Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
03.06.2026 15:03

Referendum to dopiero początek? "Mieszkańcy powiedzieli dość". Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi

 Odwołanie prezydenta Krakowa może być dopiero początkiem większych zmian. Zdaniem Elizy Dydyńskiej-Czesak, wiceprzewodniczącej klubu radnych Kraków dla Mieszkańców, mieszkańcy nie zaprotestowali wyłącznie przeciwko jednej osobie. – To bunt przeciwko pewnemu stylowi zarządzania – ocenia. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "PO"

Byliśmy w Krakowie przed referendum, jesteśmy w Krakowie po referendum i tak, wszyscy się zastanawiamy co dalej, co dalej i o tym co dalej.

Porozmawiamy z panią Elizą Dydyńską-Czesak, wiceprzewodniczącą klubu radnych Kraków dla mieszkańców.

I no właśnie, kolejne kandydatury, które się pojawiają i oczywiście dyskusja co dalej w Krakowie, ponieważ mamy wrażenie, że to nie tylko pan Aleksander Miszalski został odwołany, ale że mamy do czynienia z całym buntem przeciwko pewnemu sposobowi prowadzenia tej polityki samorządowej w Krakowie.

Po tym, jaka fala kolejnych zgłoszeń referendarnych nastąpiła w Polsce, widać, że jest to bunt przeciwko, jak to pan redaktor powiedział, pewnemu stylowi zarządzania.

Mieszkańcy, którzy zgłosili się do Komitetu Referendalnego, te 21 osób, które założyło Komitet, jak i inne osoby, które ich poparły, wyszły z konkretnymi postulatami.

Jest to na pewno walka z kolesiostwem, czyli brak zgody na właśnie obsadzanie partyjnych nominatów na stołkach, co bardzo szybko nastąpiło po objęciu władzy w Krakowie przez Koalicję Obywatelską.

Jest to szybkie zadłużenie miasta, podnoszenie cen w zasadzie takich podstawowych usług dla mieszkańców, bo mieszkańcy dlatego tak licznie poszli do referendum, bo na własnej kieszeni odczuli to, co się dzieje w mieście, czyli podwyżki cen biletów na komunikację miejską, podwyżki wywozu śmieci.

Te wszystkie usługi poszły w górę i mieszkańcy widzą, że żyje im się po prostu gorzej.

Za tymi podwyżkami nie idą realne zmiany w konkretnych sektorach.

Ceny biletów, jak już mówiłam, poszły w górę.

Dokładnie chciałam o tym wspomnieć.

Spadła, bo te usługi po prostu są gorsze.

Wypadają konkretne połączenia, czy tramwajowe, czy autobusowe.

Więc te usługi po prostu są coraz gorsze.

Ale to my mówimy o stylu zarządzania, który w zasadzie już się jakoś zakotwiczył w Krakowie nie dwa lata temu, tylko mówimy o całym systemie, który powstał na przestrzeni ostatnich dwudziestu paru lat.

Wtedy zaczęło się zadłużenie, wtedy też zaczęły się no właśnie te różne polityki

Coraz więcej wiemy o potencjalnych kandydatach.

Wczoraj kolejny się pojawił, pan radny Michał Drewnicki, który będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości.

Nadal czekamy na nazwisko kandydata Koalicji Obywatelskiej, no ale jest wielu innych, którzy się pojawiają.

Według pani, czy rzeczywiście polityka partyjna w Krakowie ma jeszcze przyszłość, czy raczej będziemy coraz częściej mówili o tych kandydatach, nie wiem jak ich nazwać, antysystemowych, czy też właśnie niepowiązanych z jakimś systemem partyjnym?

Kandydat społeczny.

No właśnie, kim będą ci kandydaci społeczni i kto będzie na nich głosował?

Tak, kandydaci społeczni o tyle mają przewagę nad tymi partyjnymi, że nie ciąży nad nimi ten cały aparat.

Nie dostają poleceń z Warszawy, nie są zobligowani właśnie do zatrudniania osób, które pomagały im w jakiś sposób na przestrzeni lat ich kariery.

I właśnie takich osób potrzebuje Kraków.

Takich osób potrzebuje Kraków.

Z mieszkańcami na ulicy jeździ, jeździ do wszystkich dzielnic i te problemy zna od podszewki.

Czy według Pani słusznie mówi się o tych wyborach w Krakowie, o tych wyborach, które nadchodzą, jako takim, można powiedzieć, miniaturze atmosfery politycznej w Polsce?

Czy raczej jest to myślenie na wyrost i czy rzeczywiście powinniśmy raczej o Krakowie mówić, no jako właśnie o takim osobnym kasusie, gdzie mówimy stricte o polityce samorządowej?

Wolałabym go rozpatrywać właśnie w ten sposób, w ten sposób samorządowy, bo często osoby, które próbują z Warszawy komentować to, co się dzieje, w Krakowie mają ten ustalony schemat, tą kalkę właśnie na linii PO-PiS.

I bardziej, jeśli bym miała wskazać osoby, które wypykają te błędy urzędu, to bym tutaj pokazała na właśnie Radnych Klubu Kraków dla Mieszkańców, bo to jest taka mocna opozycja w Krakowie.

Nie siedzę tak mocno w innych miastach, ale podobno nie każde miasto może się poszczycić tak mocną opozycją i takim ugrupowaniem, które będzie potrafiło prowadzić te kontrole, sprawdzać, patrzeć urzędnikom na ręce, patrzeć politykom na ręce i nagłaśniać to, co się złego dzieje w mieście.

Przede wszystkim bym podkreśliła fakt, że Koalicja Obywatelska nie ma większości w Radzie Miasta.

I nie można o tym zapominać, bo kiedy myślimy o podwyżkach cen biletów, o podwyżkach strefy płatnego parkowania czy wszystkich innych tych kwestii, które dotknęły mieszkańców, one by się nie wydarzyły, gdyby nie głosy radnych Nowej Lewicy.

Więc myślę, że trzeba poczekać, jak się rozłożą siły.

Więc presja partyjna jest spora, ale myślę, że w momencie, kiedy

A co teraz właśnie słychać w Radzie Miasta po tym referendum?

Czego pani się spodziewa?

Widzę, że nie wykonują takich zbyt pochopnych ruchów.