Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
18.02.2026 16:35

Rafał Brzoska w polityce? „To byłaby duża zmiana na scenie”

Wejście do polityki Rafała Brzoski może przetasować centrum sceny i osłabić rządową większość – ocenia Robert Bagińsk, redaktor portalu innapolityka.pl. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Donalda Tuska"

To był zespół budowany w jakiejś kooperacji z rządem Donalda Tuska, ale bez bliskiej relacji, bo często tam zapraszał na swoje spotkanie i prawicowych dziennikarzy i bardzo blisko pokazał się z prawicowymi politykami, więc

Starał się Rafał Brzoska nie szufladkować jako jakiś polityczno-kompetencyjny moduł Donalda Tuska, tylko jako osoba niezależna.

Wiele osób mówiło o tym, że tu strona liberalna zaraz jakiś projekt zrobi, właśnie jakąś taką drugą, trzecią drogę, żeby znowu trochę osób de facto oszukać politycznie, bo takiego słowa trzeba użyć i żeby mieć kolejne głosy, być może kolejny jakiś klub w Sejmie, który będzie bypasował rząd Donalda Tuska, ale pytanie czy to jest właśnie, bo mówiono chociażby

O Władimie Tyszkiewiczu, czyli senatorze, który jest związany z partią Donalda Tuska.

Byłyby rozwiązaniem pytanie właśnie, czy nie jest to jakiś bypas Donalda Tuska.

No ale jednak ja bym, co często robi dzisiaj opozycja, mocno doceniał Donalda Tuska i jego umiejętności także komunikowania się ze światem pozapolitycznym.

I ona by wyszła z tej koalicji ze swoimi wiernymi posłami, to wtedy formalnie rząd Donalda Tuska ma 228 posłów w Sejmie, czyli o trzech za mało, żeby wygrywać głosowania.

Dla prezydenta tak naprawdę jest to kolejna grupa, która nie będzie na niego, tak jak powiedziałem przed chwilą, warczeć, nie będzie próbowała tylko krzyczeć i atakować go, ale będzie otwarta na rozmowy przynajmniej, a być może i na szerszą współpracę, co oczywiście będzie mocno irytowało Donalda Tuska i koalicję wyborczą.

Myślę, że jest najgorsza dla Donalda Tuska, ponieważ pojawia mu się kolejny podmiot, który będzie musiał niańczyć i próbować w jakiś sposób niwelować te konflikty, awantury, które będą wybuchały, bo to widzimy już po dzisiejszym dniu.

I to też wynikało z pewnego szantażu medialnego, który miał miejsce tuż zresztą w trakcie, przed wizytą Donalda Tuska w Berlinie.