Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
05.09.2025 10:59

Seria zgonów kandydatów AfD do samorządu Nadrenii Północnej-Westfalii

Wybory m.in. w "mateczniku socjaldemokracji" to ostatni w tym roku test poparcia dla niemieckich partii politycznych. Jak mówi Aleksandra Fedorska, zapowiada się "ostre starcie" między AfD a CDU. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 105 wyników dla "A"

I teraz na chwilę zajrzymy do naszego zachodniego sąsiada.

W Niemczech wybory gonią wybory, kolejne landy wybierają swoją władzę i taki cykl wyborczy w Niemczech w zasadzie się nie kończy nigdy na dobre.

Zawsze gdzieś jest albo tuż po wyborach, albo tuż przed rozpoczęciem się przygotowań do kolejnych landowych wyborów.

Nie inaczej jest siłą rzeczy teraz.

Niemcy zbierają się, aby wybrać władze landowe w bardzo dużym regionie,

Zagłębie Rury, ponad około 20 milionów mieszkańców.

Wybory samorządowe, wybory lokalne.

Pewnie mniej byśmy o nich mówili, gdyby nie to, że przy okazji zdarzyła się seria zgonów.

Siedmiu już przedstawicieli jednej partii alternatywy dla Niemiec, którzy byli kandydatami w tych wyborach z różnych powodów.

Najczęściej są choroby, ale nie wszystkie są do końca wyjaśnione.

77 kandydatów do urzędów na różnym szczeblu w trakcie kampanii zginęło, umarło, odeszło z tego świata i to już jest liczba, która budzi pewne wątpliwości na tyle duże, że pisze o tym niemiecka prasa.

Sami liderzy AFD uspokajają mówiąc, że nie ma tutaj mowy o żadnych

bardzo groźnych wypadkach, czy zgoła o mordach politycznych, ale statystyka jest intrygująca.

Naszym gościem Aleksandra Fedorska, naczelna redaktor Radio Debata.

Dzień dobry, panie redaktor.

Tak, dzień dobry Państwu.

To jest taki temat, oczywiście, że nie możemy mówić o jakichś mordach politycznych, ale sam fakt, że nie żyje tylu i tylu kandydatów, to jest dla opinii publicznej samo w sobie już bardzo interesujące.

Pierwsze podchwyciły to oczywiście niemieckie tabloidy.

I to jest ciekawe po prostu, że w ten sposób nawet jeśli władze AFD to wszystko negują, uspokajają, to sam fakt, że o nich się mówi.

jest dla nich już nader pozytywny.

Ponieważ większość miast, jak na przykład Kolonia czy inne wielkie miasta w tym regionie, one nałożyły na AFD taki płaszcz milczenia.

Większość z nich stworzyła takie alianse, takie inicjatywy przeciw AFD, właśnie chcąc ją wyrugować, chcąc ją wykluczyć

z kampanii medialnych, chcąc ich zepchnąć w ten prawicowy róg, gdzie jest tylko milczenie i mgła.

Aaśnie przez tą teraz historię z tymi siedmioma zgonami, to przez całkiem, jakby można powiedzieć, tylnie drzwi AFD wraca do dyskusji.

I to jest symptomatyczne, że tu właśnie i Alice Weidel i też te inne...

znane postacie, tutaj niby tak pozornie uspokajają, spokojniutko, spokojniutko, ale w rzeczywistości chichrają się i cieszą, że to przecież wraca wtedy na pierwszy plan, ponieważ

Są to bardzo ważne wybory.

Pan słusznie powiedział, że są to co prawda wybory tej rangi lokalnej, samorządowej, ale w tym roku nie będziemy mieli już ważniejszych niż właśnie te.

