Mentionsy

Radio z Charakterem
Radio z Charakterem
12.01.2026 07:21

Radio z Charakterem 12.01.2026 Aneks do rzeczywistości - Eugeniusz Smolar

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Fabrycy"

Fabrycym Del Dongo, właściwie takim czołowym bohaterze pusteli parmeńskiej, jest to syn Margrabiego Del Dongo, bardzo bogatego człowieka, który ma szereg zamków, bogactw we Włoszech, w dawnych Włoszech, które były podzielone na księstwa jeszcze wtedy.

Fabrycy Del Dongo uwielbia Napoleona.

Chowie siostrom i te baby zdradzą mnie, a nie wiedząc kiedy, wykrzyknął Fabrycy z odcieniem heroicznej dumy.

Tam niebawem Fabrycy trafił na marketanki.

Niebawem Fabrycy trafił do marketanki, spytał jednej, gdzie znajduje się czwarty pułk Huzarów.

Fabrycy przyznał jej chętnie.

Wiem dobrze, że nic nie umiem, rzekł Fabrycy, ale chcę się bić i mam zamiar iść tam, aż do tego białego dymu.

Fabrycy bardzo dotknięty wyznał wszelaką nowej przyjaciółce, że zgadła.

Pod opieką tej zacnej kobiety, pomyślał Fabrycy, mimo mnie świadomości nie wezwał mnie za szpiega i będę się mógł bić.

Ojej, istny różaniec, rzekł Fabrycy.

Błota było na pół łokcia, wózek mały nie ugrząc, Fabrycy musiała go popychać.

Fabrycy stał zdrętwiały.

Bez wahania, mimo że współomdlały ze wstrętów, Fabrycy zeskoczył z konia, ujął trupa za rękę i wstrząsnął się nim mocno, po czym stał chwilę jak martwy.

Fabrycy czuł, że bliskie z wymiotów.

nasi rzekła spokojnie marketanka wracając z dysza na dowódzka gdyby twój koń zdolny był galopować posłałabym cię na przytasz na skraj lasu zobaczyć czy jest na narowninie ale fabrycy nie dał sobie dwa razy powtarzać łamał witkę topolową odarując lisi zaczął okładać konia co sił szkapa puściła się chwilę galopem po czym wróciła do truchcika marketanka wypuściła swojego konia galopem

— Słuchaj ty — rzekła to Fabrycy.

Fabrycy był

Niech i tak będzie, pomyślał Fabrycy.

Fabrycy naliczył cztery pióropusze.

Rów otoczony był wielkimi drzewami i zamykał odlewa łąkę, na której fabrycy kupił konia.

Fabrycy upojony radością...

czego Fabrycy znalazł się sam z generałami.

Ale huk zrobił się w tej chwili taki, że Fabrycy nie mógł mu odpowiedzieć.

Zrazu Fabrycy nie zrozumiał.

Powiedział Fabrycy do siebie.

Po przebyciu tego małego kanału Fabrycy znaleźł się obok wachmistrza, który wyglądał bardzo dobrodusznie.

Fabrycy miał wielką ochotę puścić się za eskortą cesarza i wmieszać w nią.