Mentionsy
Radio z Charakterem 11.02.2026 Tratwa ocalenia - Tadeusz Sławek
Szukaj w treści odcinka
Tak tuk, tuk, tuk, zsuwa się Puchatek na grzbiecie do góry nogami, w tyle za Krzysiem, który go ciągnie za przednią łapkę.
Odkąd Puchatek siebie pamięta, jest to jedyny sposób schodzenia ze schodów.
Oto jest Kubuś Puchatek.
Kubuś Puchatek lubi od czasu do czasu najrozmaitsze zabawy, a czasem znów lubi siąść spokojnie przed kominkiem i posłuchać jakiejś ciekawej historyjki.
Pewnego razu, bardzo, bardzo dawno temu, mniej więcej w zeszły piątek, mieszkał sobie Kubuś Puchatek zupełnie sam w lesie pod nazwiskiem pana Woreczko.
– Kubuś Puchatek nie wiedział dobrze, jak to jest – powiedział Krzyś.
Otóż pewnego dnia Puchatek wyszedł na spacer i zaszedł na polankę w środku lasu, a pośrodku tej polanki rósł wielki dąb i z samego jego wierzchołka dochodziło głośne bzykanie.
Kubuś Puchatek usiadł sobie pod tym dębem, podparł głowę na łapkach i zaczął rozmyślać.
– zawołał Puchatek, zlatując na gałąź o pół łokcia niżej.
Domyślać się chyba, co miałem zamiar zrobić, wyjaśnił Puchatek, fikając koziołka i zlatując na łeb, na szyję, na inną gałąź o trzy łokcie niżej.
Otóż Kubuś Puchatek poszedł do swego przyjaciela Krzysia, który mieszkał za zielonymi drzewami na drugim krańcu lasu.
– Dzień dobry, Krzysiu – powiedział Puchatek.
Kubuś Puchatek rozejrzał się dookoła, czy nikt nie słucha, położył łapkę na pyszczku i powiedział ledwo dosłyszalnym szeptem.
– odparł Puchatek.
– Widzisz, to jest tak – odpowiedział Puchatek.
– Mogą albo nie mogą – odparł Kubuś Puchatek.
A Kubuś Puchatek poszedł w jedno bardzo błotniste miejsce, które znał.
I potem, kiedy balonik został porządnie nadmuchany i stał się bardzo, bardzo duży, Puchatek wziął w obydwie łapki sznurek, uwiesił się na nim i z wdziękiem uleciał w powietrze.
– zawołał Kubuś Puchatek do ciebie z góry.
– zapytał Puchatek zatroskany.
Znowu na chwilę zapadło milczenie, po czym Kubuś Puchatek zawołał na ciebie z góry.
— zawołał z góry Kubuś Puchatek, kiedy tylko wróciłeś pod drzewo.
No i wtedy, kiedy Ty przechadzałeś się tam i z powrotem i myślałeś, czy będzie deszcz, czy nie będzie, Kubuś Puchatek zaśpiewał taką oto piosenkę.
Kubuś Puchatek nie pomyślał o tym.
Tak, ale jeśli tego nie zrobisz, rzekł Puchatek, ja będę do niczego.
wrzasnął Puchatek.
Trafić trafiłeś, odpowiedział Puchatek, ale nie w balonik.
I Kubuś Puchatek opuścił się na ziemię.
O tym, jak Puchatek i Prosiaczek polowali na słonia, no i nie złapali go, prawda?
Puchatek nie mógł, bo jest głupiutki.
Przypominam sobie, powiedział Krzyś, tylko Puchatek już dobrze nie pamięta.
I Puchatek chciałby, żeby mu ją znowu opowiedzieć, bo on lubi prawdziwe historie, a nie wymyślone.
To Kubuś Puchatek wchodził za Krzysiem na górę po schodkach.
Ostatnie odcinki
-
Radio z Charakterem 21.04.2026 Dzień Naukowy - ...
21.04.2026 10:50
-
Radio z Charakterem 20.04.2026 Zakręty świata -...
20.04.2026 08:33
-
Radio z Charakterem 17.04.2026 Piątki na piątki...
17.04.2026 06:04
-
Radio z Charakterem 16.04.2026 Wenecja w Warsza...
16.04.2026 07:00
-
Radio z Charakterem 15.04.2026 Rzeczy mgliste -...
15.04.2026 08:03
-
Radio z Charakterem 14.04.2026 Dzień Naukowy - ...
14.04.2026 13:26
-
Radio z Charakterem 13.04.2026 Śląsk utracony -...
13.04.2026 08:23
-
Radio z Charakterem 10.04.2026 Piątki na piątki...
10.04.2026 06:04
-
Radio z Charakterem 09.04.2026 Uskok - Marcin C...
09.04.2026 10:44
-
Radio z Charakterem 08.04.2026 Jak wychowywać d...
08.04.2026 07:59