Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
30.12.2025 16:23

Żurawski vel Grajewski: Polska musi szykować się na „okno ryzyka” w 2027

 

W rozmowie na antenie Radia Wnet prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski postawił jedną, konsekwentnie rozwijaną tezę: proces „pokojowy” jest w istocie grą o odpowiedzialność za fiasko, bo Rosja nie ma interesu w realnym rozejmie. W jego ocenie Moskwa dąży nie do „skrawków” terytorium, lecz do podboju Ukrainy – a jeśli nie zostanie zatrzymana, będzie szukała kolejnego celu.

Oczywiście, że ten proces nie doprowadzi do zamierzonego skutku. Rosja to wyraźnie demonstruje. (…) Gra w istocie toczy się o to, na kogo spadnie wina za fiasko tych wysiłków

– mówił. 

Profesor podkreślał, że cele Kremla – ogłoszone wprost jeszcze przed pełnoskalową inwazją – pozostają niezmienne: wyrugowanie USA z Europy, kompromitacja NATO i przemodelowanie systemu bezpieczeństwa.

Celem Rosji nie jest zajęcie reszty Donbasu (…) tylko podbój całości państwa ukraińskiego, jego likwidacja i wykorzystanie jego potencjału do dalszej ekspansji. Rosja chce wyprzeć Stany Zjednoczone i skompromitować NATO

– mówił. 

Jako dowód, że Moskwa nie szykuje się do „uspokojenia”, wskazywał m.in. kontynuację działań wojennych i mobilizacyjne przygotowania państwa.

Żurawski vel Grajewski interpretował działania Waszyngtonu wprost: USA porządkują priorytety, a Europa jest dopiero trzecim kierunkiem po półkuli zachodniej i Azji. Stąd presja, by konflikt na Ukrainie „wyciszyć” i oszczędzić zasoby.

Z Narodowej Strategii Bezpieczeństwa wynika, że Amerykanie ocenili, że nie stać ich na stabilizowanie całego świata. Na drugim miejscu Azja, czyli Chiny, i dopiero na trzecim Europa. Celem jest wygaszenie konfliktu na Ukrainie, żeby zaoszczędzić zasoby 

– komentował. 

Jednocześnie zastrzegł, że kompromis z Rosją nie zadziała, a USA w pewnym momencie „zderzą się z rzeczywistością”.

Wątek polski profesor ujął jako zadanie „na zimno”: utrzymać kanały oddziaływania na Waszyngton, nie wchodzić w publiczną kampanię krytyki Trumpa i trzymać się oceny Rosji „bez złudzeń”.

Zadaniem polskiej dyplomacji jest utrzymanie Polski w grze do momentu, kiedy kompromis z Rosją okaże się niewykonalny. (…) Nie włączajmy się w kampanię krytyki Trumpa, bo ona żadnych pożytków dla Rzeczypospolitej przynieść nie może

– zaznaczył.

NATO „zadziała”, ale ryzyko może wzrosnąć w 2027 roku

Profesor oceniał, że NATO jest twardym zobowiązaniem traktatowym, a złamanie go przez USA podważyłoby cały globalny system amerykańskich sojuszy. Zaznaczył jednak, że nie należy zakładać „setek tysięcy” żołnierzy od razu, tylko szybkie i dotkliwe wsparcie.

NATO jest twardym zobowiązaniem traktatowym. Gdyby Amerykanie złamali te zobowiązania, podważyliby system bezpieczeństwa amerykańskiego na całym świecie. Wsparcie lotnicze sił szybkiego reagowania i floty byłoby natychmiastowe i dla Rosji bolesne

– ocenił. 

Najmocniejsze ostrzeżenie dotyczyło jednak „okna możliwości” dla Rosji, gdyby USA zostały związane konfliktem w Azji.

Momentem najwyższego ryzyka będzie rok 27, gdyby Stany Zjednoczone były związane konfliktem na Dalekim Wschodzie, Rosjanie odbiorą to jako unikalne okno możliwości

– stwierdził. W tej logice – jak mówił – Polska jest na liście potencjalnych ofiar, a strategicznie „pierwszym celem” byłaby raczej Warszawa niż państwa bałtyckie.

Uważam, że to nie państwa bałtyckie, ale Polska byłaby pierwszą ofiarą po ewentualnym upadku Ukrainy, albowiem los Polski rozstrzyga los państw bałtyckich

– ocenił. 

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Tusk"

Donald Tusk przestaje być osobą jakoś wiarygodną czy poważaną na arenie międzynarodowej?

Mamy obóz proniemiecki pod flagą Unii Europejskiej pod przywództwem premiera Tuska i obóz proamerykański, na czele którego reprezentantem w strukturach państwa jest

Natomiast jest jasne, że w tej sytuacji nie ma żadnego interesu amerykańskiego, żeby podpierać pozycję, czy to wewnętrzną, czy międzynarodową premiera Tuska, co do którego wiadomo, że on poprze linię przyjętą przez Niemcy, w związku z czym nie ma sensu rozmawiać z nim, trzeba rozmawiać z Berlinem.

Nie jest zaskoczeniem, że premier Tusk nie był obecny w Genewie ani w Londynie.

realnego wpływu na decyzję nie mieli, czyli w Luandzie, w osobie premiera Tuska, a nie w Genewie czy w Londynie.

No tak, a Donald Tusk był w Afryce chyba nie dość istotnym, także dla Polski nie dość istotnym szczycie, chociaż Polska... Myślę, że teza, że Unia Afrykańska jest kluczową dla Polski organizacją byłaby tezą nie do obrony.

Chociaż to, co powiedział Donald Tusk, będąc na Rwandzie na konferencji, że jest to jako przedstawiciel Unii Europejskiej, bo Polska jako taka nie ma tu interesów, to też jest zdanie, z którego bym się nie zgodził, bo nie kluczowe, ale jednak jakieś interesy także na Czarnym Lądzie powinniśmy posiadać.