Mentionsy
Ziobro i Romanowski na Węgrzech. Relacja Janusza Życzkowskiego
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przebywają na Węgrzech; polscy prokuratorzy chcą zatrzymania i aresztowania tych polityków, którym zarzucono nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.
Janusz Życzkowski, dziennikarz Telewizji Republika, który przebywa w Budapeszcie, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim opowiadał o swoim spotkaniu ze Zbigniewem Ziobrą, które odbyło się 11 listopada przy pomniku generała Józefa Bema – postaci symbolicznej dla polsko-węgierskiej przyjaźni.
Rozmawiałem ze Zbigniewem Ziobrą właśnie tam, przy pomniku Bema. To miejsce ważne dla Węgrów, ale i dla nas. Pytałem go, jakie ma plany po decyzji Sejmu. Odpowiadał spokojnie, że będzie czekał na rozwój wydarzeń.
– relacjonował Życzkowski.
Były minister sprawiedliwości miał zadeklarować gotowość do współpracy z prokuraturą, proponując przesłuchanie za pośrednictwem konsulatu.
On albo jego pełnomocnik złożył oświadczenie, że jest gotów stawić się w konsulacie i odpowiadać na pytania prokuratora. Wskazał dwa miejsca – Budapeszt i Brukselę
– mówił dziennikarz oceniając, że gdyby podał tylko Budapeszt, natychmiast zarzucono by mu, że ucieka do Orbána. A on tym ruchem pokazał, że nie boi się również Brukseli. To dobrze przemyślany gest – politycznie i wizerunkowo
– ocenił.
Jak relacjonował Życzkowski, stan zdrowia byłego ministra jest poważny, choć sam Ziobro stara się to bagatelizować.
Mamy do czynienia z osobą bardzo nadwątlonego zdrowia. On sam nie chce tego przesadnie akcentować, bo wie, że przeciwnicy cynicznie to wykorzystują. Ale widać po nim, że jest zmęczony i osłabiony. Jednocześnie zachowuje polityczną odporność – jest w polityce ponad dwadzieścia lat i wie, że to kolejny etap tej drogi
– mówił reporter.
Powiedział, że nie zamierza uczestniczyć w politycznym cyrku, który próbują rozkręcać Donald Tusk czy Waldemar Żurek. Nie chce brać udziału w spektaklu, który ma go zniszczyć w oczach opinii publicznej
– dodał.
Węgierska stolica stała się również tymczasowym miejscem pobytu dla Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości i najbliższego współpracownika Ziobry.
Minister Romanowski jest tutaj od roku, więc musiał sobie ułożyć życie. Ma mieszkanie, działa, jest aktywny. Zbigniew Ziobro jest w Budapeszcie od tygodnia. Spotykaliśmy się w centrum, więc nie wiem, jak wygląda jego codzienność, ale widać, że obaj planują tu pozostać dłużej
– relacjonował Życzkowski.
Dziennikarz wskazał, że z Budapesztu może rozpocząć się nowa faza działań politycznych i medialnych byłych ministrów.
Myślę, że obecność obu ministrów tutaj nie jest przypadkowa. To punkt wyjścia do ofensywy informacyjnej i prawnej. Już widzimy pierwsze kroki – minister Romanowski złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Waldemara Żurka, dotyczące jego kontaktów z hiszpańskim dziennikarzem
– przekazał reporter.
To bardzo interesujący wątek. Widzieliśmy wczoraj Żurka, który reagował nerwowo na pytania. Odcinał się, zaprzeczał, ale pojawiały się sprzeczności. W dojrzałych demokracjach, jeśli na ministra sprawiedliwości pada taki cień, często kończy się to dymisją. Tutaj opinia publiczna ma prawo wiedzieć wszystko, a minister powinien odpowiadać, a nie straszyć dziennikarzy pozwami
– komentował.
Szukaj w treści odcinka
Kroki jeszcze nie zostały podjęte, no kroki całkiem interesujące podejmuje Zbigniew Ziobro.
Zbigniew Ziobro i tutaj potwierdza się to, że on spokojnie będzie czekać na rozwój wydarzeń.
Dzisiaj prokuratorzy wskazani przez ministra Żurka podejmą decyzję, czy zgadzają się na takie warunki ministra Ziobro, ale poza tym zadawałeś mu pewno...
Więc tutaj Zbigniew Ziobro myślę, że też ma taki trzeźwy osąd sytuacji i to, co powiedział również, to to, że nie chce uczestniczyć w takim politycznym cyrku, który próbuje tutaj, cały czas robi, ale chciałby to jeszcze eskalować.
A powiedz, a sytuacja taka egzystencjalna, minister Ziobro i minister Romanowski mają mieszkania, mają kawalerki, mają apartamenty, mieszkają w hotelach?
Zbigniew Ziobro jest od nieco ponad tygodnia.
Nawiasem mówiąc można zadać pytanie, kto dziś jest miękkiszonem, skoro Zbigniew Ziobro jest w Budapeszcie, a nie w Warszawie w kajdankach zespolonych, tak nawiasem mówiąc.
Ostatnie odcinki
-
Francuskie rolnictwo pod presją. „To prawdziwy ...
24.02.2026 13:08
-
Studio Olimpijskie 23.02.2026 r.: podsumowanie ...
24.02.2026 12:37
-
Mykoła Kniażycki: Z Putinem można rozmawiać tyl...
24.02.2026 12:18
-
Małgorzata Gosiewska wspomina obrazy z polsko-u...
24.02.2026 11:22
-
Rafał Dzięciołowski: To wojna o przyszłość świata
24.02.2026 11:18
-
„Kto zostanie ze mną?” - Lwów w dniu, gdy wybuc...
24.02.2026 11:07
-
Andrij Deszczyca: Wiara Donalda Trumpa, że z Ro...
24.02.2026 10:30
-
Kulturalnie z Paryża, polonijna pamięć w Belgii...
24.02.2026 10:01
-
„Wsparcie nie jest bezwarunkowe” – Przydacz o r...
24.02.2026 09:54
-
„Unia Obrony zamiast NATO?” Saryusz-Wolski ostr...
24.02.2026 09:33