Mentionsy
Prof. Mielczarski: Polska nie może porzucać węgla
Premier Donald Tusk zapowiedział duże inwestycje w energetykę – od OZE i morskich farm wiatrowych po atom, sieci przesyłowe i magazyny energii. Prof. Władysław Mielczarski ocenił jednak na antenie Radia Wnet, że same deklaracje nie rozwiązują podstawowego problemu: Polska wciąż nie ma jasno określonego, realistycznego modelu transformacji.
„Ten bilion to jest trochę taką obietnicą właściwie, że będzie dobrze, a nawet jeszcze lepiej. System ma olbrzymie problemy, bo nie wiadomo właściwie, w którym kierunku mamy iść”– powiedział prof. Władysław Mielczarski.
Szukaj w treści odcinka
W 2025 roku, po 20 latach ETS-u, bo ETS jest symbolem transformacji energetycznej, właśnie jest 20 ponad lat, bo w 2005 został wprowadzony, my w dalszym ciągu 60% energii wytwarzamy z węgla.
Dzisiaj apel dziesięciu krajów Unii Europejskiej o rewizję funkcjonowania systemu ETS.
I my obserwujemy, że system ETS jest takim rzeczywiście zabójczym dla europejskiej gospodarki, który traci konkurencyjność między innymi.
Dlatego są to apele, pomysły różne, co zrobić z ETS-em.
Natomiast problem jest taki, ETS
Opowieści o tym, że odejdziemy od ETS-u, to są naprawdę opowieściami takie...
Nie można po prostu uznać, że polski premier podpisuje wewnętrzne rozporządzenie, nie stosujemy ETS-u, nie pobieramy tych opłat, bo te opłaty są przecież pobierane przez polskie urzędy i część trafia do polskiego budżetu, to przecież jak...
I ma pan dziurę budżetową, którą trudno jest załatwiać, bo proszę zobaczyć, że ETS to jest nie tylko sama opłata ETS-u, ale ETS pompuje do góry VAT.
Bo przecież od ETS-u płaci się VAT.
W związku z tym likwidacja ETS-u oznaczałaby gwałtowne zmniejszenie przychodów VAT-owskich, a przecież na VAT-ie opiera się budżet państwa.
Wystarczy popatrzeć na historię ETS-u.
Później ceny ETS-u przez długi okres, około 8 lat, były na poziomie 7-8 euro za tonę.
To jest dyrektywa, która uczyniła z pozwoleń na emisję, z tych pozwoleń ETS-u, normalne prawo majątkowe, które poddała prawom rynkowym spekulacji rynkowej.
I weszły do ETS-u, bo poprzednio ETS był tylko sprzedawany firmom, które potrzebowały, elektrowniom, elektrociepłowniom, nie był poddany obrotowi finansowemu.
ETS nie będzie szkodliwy, jak będzie 6 czy 7 euro, taki jaki był przed 2018 rokiem.
Proszę zobaczyć, w Chinach też jest ETS.
Ograniczyć spekulację pozwoleniami ETS, która jest cały czas prowadzona.
I Unia to może zrobić, no może nie z dnia na dzień, ale jeżeli na przykład ogłoszono by dziś, panie redaktorze, że od przyszłego roku wycofujemy spekulację rynkową ETS-em, to ceny natychmiast spadną.
I nie będzie tej wysoko zabójczej ceny ETS-u, bo sam ETS możemy przeżyć.
Albo zdusimy gospodarkę, bo ETS dusi gospodarkę nie tylko polską, ale europejską i dalej będziemy to robili.
Stanowcza wola polityczna, żeby obniżyć ceny ETS-u.
Niech ten ETS sobie będzie, bo to jest tak skomplikowane odejście od ETS-u od strony prawnej, że trudno sobie wyobrazić.
A gospodarka polska systemu ETS, jak rozumiem, na dłuższą metę może nie przetrwać.
Ostatnie odcinki
-
Afera ZondaCrypto obnaża słabość państwa. Proku...
22.04.2026 08:58
-
Winnicki: PiS przez lata był prawicą, jaką chci...
22.04.2026 08:00
-
Służba zdrowia w zapaści. Miziołek: dziś kolejk...
22.04.2026 07:26
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zondacrypto i ustawa o kryptowalutach. Kostecki...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13