Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
15.09.2025 15:52

Robert Winnicki: Konfederacja walczy o to, by nie zginąć w żelaznym uścisku jedności prawicy

Problemem nie jest postawa Sławomira Mentzena, tylko obłuda Prawa i Sprawiedliwości

mówi Robert Winnicki, komentując medialną burzę po tym, jak lider Nowej Nadziei zagłosował przeciwko penalizacji "Ideologii banderowskiej", na mocy poprawki zgłoszonej przez Prawo i Sprawiedliwość do ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy tymczasowo przebywającym w Polsce.

Gość "Popołudnia Wnet" wskazuje, że Konfederacja musi być świadoma konsekwencji bliskiej współpracy z PiS-em. Prognozuje, że można się spodziewać prób wchłonięcia ugrupowania Mentzena i Bosaka przez większego prawicowego gracza.

O tym, czy PiS i Konfederacja wejdą w koalicję, ostatecznie zdecyduje sejmowa arytmetyka

konkluduje rozmówca Wiktora Świetlika.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Kaczyński"

Prezes Kaczyński wychodzi, już nie będę teraz niechronologicznie po kolei wszyscy gracze.

Prezes Kaczyński wychodzi i mówi, że z programem Konfederacji to się nie da, bo to w ogóle jest straszny program i że to musiałby się cud zdarzyć.

Druga najgorsza rzecz, jaka mogłaby się zdarzyć w Polsce, to wtórne samodzielne rządy Jarosława Kaczyńskiego.

Proszę zwrócić uwagę, że wszyscy dotychczasowi, tutaj Męcen, niezależnie jaką formę przybiera to, co mówi, Męcen ma absolutną rację, no wszyscy koalicjanci Jarosława Kaczyńskiego kończyli źle lub bardzo źle.

Jarosław Kaczyński chce jak najbardziej, jeżeli będzie ta konfederacja w koalicji, jak najbardziej ją pokazać, kto rządzi, mówiąc krótko.

No i w ten sposób ręka w rękę Kaczyński i liderzy Konfederacji, no liderem jest Męce, no ja bardziej Bosaka traktuję jako główny mózg jednak tej formacji.

Aczkolwiek tutaj najbardziej zagrożona jest nie tyle Konfederacja, bo Konfederacja, no nawet jak tam Jarosławowi Kaczyńskiemu uda się w tej wojnie ją wykrwawić trochę i zejdzie, nie wiem, z 15% na 13% czy 12%, to i tak jest taki poziom, który daje mniej więcej, powiedzmy, proporcjonalnie tyle mandatów, ile wynika z tych procentów.

Udało się Jarosławowi Kaczyńskiemu to zażegnać, znaczy udało się, no jemu, Karolowi Nawróckiemu udało się zażegnać to widmo jakiegoś osłabienia PiSu przez wygrane wybory i rozpadu PiSu.

I Jarosław Kaczyński idzie za ciosem, próbując tutaj wrócić do tych świetlanych czasów, w których osiągał tam między 37 a 40% i formułował listę, która zdobywała samodzielnie większość.

Natomiast wielka, powiedziałbym, taka historyczna rola Karola Nawrockiego, który może uświadomić Jarosławowi Kaczyńskiemu, że on nie ma już monopolu w Polsce na prawicy i nie będzie miał.

No tak, tylko że jak to uświadomić i równocześnie uświadomić pana dawnym kolegom z Konfederacji, że muszą się jakoś z tym Kaczyńskim dogadać, a być może jeszcze Brauna albo kogoś innego dosztukować, to brzmi jak kwadratura koła.