Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
17.11.2025 07:13

Reporter Radia Wnet o ruinach, strachu i codziennych porachunkach w środkowej Syrii

Choć w łączeniach z Damaszku widać było spokój tła, to w Homs — jak relacjonuje Mikołaj Murkociński — Syria wygląda zupełnie inaczej. Miasto leżące na strategicznym szlaku między Damaszkiem, Aleppo i wybrzeżem to dziś miejsce, gdzie ruiny i napięcia religijne są codziennością.

Reporter opisuje miejsce, w którym stoi: z lewej strony cały budynek trafiony pociskiem artyleryjskim, przed nim sklep podziurawiony kulami.
Jak mówi:
„Budynek obok jest kompletnie zniszczony. Przede mną sklep jest zupełnie postrzelany. Ktoś konkretnie strzelał w ten sklep.”

Szczególnie trudna jest sytuacja chrześcijan. Murkociński stoi na wjeździe do dzielnicy Hamdija — chrześcijańskiej części Homsu — i relacjonuje rozmowy z miejscowymi księżmi.

„Tych incydentów — prób zastraszań, porwań, morderstw — jest bardzo dużo. W zasadzie codziennie mają tu miejsce.”
Dwa dni wcześniej do jednego ze sklepów podjechali mężczyźni podający się za bojowników Państwa Islamskiego, grożąc właścicielowi, że „dostanie nauczkę”, jeśli nie przestanie sprzedawać alkoholu.
W pobliżu inny lokal został ostrzelany kilka dni wcześniej.

Region pełen porachunków i słabej władzy

W prowincji Homs mieszają się chrześcijanie, alawici i sunnici. Te same różnice, które dawniej budowały bogactwo regionu, dziś są zarzewiem przemocy. Reporter opisuje porachunki między grupami, trwające od czasu wojny domowej, którą rozpoczęto w 2011 roku.

Władza Damaszku jest obecna głównie na checkpointach obsadzonych przez ludzi prezydenta Ahmeda el-Chary:
„Są bardzo brodaci, ubrani na czarno, z karabinami maszynowymi.”
Ale — jak dodaje — policja często „przymyka oko”, bo pamięta dawnych uczestników milicji i ich rolę w wojnie. Lokalna zemsta bywa ważniejsza niż porządek administracyjny.

Od baz rosyjskich po średniowieczne klasztory

W relacji pojawia się także wątek geopolityczny. Rosjanie — mimo zmiany władzy w Syrii — nie zamierzają opuszczać kraju.
„To jedyna rosyjska baza na Morzu Śródziemnym. Wygląda na to, że ich obecność nie jest zagrożona.”

Weekend Murkociński spędził w klasztorze św. Mojżesza Abisyńskiego, położonym na pustyni między Damaszkiem a Homsem.
„W nocy było 3 stopnie. Syria potrafi być naprawdę zimna.”

Teraz rusza dalej — samochodem, a czasem taksówką, bo paliwa w Syrii brakuje — na północ, do Aleppo.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Homsu"

Ta ziemia tutaj jest znacznie bardziej żyzna i to można zobaczyć, jak się jedzie do Homsu, można zobaczyć znacznie więcej zieleni, można zobaczyć uprawy, można zobaczyć rolnictwo.

Wczoraj byłem z kolei na zachód od Homsu w tak zwanym Wadi Nasrana.

Słyszałem różne historie, jak tutaj właśnie Rosjanie, ci żołnierze przyjeżdżali sobie i tutaj odwiedzali sobie, zwiedzali sobie te okolice Homsu i Damaszku.

Tam spędziłem noc i udałem się wczoraj do Homsu.