Mentionsy
Technologie, schrony i edukacja. Strzelec ostrzega: musimy przyspieszyć
Związek Strzelecki Strzelec w Rzeszowie uczy młodych budowy dronów i ostrzega, że Polska zbyt wolno wykorzystuje swój technologiczny potencjał – mówi zastępca komendanta głównego Miłosz Elgas.
Strzelec w Rzeszowie stawia na nowoczesne technologie i szkoli młodych w budowie oraz obsłudze dronów — zarówno rozpoznawczych, jak i klasy wampir, zdolnych do przenoszenia ładunków. Jak podkreśla Miłosz Elgas, zastępca komendanta głównego Związku Strzeleckiego „Strzelec”, wojna w Ukrainie całkowicie zmieniła rozumienie współczesnego pola walki.
Organizacja, która od lat zajmuje się wychowaniem młodzieży i przygotowaniem do służby w wojsku, dostrzegła gwałtowny wzrost znaczenia dronów. Po doświadczeniach z Ukrainy Strzelec wprowadził szkolenia z ich budowy, naprawy i programowania.
Konstrukcja wcale nie jest skomplikowana. Rama, silniki, wirniki, układ sterujący i kamera. Młodzi w dwa dni są w stanie zbudować własny dron– mówi Elgas.
Taki podstawowy model kosztuje ok. 2 tys. zł. Organizacja uczy też użycia dronów bojowych – wyposażanych w ładunki i działających jako maszyny kamikadze. Elgas zwraca uwagę, że Ukraina produkuje już 3 mln dronów rocznie, podczas gdy polskie możliwości są nadal niewystarczające.
Mamy ogromny potencjał, ale wciąż działamy zbyt wolno– ocenia.
Podkreśla również znaczenie bezpieczeństwa cywilnego. W Polsce wciąż mało mówi się o aplikacji „Schrony”, która pozwala szybko odnaleźć miejsce doraźnej ochrony.
Ignorujemy zagrożenia, dopóki nie pojawią się tuż obok– mówi Elgas.
Jego zdaniem państwo powinno szerzej wykorzystywać potencjał społeczny oraz współpracę z NGOs, tak jak robią to kraje nordyckie czy Finlandia.
Szukaj w treści odcinka
W takim najprostszym dronie, powiedzmy klasy typu Vampir, który jesteśmy w stanie wykorzystać do działań patrolowych, czy do działań na przykład przekazywania jakichś tam niewielkich ilości zaopatrzenia, to mamy dosłownie dwa układy scalone.
Jeżeli mamy wyszkoloną ekipę, to taka wyszkolona ekipa powiedzmy trzyosobowa, jeżeli ma zebrane wszystkie niezbędne części, no to w ciągu powiedzmy takiego typowego ośmiogodzinnego dnia pracy byłaby w stanie takich właśnie pięciu czy siedmiocalowych dronów typu Vampir skonstruować na przykład 30.
Ostatnie odcinki
-
Kulturalnie z Paryża, polonijna pamięć w Belgii...
24.02.2026 10:01
-
„Wsparcie nie jest bezwarunkowe” – Przydacz o r...
24.02.2026 09:54
-
„Unia Obrony zamiast NATO?” Saryusz-Wolski ostr...
24.02.2026 09:33
-
Zbigniew Kapiński: Nie można stać z boku wobec ...
24.02.2026 09:31
-
Dniepr 70 km od frontu. Prof. Dyczkowski: „Żyje...
24.02.2026 08:40
-
Cztery lata wojny. Budzisz: Wszystko w rękach s...
24.02.2026 08:05
-
Lwów przygasa, Kijów się zbroi. Pierwsza koresp...
24.02.2026 07:45
-
Cztery lata pełnoskalowej wojny. Bobołowicz, An...
24.02.2026 07:10
-
Piotr Woyciechowski: Szansa na wykrycie sprawcó...
23.02.2026 19:13
-
Strzały, blokady i szybki powrót do normalności...
23.02.2026 17:30