Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
17.11.2025 17:15

Zagubione dzieło i syrenka na ścianie. Dr Anna Manicka o omyłkowym porzuceniu obrazu i polskich śladach Picassa

Punktem wyjścia rozmowy jest zdumiewająca historia zaginionego obrazu Pablo Picassa — Martwa natura z gitarą, który zniknął podczas transportu z Madrytu do Granady. Okazało się, że praca nigdy nie opuściła stolicy Hiszpanii — osoby odpowiedzialne za transport zapomniały go zapakować. Dzieło odnalazła mieszkająca nieopodal Pani, która myślała że paczka jest przesyłką od kuriera, na którą czekała. Dr Anna Manicka podkreśla, że podczas transportu dzieł sztuki zachowuje się szczególną uważność i skrupulatność. Jak mówi, podczas jej 36-letniej pracy w Muzeum Narodowym podobna sytuacja wydarzyła się tylko raz.

Generalnie pracownicy muzeum, wysyłając wielki transport, sprawdzają każdy jeden drugiego i na tym polega bezpieczeństwo. Ludzkie sprawdzanie jest jedyną gwarancją.

Ślady Picassa w Polsce

Dr Anna Manicka wspomina wizytę hiszpańskiego artysty w Polsce w 1948 roku i anegdotę o spontanicznym rysunku syrenki w warszawskim mieszkaniu:

Picasso zawsze nosił węgiel w kieszeni — jak widział białą ścianę, nie mógł się powstrzymać. Narysował syrenkę z młotem w dłoni. I ona rzeczywiście była bardzo atrakcyjna, zachowały się dwa zdjęcia.

Niestety, owo dzieło zostało zamalowane, choć można było je ocalić poprzez zdjęcie wierzchniej ściany muru, jak było m.in. w przypadku prac Francisco Goi w XIX w. Pablo Picasso przebywał w Warszawie w 1948 r., a przybył tu na Kongres Pokoju.

Natomiast w Krakowie kupił kożuszek zakopiański dla syna i dla żony. Ten kożuszek, to tak dodam, do niczego się nigdy, prawie nigdy nie przydał. Na wystawie tej, która była razem z tą wystawą z Malagi, było zdjęcie ogromne, na którym Francoise Gillot jest w Kożuszku. Jest to początek festiwalu filmowego w Cannes.

W dalszej części rozmowy, dr Anna Manicka diagnozuje aktualny stan sztuki współczesnej w Polsce. Zaprasza także na własny cykl wykładów w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej — „Historia sztuki z przymrużeniem oka”, wyjaśniając, że pokazuje w nich sztukę „z licznymi nawiązaniami do współczesności” i z myślą o zwykłym odbiorcy.

/ab 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Picasso"

Punktem wyjścia naszej rozmowy będzie niesłychka historia, bo zaginął obraz Picasso przejeżdżając z Madrytu do Granady i on wziął i zaginął i to było bardzo dziwne, ponieważ najpierw były wiadomości, że nic ginął, nie wiadomo gdzie jest, a później okazało się, że go zapomnieli schować i ktoś go znalazł.

Pani w ogóle lubi Picasso bardzo.

Jest to o tyle uzasadnione określenie, bo jest to międzynarodówka, bo Picasso w 1943 zapisał się do partii komunistycznej i uważał się za komunistę.

Ale mówiąc o sztuce, to tak Picasso ruszył z posad bryła świata.

W bloku namalował syrenkę i na ścianie taki fresk, można powiedzieć, Picasso i wprowadzili się tam młodzi ludzie, zdaje się młodzi byli wtedy, dostali mieszkanie z przedziału,

No i w środku fresk Picasso.

Picasso zawsze nosił w kieszeni węgiel i jak zobaczył białą ścianę, to nie mógł się powstrzymać.

Natomiast Picasso przyjechał tam na Kongres Pokoju w ogóle.

Picasso jest pokazywany, jak siedzi w słuchawkach.

Co Picasso dosyć denerwowało.

Picasso spotkał całą masę ludzi, z którymi się zaprzyjaźnił i w ogóle dobrze się czuł.

Po pierwsze, jak Picasso, jak wrócił do siebie, do Francji, to zaczął malować Françoise Gillot w tym kożuszku i ona rzeczywiście występuje i ten kożuszek ma tutaj, bo to są barany, rzecz jasna,

A pani jako znawca Picasso, czemu przeszła ta miłość do komunizmu w końcu, czy nie?

Ale kiedy była II wojna światowa, Picasso został w Paryżu, nie wyjechał, nie uciekł.

I Picasso jak gdyby chciał wreszcie uzyskać francuskie obywatelstwo.

Inna sprawa, że Picasso krytykował państwo francuskie, robił to publicznie, dyskutował na ten temat, więc to jest trudny problem.

Czy zaskoczyła się pani, że więcej osób przyszło na wystawę Chełmońskiego niż Picasso?

Picasso wymaga egzegezy, wymaga tłumaczenia, wymaga opowiadania o nim.