Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
16.09.2025 08:53

„Sukces prawicy zagrożony”. Staniszewski o błędach strategii Mentzena


Sławomir Mentzen wyraźnie ustawia się przeciwko PiS-owi – ocenia Mariusz Staniszewski. Publicysta nazywa tę strategię niedojrzałą i ostrzega, że może zagrozić przyszłym sukcesom całej prawicy.

Sławomir Mentzen coraz wyraźniej pozycjonuje się przeciwko Prawu i Sprawiedliwości – ocenia dziennikarz i publicysta Mariusz Staniszewski w Poranku Radia Wnet.

Walczy o prawicowy elektorat, ale robi to w sposób, który pokazuje jego brak doświadczenia. Partie mniejszościowe nie mogą stawiać warunków zaporowych, bo same eliminują się z udziału w rządach

– mówi.

Zdaniem Staniszewskiego, lider Konfederacji ustawia się w roli „antypis i antywszyscy”, co odcina mu możliwość manewru wewnątrz prawicy.

Część Konfederacji chciałaby współrządzić i odsunąć obecny gabinet Tuska, Sikorskiego, Kosiniaka-Kamysza czy Hołowni. Mentzen koncentruje się jednak na konflikcie z PiS-em

– zauważa.

PiS i Konfederacja umie razem

Publicysta przypomina, że wybory prezydenckie pokazały skuteczność paktu o nieagresji PiS-u i Konfederacji.

Dzięki temu udało się zablokować Trzaskowskiego i lewicową agendę. Sukcesem całej prawicy jest prezydent Nawrocki. Jeśli Mentzen teraz idzie na kontrze, ten sukces za dwa lata może się nie powtórzyć

– podkreśla.

Według Staniszewskiego PiS nie musi rozbijać Konfederacji, bo ta jest już wewnętrznie podzielona. Po wyborach mogą powstać dwa oddzielne kluby parlamentarne.

W tym kontekście postawa Mentzena jest po prostu niedojrzała

– ocenia.

Koalicja Obywatelska tonie

Komentując sytuację koalicji rządzącej, Staniszewski zgadza się z Adamem Bielanem:  To chwiejna konstrukcja. Brakuje spójnej wizji, wszyscy się zwalczają. Każdy wariant sondażowy pokazuje, że ta koalicja oddaje władzę.

Najmocniej oberwało się jednak PSL-owi.

Notowania są dramatyczne, około 1,5 proc., czyli na poziomie Bezpartyjnych Samorządowców. Mając wicepremiera i ministrów, osiągają takie poparcie. To pokazuje, że Kosiniak-Kamysz zawiódł jako lider i polityk

– mówi Staniszewski. Dodaje, że kryzys PSL-u jest dziś głębszy niż kiedykolwiek w III RP.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "PiS"

Mam wrażenie, że on idzie na dużej kontrze, takiej zdecydowanej kontrze do PiSu.

Po pierwsze, żadnej koalicji z PiS-em nie będzie, a nawet jeżeli by miała być, to na warunkach, jakie będzie chciała postawić Konfederacja, to dość zabawne jest tak naprawdę, ponieważ pokazuje tylko i wyłącznie, jakby to powiedzieć, świeżość, czy małe doświadczenie męcena w polityce.

to na długie miesiące odcina sobie możliwość takiego manewrowania między tym elektoratem skrajnie prawicowym, takim, nawet nie skrajnym, bo to nawet nie jest, nie wiem, czy to jest prawica tak naprawdę, ale powiedzmy tym braunowskim, a PiS-em, ponieważ on ustawia się raczej gdzieś tam w pozycjach, w pozycjach...

Anty PiS, ta część Konfederacji, która chciałaby uczestniczyć w rządach i chciałaby wziąć na siebie odpowiedzialność za rządzenie, a przede wszystkim chce odsunąć od władzy

Jeżeli Sławomir Męcen skupia się na tej walce na prawicy i wewnątrz Konfederacji i z PiS-em, to w zasadzie trudno zrozumieć o co mu chodzi.

Oczywiście chodzi mu o budowanie swojej pozycji, umocnianie swojej pozycji jako tego, który rzeczywiście może powiedzieć PiS to jedno zło, ale to jest tak naprawdę, to jest hasło już na tyle zgrane, że myślę, że nie warte powtarzania.

Wybory prezydenckie pokazały, że taki pakt o nieagresji między PiS-em a Konfederacją przynosi efekt.

pójdzie na kontrze, ale wczoraj w Kielcach na spotkaniu Jarosław Kaczyński mówił, to nie jest dla nas sojusznik, nie ma mowy o koalicji nie z Konfederacją, tylko ze Sołmirem Męcenem, bo tak to rozdziela Prawo i Sprawiedliwość i nie trzeba być wielkim znawcą, ani wielkim tylko osobą, która rozumie przekazy polityczne, aby zdać sobie sprawę, że PiS albo umiejętnie, albo nieumiejętnie próbuje rozbić Konfederację na obóz narodowy i na zwolenników Sołmira Męcenego.

Myślę, że PiS nie musi tego rozbierać, bo to już jest rozbite.