Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
18.02.2026 16:39

Sprawa Ruchniewicza i pytania o bezpieczeństwo państwa. Żaryn: To niepokojący sygnał

 

Na łamach Wirtualnej Polski ukazał się artykuł autorstwa Zbigniewa Parafianowicza, opisujący kulisy działalności prof. Krzysztofa Ruchniewicza – byłego dyrektora Instytutu Pileckiego i pełnomocnika rządu ds. relacji polsko-niemieckich. Tekst dotyczy m.in. jego kontaktów z niemieckim środowiskiem analitycznym powiązanym z narracjami przychylnymi Moskwie oraz osobami sympatyzującymi z tzw. Grupą Wagnera.

W Popołudniu Radia Wnet sprawę komentował Stanisław Żaryn – były zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych i ekspert ds. bezpieczeństwa. Już na wstępie zaznaczył, że publikacja pokazuje znacznie więcej niż pojedynczą znajomość.

„Ten tekst (…) koncentruje się nie tylko na znajomości z konkretnym analitykiem niemieckim. To jest człowiek głęboko zaangażowany w działania promocyjne grupy Wagnera. (…) To jest zupełnie skandaliczne powiązania, jeżeli chodzi o człowieka, który pełnił funkcje publiczne w Polsce”

– powiedział.

Żaryn zwrócił uwagę, że – według opisu w artykule – kontrowersje nie dotyczą wyłącznie relacji towarzyskich czy medialnych.

„Tekst wskazuje również na sabotowanie przez pana Ruchniewicza chociażby śledztwa związanego ze zbrodniami rosyjskimi na Ukrainie (…) ten obraz jest zdecydowanie bardzo niepokojący”

– ocenił.

Chodzi m.in. o działania wokół Instytutu Pileckiego i Centrum Lemkina, które dokumentowało rosyjskie zbrodnie wojenne. W ocenie rozmówcy Radia Wnet, jeżeli opisane w tekście sytuacje są zgodne z faktami, rodzi to poważne pytania o bezpieczeństwo państwa.

Ekspert odniósł się również do deklaracji rządu o twardym kursie wobec Kremla.

„Mam wrażenie, że wiele tych buńczucznych tez o tym, że obecny rząd jest bardzo skupiony na zwalczaniu rosyjskich interesów, to jest pewna pokazówka, która często jest po prostu pusta w środku”

– stwierdził.

W jego ocenie nominacja Ruchniewicza mogła być elementem szerszej kalkulacji politycznej.

„Rząd Tuska liczył na to, że taka osoba poprawi prasę rządu RP w niemieckich mediach i doprowadzi do tego, że napięć politycznych między Berlinem a Warszawą będzie mniej”

– mówił.

Żaryn zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach na styku relacji polsko-niemieckich pojawiały się również inne nominacje osób związanych wcześniej z niemieckimi fundacjami czy grantami.

Na koniec rozmowy Żaryn postawił pytania o rolę polskiego kontrwywiadu.

„Czy pan Ruchniewicz był sprawdzany przez służby przed nominacjami? (…) Jeżeli służby zostały zmarginalizowane, to całą odpowiedzialność bierze na siebie Donald Tusk”

– zaznaczył.

Jednocześnie zastrzegł, że nie przesądza o kwalifikacji prawnej działań byłego urzędnika.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Tuska"

Odpowiedzialność polityczna spada na premiera, który ją tam wstawił, czyli Donalda Tuska.

I do MSZ-u i do Instytutu Pileckiego, że był człowiekiem po prostu dbającym o to, żeby relacje z Niemcami były jak najlepsze w rozumieniu tej linii, którą znamy u Donalda Tuska.

Został wysłany przez rząd Donalda Tuska na obszar budowy relacji polsko-niemieckich, co w sposób absolutnie szokujący świadczyło o tym, że rezygnujemy po prostu z polskich interesów.

Ja wiem, że to nie jest pytanie do pana, tylko do samego Tuska i samego wicepremiera Sikorskiego, ale...

Po pierwsze pewna chęć szybkiego, przynajmniej wizerunkowego wzmocnienia relacji z Niemcami i wydaje mi się, że rząd Tuska mógł liczyć na to, że taka osoba

Czołobitność, nawet tak to można powiedzieć, i dobre kontakty otwierają mi drzwi do ekipy Donalda Tuska, a już będąc tam w środku i mając ten niemiecki placet, że jestem dostatecznie miły wobec Berlina, że tam mnie lubią, pozwala realizować cele, które Zbigniew Parafianowicz opisał jako idące.