Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
31.12.2025 16:25

Robert Bagiński: To był dobry rok dla Polski, bo udało się zablokować najgorsze scenariusze

 

Końcówka roku sprzyja politycznym bilansom, a – jak podkreślał w Radiu Wnet Robert Bagiński – rok 2025 był momentem granicznym. Jego zdaniem kluczowe znaczenie miały wybory prezydenckie, które z jednej strony ocaliły dotychczasowy układ konstytucyjny, z drugiej wywołały głębokie zmiany po prawej stronie sceny politycznej.

„To był dobry rok dla Polski, bo dzięki wygranej Karola Nawrockiego wiele niszczycielskich scenariuszy udało się powstrzymać” – mówił publicysta. Jak dodawał, zwycięstwo kandydata popieranego przez PiS zablokowało możliwość pełnej dominacji obozu rządzącego. „Można sobie tylko wyobrazić, jak daleko posunąłby się obecny obóz władzy, gdyby Rafał Trzaskowski podpisywał wszystkie możliwe ustawy”.

Bagiński zwracał uwagę, że jeszcze rok wcześniej wygrana Nawrockiego była traktowana jako scenariusz czysto teoretyczny. „Rok temu mało kto wyobrażał sobie jego zwycięstwo. Nawrocki miał wtedy mniejsze poparcie niż Prawo i Sprawiedliwość” – przypominał. Dziś, jak zauważył, PiS „może tylko pomarzyć o takim poparciu, jakie ma obecnie prezydent”.

Jednocześnie dziennikarz nie miał wątpliwości, że z perspektywy instytucjonalnej był to rok destrukcyjny. Wskazywał na działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. „Tyle złego, ile w tym roku wyrządzono polskim instytucjom, wcześniej robili zaborcy, okupanci czy komuniści” – oceniał ostro.

Pytany o politycznych zwycięzców 2025 roku, Bagiński wskazał jednoznacznie na Karola Nawrockiego i Prawo i Sprawiedliwość, choć – jak zaznaczył – sukces był przede wszystkim personalny. „Zwyciężył Karol Nawrocki – także dzięki swoim osobistym przymiotom – ale to PiS wskazał kandydata i poniósł ryzyko” – mówił. W tym sensie, jak dodał, był to również sukces szeroko rozumianej prawicy, „do spółki z Konfederacją, a nawet z Konfederacją Grzegorza Brauna”.

Duża część rozmowy dotyczyła właśnie fenomenu wzrostu Grzegorza Brauna. Bagiński przypominał, że tuż po wyborach prezydenckich wielu komentatorów uznawało jego wynik za jednorazowy wybryk. „Wydawało się, że to coś chwilowego. Tymczasem dziś widać, że Braun wszedł w fazę trwałego wzrostu” – podkreślał. Jak tłumaczył, polityk ten najpierw zaczął „karmić się elektoratem PiS”, a obecnie odbiera poparcie Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka.

Zdaniem Bagińskiego problemem nie jest jednak sam Braun, lecz słabość całej klasy politycznej. „Coraz większa grupa Polaków jest gotowa zagłosować na kogokolwiek, kto zachwieje obecnym układem” – mówił, przypominając wcześniejsze fale poparcia dla Palikota, Nowoczesnej, Hołowni czy Samoobrony. Jednocześnie ostrzegał, że za wzrostem sondażowym Brauna nie idzie ani spójna oferta programowa, ani zaplecze personalne. „To może skończyć się powtórką z Samoobrony, ale w wersji hardkorowej” – oceniał.

W tym kontekście rozmowa zeszła na porównania międzynarodowe – Front Narodowy we Francji czy AfD w Niemczech. Bagiński podkreślał, że izolowanie i demonizowanie takich ruchów często działa odwrotnie niż zamierzano. „Zapora ogniowa powoduje, że te ugrupowania rosną, bo pokazuje nieudolność starej elity” – mówił.

Na zakończenie rozmowy dziennikarz studził jednoznaczne prognozy. „Dwa lata do wyborów parlamentarnych to w polityce wieczność” – zaznaczył. Jego zdaniem możliwe są różne scenariusze: od dalszego wzrostu Brauna, przez odbudowę PiS, po konsolidację wokół prezydenta Nawrockiego jako symbolicznego lidera prawej strony. Jednego jednak – jak podkreślił – robić nie wolno. „Nie wolno próbować eliminować Brauna instytucjonalnie. Jeśli około 10 procent Polaków uważa jego poglądy za bliskie, demokracja musi to uszanować”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Lewicy"

przez zieloną ideologię, bo przecież ona swoją genezę czerpie również w tych lewicowych poglądach i wielu, wielu innych kwestiach, to po prostu zbankrutowało i stąd bankructwo całej lewicy, która chyba się już nie pozbiera, bo Włodzimierz Czarzasty, rodem wyjęty z poprzedniej epoki, wbije chyba ostatni gwóźdź lewicy do trumny.

I pewnie lewica Polsce jest potrzebna, jakaś kiedyś powstanie, ale społeczeństwo nie akceptuje tej lewicy, tej rozwydrzonej, rozhulanej i bawiącej się społeczeństwem, bo przecież mówienie o tym, że zielona energia jest zbawieniem na wszystkie zło, kiedy ludzie nie mogą opłacić sobie rachunków za energię, no to to jest zabawa społeczeństwem i jego problemami.

Jest miejsce dla lewicy i chcę to oznać, a także dzisiejszy sondaż dla dziennika Rzeczpospolita mówiący, że Polacy nie chcą przyjęcia euro i to akurat stałe od lat, że raczej jesteśmy sceptyczni, ale relacja tych, którzy mówią chcemy euro, tych, którzy mówią nie chcemy euro jest coraz bardziej niekorzystna dla zwolenników wspólnej waluty.

Europy rozumianej jako grecka filozofia, chrześcijańska cywilizacja i rzymskie prawo, a nie Europy z pinellego wyciągniętego gdzieś zza grobu i innych ideologów właśnie lewicy.

I podobnie politycy lewicy chcieli Polakom ukraść Polskę, oddając ją w ręce właśnie ideologów.

Chociaż to już trochę zapytałem na koniec, skoro jesteśmy przy Lewicy, na ile polityka marszałka Czarzastego, który uznał, że właśnie fotel marszałka Sejmu jest jakąś nadzieją dla niego, nie tylko na to, żeby mieć wpis w Wikipedii, ale tak, taki już ma, dzięki aferze Rewina, więc jakby...

i to ma być ta nowa jakość, która ma dać nowy impuls lewicy, no to to nie uda się, to się nie może w żaden sposób udać i oni muszą wymyśleć się na nowo, ale wymyśleć się nie według lewicy, która już nawet na zachodzie traci swoje poparcie, czyli tej lewicy ideologicznej, uderzającej w hasła obyczajowe,

Korzenie Lewicy zawsze były blisko ludzi.

Mamy naprawdę bardzo wiele osób, które mają problemy codzienne, egzystencjalne i to są obszary dla lewicy, ale one wciąż leżą odłogiem przez lewicę niezagospodarowane.

jest zagospodarowana, ale przecież wiele osób, które mogłyby być dzisiaj wyborcami lewicy, nie słyszą z ust liderów haseł, no może poza Adrianem Zandbergiem, żadnych haseł, które mogłyby odpowiadać na ich zapotrzebowanie.