przysłały mu dużą butelkę jakiegoś różowego lekarstwa znalezionego w apteczce w łazience, a Clover wydzielała mu po łyżeczce leku dwa razy dziennie po posiłkach.

Benjamin i Clover mogli czuwać przy bokserze jedynie po pracy, a furgon, który miał odwieźć konia do szpitala, zajechał w środku dnia.

Na czoło pogoni wysunęła się Clover.

– krzyczała Clover rozdzierająco.

Nie wiadomo na pewno, czy bokser zrozumiał wołanie Clover.

Mr. Sandman, bring me a dream Make him the cutest that I've ever seen Give him two lips like roses and clovers And tell him that his lonesome nights are over Sandman, I'm so alone Don't have nobody to call my own So please turn on your magic beam Mr. Sandman, bring me a dream