I to zawsze w niemieckiej polityce jest taki swoisty sondaż, gdzie można sprawdzić, która partia rośnie, która spada, no bo to są cykliczne wybory, więc są landowe, jeżeli te landy bardzo się różnią geografią polityczną między sobą, inaczej wschód, inaczej zachód, inaczej północ, inaczej...

katolickie południe oczywiście, tak to w przypadku Niemiec wygląda, no ale wiadomo, jak się poparcie zmienia w danym landzie w przeciągu czterech czy pięciu lat, ale to zanim takiej analizy przejdziemy, to same te zgony, one są na tyle blisko wyborów, że trzeba karty drukować na nowo, że to jednak budzi pewnie, elektryzuje opinię publiczną,

Szczególnie, że AFD w sondażach tych ogólnoniemieckich wyprzedza, mimo bardzo konserwatywny, jak na Niemcy, polityce kanclerza Merza, to to nie przynosi efektów i AFD ciągle rośnie, wyprzedzając koalicję CDU-CSU.

No i właśnie takie podejrzenie, że teraz te zgony to wszystko nadaje tej debacie takiej bardzo mrocznej i tajemniczej aury.

Tak, to jest właśnie ten smaczek, to jest ta szczypkaaśnie pieprzu w tej całej zupie, to jest bardzo konieczne.

Z jednej strony w tym roku już nie odbędą się żadne ważne wybory landowe, ich po prostu nie będzie, więc tu jest ta...

Tu będzie ten sygnał, tu będzie można zobaczyć, jakie nastroje naprawdę mają Niemcy, co jest bardzo ciekawe.

Mówimy o mateczniku socjaldemokracji.

Tu zobaczymy prawdziwą trumnę.

partii jeszcze Gerharda Schroedera i wszystkich wielu innych jeszcze polityków SPD.

To będzie dla nich ostatni gwóźdź do tej trumny.

Tam przecież właśnie w zagłębiu rury jeszcze w XIX wieku powstała przecież niemiecka socjaldemokracja i ona będzie ostatecznie pogrzebana.

Tu Hadecja o dziwo ma tu znacznie lepsze notowania, więc dojdzie do wielkiego starcia, które jest widoczne także w sondażach między AFD a Hadecją.

Zieloni w niektórych miastach, szczególnie tych akademickich, mają też dobre szanse.

Takim przykładem jest na przykład Kolonia, że oni mogą tam dobrze wypaść.

Ale co jest...

W tych miejscach stricte robotniczych.

Jak dzisiaj ten robotnik niemiecki, który jest zagrożony?

Zagłębie Rury, czyli najważniejszy okręg przemysłowy Niemiec od drugiej połowy XIX wieku.

Tak, tak i to jest tak ważne, jak wyglądają tam nastroje.

I proszę zauważyć na przykład takie miasta jak Gelsenkirchen, tam też duża mniejszość, przecież Polska, też jeszcze sięgająca XIX wieku.

Tam jest na przykład ryzyko, że wygra AFD właśnie w takich miejscowościach.

Nie tych akademickich, nie tych elitarnych, nie.

Strykte robotniczych, ponieważ dzisiaj ta klasa robotnicza w Niemczech jest bardzo zagrożona przez politykę klimatyczną, przez bardzo złe decyzje.

Nie tylko tego rządu, ale przecież także decyzje, które zostały podejmowane przez Angele Merkel.

To jest ta klasa polityczna, która teraz naprawdę traci grunt pod nogami.

I dlatego wszyscy teraz patrzą na tę nadrenię północną Westfalię.

Co się tam wydarzy właśnie w tych miejscowościach, właśnie w takich miasteczkach jak Gelsenkirchen?

Co tam będzie?

Reakcja w całym tym terenie jest zaskakująca, tak jak już powiedziałam, tworzą się alianse, wszyscy przeciw AFD, czarne, białe, tak będzie trzeba zdecydować.

Przykład z Kolonii, gdzie powstała inicjatywa, która zakazuje mówienia źle o migracji.

Panie redaktorze, naprawdę powstała koalicja, inicjatywa wszystkich partii poza AFD, ona jest wiadomo w tym prawicowym rogu i oni zgadzają się na to, że nie będą mówić w kampanii źle o migracji.

Więc to jest też wszystko taka kraina troszeczkę absurdu teraz, bo buzują wiadomo emocje, w to wchodzi teraz jeszcze ten smaczek właśnie tych siedmiu zgonów,

I to wszystko moim zdaniem teraz jest ciut za bardzo tabloidowe, ciut za bardzo okraszone właśnie różnymi emocjami, szczególnie emocją strachu.

emocją strachu, a to wszystko wynika z tego, że w sondażach naprawdę AFD znów prowadzi.

