Mentionsy
Zagubione dzieło i syrenka na ścianie. Dr Anna Manicka o omyłkowym porzuceniu obrazu i polskich śladach Picassa
Punktem wyjścia rozmowy jest zdumiewająca historia zaginionego obrazu Pablo Picassa — Martwa natura z gitarą, który zniknął podczas transportu z Madrytu do Granady. Okazało się, że praca nigdy nie opuściła stolicy Hiszpanii — osoby odpowiedzialne za transport zapomniały go zapakować. Dzieło odnalazła mieszkająca nieopodal Pani, która myślała że paczka jest przesyłką od kuriera, na którą czekała. Dr Anna Manicka podkreśla, że podczas transportu dzieł sztuki zachowuje się szczególną uważność i skrupulatność. Jak mówi, podczas jej 36-letniej pracy w Muzeum Narodowym podobna sytuacja wydarzyła się tylko raz.
Generalnie pracownicy muzeum, wysyłając wielki transport, sprawdzają każdy jeden drugiego i na tym polega bezpieczeństwo. Ludzkie sprawdzanie jest jedyną gwarancją.
Ślady Picassa w Polsce
Dr Anna Manicka wspomina wizytę hiszpańskiego artysty w Polsce w 1948 roku i anegdotę o spontanicznym rysunku syrenki w warszawskim mieszkaniu:
Picasso zawsze nosił węgiel w kieszeni — jak widział białą ścianę, nie mógł się powstrzymać. Narysował syrenkę z młotem w dłoni. I ona rzeczywiście była bardzo atrakcyjna, zachowały się dwa zdjęcia.
Niestety, owo dzieło zostało zamalowane, choć można było je ocalić poprzez zdjęcie wierzchniej ściany muru, jak było m.in. w przypadku prac Francisco Goi w XIX w. Pablo Picasso przebywał w Warszawie w 1948 r., a przybył tu na Kongres Pokoju.
Natomiast w Krakowie kupił kożuszek zakopiański dla syna i dla żony. Ten kożuszek, to tak dodam, do niczego się nigdy, prawie nigdy nie przydał. Na wystawie tej, która była razem z tą wystawą z Malagi, było zdjęcie ogromne, na którym Francoise Gillot jest w Kożuszku. Jest to początek festiwalu filmowego w Cannes.
W dalszej części rozmowy, dr Anna Manicka diagnozuje aktualny stan sztuki współczesnej w Polsce. Zaprasza także na własny cykl wykładów w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej — „Historia sztuki z przymrużeniem oka”, wyjaśniając, że pokazuje w nich sztukę „z licznymi nawiązaniami do współczesności” i z myślą o zwykłym odbiorcy.
/ab
Szukaj w treści odcinka
Punktem wyjścia naszej rozmowy będzie niesłychka historia, bo zaginął obraz Picasso przejeżdżając z Madrytu do Granady i on wziął i zaginął i to było bardzo dziwne, ponieważ najpierw były wiadomości, że nic ginął, nie wiadomo gdzie jest, a później okazało się, że go zapomnieli schować i ktoś go znalazł.
Pani w ogóle lubi Picasso bardzo.
Jest to o tyle uzasadnione określenie, bo jest to międzynarodówka, bo Picasso w 1943 zapisał się do partii komunistycznej i uważał się za komunistę.
Ale mówiąc o sztuce, to tak Picasso ruszył z posad bryła świata.
W bloku namalował syrenkę i na ścianie taki fresk, można powiedzieć, Picasso i wprowadzili się tam młodzi ludzie, zdaje się młodzi byli wtedy, dostali mieszkanie z przedziału,
No i w środku fresk Picasso.
Picasso zawsze nosił w kieszeni węgiel i jak zobaczył białą ścianę, to nie mógł się powstrzymać.
Natomiast Picasso przyjechał tam na Kongres Pokoju w ogóle.
Picasso jest pokazywany, jak siedzi w słuchawkach.
Co Picasso dosyć denerwowało.
Picasso spotkał całą masę ludzi, z którymi się zaprzyjaźnił i w ogóle dobrze się czuł.
Po pierwsze, jak Picasso, jak wrócił do siebie, do Francji, to zaczął malować Françoise Gillot w tym kożuszku i ona rzeczywiście występuje i ten kożuszek ma tutaj, bo to są barany, rzecz jasna,
A pani jako znawca Picasso, czemu przeszła ta miłość do komunizmu w końcu, czy nie?
Ale kiedy była II wojna światowa, Picasso został w Paryżu, nie wyjechał, nie uciekł.
I Picasso jak gdyby chciał wreszcie uzyskać francuskie obywatelstwo.
Inna sprawa, że Picasso krytykował państwo francuskie, robił to publicznie, dyskutował na ten temat, więc to jest trudny problem.
Czy zaskoczyła się pani, że więcej osób przyszło na wystawę Chełmońskiego niż Picasso?
Picasso wymaga egzegezy, wymaga tłumaczenia, wymaga opowiadania o nim.
Ostatnie odcinki
-
Kulturalnie z Paryża, polonijna pamięć w Belgii...
24.02.2026 10:01
-
„Wsparcie nie jest bezwarunkowe” – Przydacz o r...
24.02.2026 09:54
-
„Unia Obrony zamiast NATO?” Saryusz-Wolski ostr...
24.02.2026 09:33
-
Zbigniew Kapiński: Nie można stać z boku wobec ...
24.02.2026 09:31
-
Dniepr 70 km od frontu. Prof. Dyczkowski: „Żyje...
24.02.2026 08:40
-
Cztery lata wojny. Budzisz: Wszystko w rękach s...
24.02.2026 08:05
-
Lwów przygasa, Kijów się zbroi. Pierwsza koresp...
24.02.2026 07:45
-
Cztery lata pełnoskalowej wojny. Bobołowicz, An...
24.02.2026 07:10
-
Piotr Woyciechowski: Szansa na wykrycie sprawcó...
23.02.2026 19:13
-
Strzały, blokady i szybki powrót do normalności...
23.02.2026 17:30