Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
30.09.2025 16:06

Wieloletni oficer wywiadu skazany za molestowanie seksualne. Jak doszło do tego skandalu? - wyjaśnia Piotr Woyciechowski

Paweł Woźniak w czasie tego procederu nie był już w służbach,  był na emeryturze, ale takie skłonności nie rodzą się w wieku dojrzałym, tylko znacznie wcześniej - zauważa ekspert ds. służb specjalnych.

Ten były funkcjonariusz, tak jak mówię, wieloletni zastępca szefa Agencji Wywiadu, a wcześniej przez trzy lata był zastępcą szefa Służby Wywiadu Wojskowego. Był poddawany tej certyfikacji. No i pytanie z jakimś skutkiem. Czy rzeczywiście jest tak, że potrafił oszukać? Czy może było tak, że jakieś ślady tych zaburzeń zostały wykryte, a jeżeli tak coś się z tym stało? 

komentuje Piotr Woyciechowski w rozmowie z Łukaszem Jankowskim. Jak podkreśla, mężczyzna był protegowanym gen. Macieja Huni, b. szefa Agencji Wywiadu (2011-2015), a czynów, za które został skazany w 2022 r., dopuszczał się od 2017 r. . Ekspert zwraca uwagę, że  utrzymywanie w służbach spechalnych człowieka o takich skłonnościach, radykalnie zwiększa ryzyko szantażu i zwerbowania.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Agencji"

W maju 2020 roku Paweł Woźniak był długoletnim funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Wywiadu Wojskowego i Agencji Wywiadu.

Ta sprawa ma fundamentalne znaczenie dla wiarygodności Agencji Wywiadu, w ogóle służb, w których funkcjonował Woźniak i przede wszystkim dla bezpieczeństwa państwa.

Woźniak już nie był wtedy w Agencji Wywiadu od 2017 roku, był na emeryturze.

No więc ten był funkcjonariusz, tak jak mówię, wieloletni zastępca szefa Agencji Wywiadu, a wcześniej przez trzy lata pracował.

Ale chodzi o to, że przedmiotem rozmowy redaktora Rachonia była kwestia zachowania się Agencji Wywiadu w dacie i po katastrofie smoleńskiej i tego, co agencja nie zrobiła, a co powinna zrobić, a co robiła, a czego nie powinna robić.

I wtedy wrzucił taką rzecz, że od wielu lat w agencji podejrzewano, że na najwyższych szczeblach kierowniczych agencji wywiadu jest kred.

Tutaj Wroński w tym znaczeniu jest miarodajny, ponieważ te 9 lat temu o tym mówił, czyli jakby z jądra agencji ujawnił coś o pewnym przekonaniu budowanym na zachowaniu agencji w dacie katastrofy smoleńskiej i po.

w służbach specjalnych od czasu łopu aż do na przykład roku 2008, gdzie na wniosek Huni Woźniak zostaje na te trzy lata zastępcą szefa służby wywiadu wojskowego, a po przejściu Huni do agencji wywiadu w roku 2011 ściąga to też Woźniaka do agencji i czyni go swoim zastępcą.

Za chwilę, dziesięć lat temu, dziewięć lat temu z okładem Piotr Wroński mówił, że w agencji wywiadu jest rosyjski kret.

Więc jeżeli... Trzeba by po prostu sprawdzać, w jaki sposób certyfikowany był pod kątem dopuszczenia do ściśle tajnych woźniak w Agencji Wywiadu, wcześniej w Służbie Wywiadu Wojskowego, jeszcze wcześniej w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a jeszcze wcześniej w Urzędzie Ochrony Państwa, a jeszcze wcześniej, jak przeprowadzano tą sieczkę, ten system weryfikacyjny przy przyjęciu do służby, prawda?

Piotr Wojciechowski był członek agencji komisji.