Bardzo źle w tym wszystkim wypada SPD, ta socjaldemokracja, ona jest na przyczepkę w tej koalicji i w ogóle na tym nie zyskuje.

A to jest dziwne, jest partią współrządzącą, a nie zyskuje na tym, traci wręcz.

Chociaż to nie jest wcale takie paradoksalne, akurat te partie, które rządzą, często wytracają popularność społeczną.

A jeszcze wracając do tych wyborów, wracając w stronę, mogą powiedzieć o kondycji AFD, tej partii, która już miała być pokonana, już miał być sojusz, który ją złoży do grobu.

Teraz wydaje się, że to właśnie partia, ugrupowanie Alice Weigel jest tą partią, która po raz pierwszy w historii EWD może rozbić kordon sanitarny wobec partii prawicowych czy skrajnie prawicowych.

Jest taki klimat w Niemczech trochę tak, jak pojawia się taki klimat.

We Francji bardzo wyraźny, że już sytuacja dojrzała do tego, żeby ugrupowanie Marie Le Pen wygrało wybory.

Czy podobny klimat panuje w Niemczech?

Czy zaczyna panować, pojawiać się?

Na poziomie federalnym nie.

Na poziomie federalnym to jeszcze długo potrwa, aż AFD miałaby taką pozycję jak właśnie ta partia prawicowa we Francji, którą pan wymienił.

To jest daleko.

Tym bardziej ciekawa jest sytuacja teraz tych właśnie wyborów samorządowych, ponieważ mówimy tu o zachodnich Niemczech, gdzie tradycyjnie cała organizacja, cały ten fundament, ta baza

organizacyjna AFD, wydawałoby się, że jest bardzo słaba.

Oni tam nie mają swojego matecznika.

Zawsze się o tym mówi, że to jest partia landów wschodnich, że to jest partia tych rozczarowanych.

transformacją systemową, że to jest właśnie ten duch totalitaryzmu, który tam się odbija czkawką.

A tym razem test odbędzie się w samej duszy i samym sercu Niemiec Zachodnich.

I to będzie także sprawdzian, jak to wyglądaaściwie od podstaw.

Jakie są fundamenty?

Jakie są fundamenty organizacyjne AFD?

Czy oni mogą w ogóle także przeprowadzić takie skowane kampanie, czy to na poziomie właśnie miast, powiatów, ale także gmin?

Jak oni są obsadzeni właśnie personalem?

To jest bardzo ciekawe, na to bardzo wielu ekspertów i analityków właśnie patrzy.

Jak oni sami się sprawdzą?

w takich wyborach, bo jeśli sobie poradzą, to znaczy, że oni na innych poziomach, w innych landach też będą mogli sobie poradzić, nawet w tej zachodniej części Niemiec.

Krótko zrobię teraz jednak podróż, drodzy Państwo, taką wrzutkę.

o Saksonii-Anhalt.

Tam mamy też nowy sondaż.

Chodzi tu o wybory landowe w przyszłym roku, w 2026.

I tam wystrzeliło AFD na 39%.

To jest informacja z wczorajszego dnia.

Proszę sobie wyobrazić, że dochodzi już nawet do takich odczytów.

Wiadomo, że mówimy tu o sondażu.

Do wyborów jest jeszcze daleko, ale zyskując 39% AFD z dużym prawdopodobieństwem mogłaby może nawet rządzić sama.

To jest spektakularne, co tu się dzieje, ale to są nadal landy wschodnie, tak powie wielu ekspertów.

Ale co na zachodzie?

są na zachodzie, a to się okaże w niedzielę 14 września.

Za tydzień mniej więcej i dwa dni w następną niedzielę wybory w bardzo ważnym regionie, w bardzo ważnym landzie niemieckim, czyli Zagłębiu Rury.

Dziękuję bardzo za rozmowę Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna Radio Debata.

Dziękuję Państwu, do usłyszenia.

Do usłyszenia, do zobaczenia.