Mentionsy
Prof. Maria Jolanta Olszewska: „Pana Tadeusza” nie da się wyrzucić bez strat dla polskiej tożsamości
Czy ograniczenie „Pana Tadeusza” w podstawie programowej to jedynie zmiana techniczna, czy decyzja o znacznie poważniejszych skutkach? W rozmowie na antenie Radia Wnet prof. Maria Jolanta Olszewska nie ma wątpliwości, że spór o obecność epopei Mickiewicza w szkole dotyczy nie tylko jednej lektury, ale całego modelu wychowania, edukacji i budowania narodowej tożsamości.
Literaturoznawczyni podkreśla, że skutki takich decyzji nie kończą się na jednym roczniku uczniów. Jej zdaniem zmiany w edukacji zawsze pracują długofalowo i wpływają na kolejne pokolenia. „Bardzo łatwo jest coś zniszczyć, a potem jest bardzo trudno coś odbudować” – mówi profesor. Przywołuje przy tym opowiadanie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Dżuma w Neapolu” jako parabolę pokazującą, jak świadome decyzje władzy mogą deformować „świadomość, uczuciowość, duchowość kolejnych pokoleń”.
Rozmówczyni zaznacza, że problem jest szerszy niż sam Mickiewicz. Chodzi o miejsce klasyki w edukacji i o to, czy szkoła jeszcze wprowadza młodych ludzi w wielkie teksty kultury. Jak przypomina, klasyka nie jest ozdobnikiem ani szkolnym balastem, lecz fundamentem wspólnego języka kulturowego. „Klasycy służą nam zrozumieniu, kim jesteśmy i dokąd dotarliśmy” – cytuje Itala Calvina, dodając po chwili jego jeszcze mocniejsze zdanie: „Lepiej jest czytać klasyków niż ich nie czytać”.
W tym sensie „Pan Tadeusz” jawi się w rozmowie jako dzieło centralne – tekst, przez który Polacy uczą się nie tylko języka i tradycji, ale też sposobu myślenia o wspólnocie. Prof. Olszewska zwraca uwagę, że epopeja Mickiewicza buduje wrażliwość na piękno słowa, uczy szacunku dla drugiego człowieka, pokazuje znaczenie tradycji i odpowiedzialności. „To jest budowanie patriotyzmu wspólnotowego” – podkreśla. I dodaje, że w tym utworze obecne są również istotne pytania o demokratycznego ducha Polski, odpowiedzialność za słabszych oraz doświadczenie utraty ojczyzny.
Pani Profesor przekonuje też, że usunięcie pełniejszej obecności „Pana Tadeusza” w szkole osłabia możliwość rozumienia innych dzieł polskiej literatury. Bez Mickiewicza trudniej odczytać Orzeszkową, Sienkiewicza, Gombrowicza, Konwickiego i wiele późniejszych tekstów, które z epopeją prowadzą dialog. „Łatwo wyrzucić ‘Pana Tadeusza’, ale potem konia z rzędem temu, kto zrozumie Gombrowicza” – mówi.
Ważny fragment rozmowy dotyczy także samego sposobu uczenia. Prof. Olszewska nie odrzuca pracy na fragmentach, ale podkreśla, że nie wolno sprowadzać całego dzieła jedynie do inwokacji. Jej własne szkolne wspomnienia pokazują inny model: stopniowe wprowadzanie w świat utworu, naukę fragmentów na pamięć, słuchanie recytacji, wspólne przeżywanie tekstu. „Pan Tadeusz z nami żył i był dla nas tekstem niezwykle ważnym” – wspomina.
Rozmowa prowadzi ostatecznie do pytania o polskość i patriotyzm. Prof. Olszewska zestawia Mickiewicza z Wyspiańskim i przypomina, że wielka literatura uczy, czym jest ojczyzna i dlaczego nie można jej redukować do pustego hasła. „To trzeba zrozumieć. To trzeba, jakby powiedział Wyspiański, przeboleć, przecierpieć i poznać wartość właśnie tego pojęcia patriotyzmu” – zaznacza. I dodaje, że wszystko to zawiera się również w „Panu Tadeuszu”, który pozostaje nie tylko utworem literackim, ale także opowieścią o wspólnocie, pamięci i odpowiedzialności.
Posłuchaj także:
https://wnet.fm/2026/03/11/to-repertuar-bardzo-trudny-i-emocjonalnie-pochlaniajacy-basia-pospieszalska-o-piesniach-pasyjnych/
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj jest 125 lat, mija, od wystawienia Wesela Wyspiańskiego.
Tutaj Wyspiański znakomicie przecież pokazuje w Weselu, jak ważne jest bycie Polakiem.
Cierpienie, mękę u Wyspiańskiego przez śmierć, a w panu Tadeuszu jest to właśnie ten patriotyzm wspólnotowy, to uczenie odpowiedzialności za Polskę, za siebie, no i ten znakomity epilog pana Tadeusza.
A potem Wyspiański pokazuje, zresztą u Mickiewicza też to przecież oczywiście jest, jak u wielkich romantyków.
Którzy no tutaj teraz różnie są interpretowani, ale tak naprawdę dla nich Polska była czymś najważniejszym, bo to święta rzecz, jak mówi Wyspiański, ale mówi właśnie słowami i Mickiewicza, i Słowackiego, i Krasińskiego, i Norwida.
To trzeba, tak by powiedział Wyspiański, przeboleć, przecierpieć i poznać wartość właśnie tego pojęcia patriotyzmu, tej odpowiedzialności za Polskę, o której z kolei mówi Norwid, bo ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek.
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zondacrypto i ustawa o kryptowalutach. Kostecki...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26