Mentionsy

Radio z Charakterem

Rozdziały (15)

1. Wita Łukasz Zwoliński i podsumowanie dzisiejszej audycji

Wita Łukasz Zwoliński i przedstawia dzisiejszą audycję poświęconą szkłu, zapisując się za felietonem doktora Bronisława Psiuka, fragmentem książki Izajacha Berlina, fragmentem Pustelni Parmeńskiej oraz bajkami filozoficznymi.

2. Muzyka

Podróżny fragment muzyki.

3. Legenda szklanych domów

Podróżny opis legendarnej metafory szklanych domów w polskiej literaturze.

4. Palmiarnia w Gliwicach i szkło

Informacje na temat palmiarni w Gliwicach i jej znaczenie dla przemysłu szkła.

5. Muzyka i zakończenie

Muzyka i zakończenie audycji.

6. Felieton doktora Bronisława Psiuka

Felieton doktora Bronisława Psiuka o kropli księcia Ruperta, opisanej jako szklana kropla z wyraźnie różnymi właściwościami na różnych stronach.

7. Muzyka i fragment opowieści

Muzyka i fragment opowieści Antonego Di Mello o kropli księcia Ruperta.

8. Wyjaśnienie techniczne kropli księcia Ruperta

Wyjaśnienie techniczne kropli księcia Ruperta, w tym jej wytrzymałość i mechanizm explodowania.

9. Muzyka i zakończenie

Muzyka i zakończenie audycji.

10. Felieton Antonego Di Mello

Felieton Antonego Di Mello o cierpliwości mistrza Musso, opisanej jako sztuka wytrwałości w obliczu nieporozumień i niespodzianek.

11. Opowieść z Pustelni Parmeńskiej

Fabrycy de Dongo postanawia dołączyć do armii Napoleona podczas klęski pod Waterloo, pomimo oporu ciotki. Spotyka marketankę, która go przekonuje do kontynuowania podróży.

12. Muzyka i zakończenie

Muzyka i zakończenie programu.

13. Bitwa i konflikt

Fabrycy obserwuje bitwę, zauważa czerwone trupy i konia zranionego przez kule. Spotyka wachmistrza, który wyjaśnia sytuację.

14. Rozumienie i pomoc

Fabrycy otrzymuje kawałek chleba od żołnierza, a marketanka pomaga mu w drodze. Rozpoczyna bitwę z pruską kawalerią.

15. Podsumowanie

Łukasz Zwoliński podziela się informacjami o nowej opowieści i zaprasza do odwiedzania strony.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "marketanka"

Najpierw mój mały, rzekła marketanka, życzliwie usposobiona, przyznaj, że nie masz dwudziestu lat, najwyżej siedemnaście.

Musimy się rozstać, mały, rzekła marketanka do naszego bohatera.

fabrycystał zdrętwiały najbardziej uderzyło go straszliwie brudne nogi trupa którego już obdarto z trzewików zostawiając mu jedynie nędzne spodnie zblamione krwią chodź no rzekła marketanka zejdź z konia musisz się przyzwyczaić o patrz wykrzyknęła dostał w samą głowę kula wszedłszy w okolice nosa wyszła przeciwną stroną zniekształcając ohydnie trupę a jedno oko miał otwarte

jechał dalej w milczeniu marketanka spoglądała na niego od czasu do czasu spod okiem będziesz się bił jutro mały rzekła wreszcie dziś zostaniesz ze mną zawidzisz że musisz nawyknąć właśnie że nie ja chcę się bić zaraz wykrzyknął nasz bohater z ponurą zawziętością która spodobała się marketance

nasi rzekła spokojnie marketanka wracając z dysza na dowódzka gdyby twój koń zdolny był galopować posłałabym cię na przytasz na skraj lasu zobaczyć czy jest na narowninie ale w fabryce nie dał sobie dwa razy powtarzać łamał witkę topolową odarując lisi zaczął okładać konia co sił szkapa puściła się chwilę galopem po czym wróciła do truchcika marketanka wypuściła swojego konia galopem

— Ech, gdybym tylko wiedziała, gdzie jest mój pół — mówiła marketanka skłopotana.

Nic nie mogło go obudzić, ani strzały karabinowe tuż obok wózka, ani trucht konia, którego marketanka okładała ile wlezie.

Polecam ci tego małego huzara, krzykła marketanka.