Mentionsy
Przyszłość Roberta Lewandowskiego w Barcelonie - jak się rysuje? Tłumaczy Leszek Orłowski
Komentator Canal + w rozmowie z Grzegorzem Milko przybliża sytuację klubową kapitana reprezentacji Polski. Zahacza także o rywalizację hiszpańskich zespołów na polu krajowym i międzynarodowym.
Rozdziały (8)
Szukaj w treści odcinka
Spytałem go o te hiszpańskie emocje, które były w Lidze Mistrzów, bo przecież wewnątrz hiszpański pojedynek, gdzie Barcelona przegrywa z Atletico Madryt 0-2,
No i mamy derby stolicy Katalonii, gdzie Barcelona wczoraj wygrywa, pokonała Espanyol 4-1.
Wróciły stare demony, można powiedzieć, bo Barcelona jeszcze półtora roku, dwa lata temu, gdy dostawała czerwoną kartkę, to się rozsypywała, przegrywała, traciła przewagę.
Natomiast Barcelona też może oczywiście zagrać znacznie lepiej w rewanżu niż zagrała u siebie.
Pewne jest, że Barcelona jeśli nie wygra Ligi Mistrzów w tym sezonie będzie chciała kupić środkowego napastnika wysokiej klasy, bo w tej chwili Jamalowi i Rafini brakuje tego trzeciego atakującego, który by grał na ich poziomie.
Barcelona czy Real?
No z tym, że Real nie może grać tak jak w ostatnim meczu z Majorką, bo to rzecz jest nie tylko w tym, żeby Barcelona się potknęła, przegrała El Clasico i potknęła się jeszcze dwukrotnie, ale także w tym, żeby Real już punktów nie traciła.
Patrząc na niestabilną formę drużyny Alvaro Arbeloin, trudno to sobie wyobrazić, więc tutaj, jeśli bawimy się w te szanse procentowe, to myślę, że Barcelona ma tak 85-90 na to, żeby mistrzem Hiszpanii dostać.
Więc tutaj Czolo Simeone sam ma obsesję na półcie Ligi Mistrzów, nigdy tego nie ukrywał i zdaje się, że to jest ten moment, o którym można powiedzieć albo teraz, albo nigdy, bo Barcelona jest już na widelcu, a potem zostaną tylko trzy kroki.
Warunkiem zdobycia Mistrzostwa Hiszpanii jest to, żeby i reali Barcelona w jednym sezonie jakiś kryzys drobny przeżywały.
Na pewno Barcelona ma w tej chwili mniejsze możliwości finansowe niż Real Madryt, chociaż Joan Laporta twierdzi, że w tym sezonie dochody będą większe niż planowano, że będzie więcej pieniędzy na transfery, natomiast musi kuglować, musi liczyć każde euro.
Nie ma już dźwigni finansowych do wykorzystania, bo to dzięki tym dźwigniom, tej kreatywności finansowej, tak to ujmę Joana Laporty, Barcelona,
Skończono szczęśliwie te pierwsze fazy przebudowy stadionu, pozwalające dopuścić go do użytku i teraz Barcelona będzie zarabiała po prostu na stadionie.
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zonda Krypto i ustawa o kryptowalutach. Kosteck...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26