Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
28.07.2025 07:35

Prof. Czarnek: Przyszłość Polski może być bardzo dobra, dlatego zaproszenie m.in. dla Konfederacji


Jeśli się otrząśniemy i odrzucimy Tuska oraz tych nieudaczników, to przyszłość Polski może być bardzo dobra – powiedział prof. Przemysław Czarnek. Mówił o zaproszeniu dla Konfederacji i innych sił.

25 lipca Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło „Deklarację Polską” – dokument zawierający 10 fundamentalnych punktów, które mają stanowić podstawę do przejęcia władzy w razie upadku obecnego rządu. Prof. Przemysław Czarnek podkreślił, że PiS przygotowuje się na objęcie rządów „z dnia na dzień” i zaprasza do współpracy m.in. Konfederację. „Deklaracja” ma być odpowiedzią na pogłębiający się chaos, kryzysy i zagrożenia wewnętrzne i zewnętrzne. Zdaniem Czarnka, obecna sytuacja wymaga natychmiastowych działań i „rzetelnej roboty dla Polski”.

Naprawdę, dziś mamy śmiertelne niebezpieczeństwo. Zagrożenie zewnętrzne czyha – dosłownie 50 kilometrów ode mnie w linii prostej. Wojna na Ukrainie wcale nie rozwija się w dobrym kierunku. Rosja wcale nie słabnie. Głupota elit politycznych Europy Zachodniej wcale nie słabnie. Dalej jest kurs na wyrzucenie Amerykanów z Europy, a to oznacza dla Polski śmiertelne zagrożenie

– mówił w Poranku Radia Wnet prof. Przemysław Czarnek i przypomniał, że nawet amerykańscy generałowie ostrzegają, że w ciągu dwóch lat może dojść do kolejnego ataku ze strony Rosji.

Tymczasem zbrojenia, które rozpoczęliśmy na wielką skalę, przygasły. Zostały zatrzymane w wielu miejscach. Miała być jednostka w Poniatowej – nie ma. Miała być w Sobieszowie – nie ma. Miała być w Urszulinie, Sieradowie – nie ma

– wyliczał.

Państwo w tragicznym stanie

Odniósł się też do pogłębiające się kryzysu w finansach publicznych, rosnącego długu i spadających dochodów państwa.

Bogu niech będą dzięki, że 1 czerwca został wybrany na urząd prezydenta Karol Nawrocki, który ma bezpośredni kontakt z Donaldem Trumpem. Gdyby był Trzaskowski – to już byłoby po nas

– powiedział.

Podkreślił też, że jako kraj „jesteśmy na śmiertelnym wirażu”.

Możemy w niego wejść dobrze – ale do tego jest jeden warunek: natychmiastowy upadek tego rządu i przejęcie władzy przez Koalicję Polskich Spraw. Jeszcze w tym Sejmie może powstać koalicja, która zastąpi Tuska i tych nieudaczników – ludźmi, którzy będą służyć Polsce, widząc potężne zagrożenia zewnętrzne i wewnętrzne

– zaznaczył.

Dobra i zła przyszłość Polski

Według niego „przyszłość Polski może być bardzo dobra, ale musimy się otrząsnąć i odrzucić obecnie rządzących Polską”.

Stąd „Deklaracja Polska”, stąd zaproszenie dla Konfederacji i innych – nie z konfrontacji, tylko z chęci realnej, rozumnej i odpowiedzialnej współpracy

– deklarował.

Przedstawił też alternatywny scenariusz, w którym nasza przyszłość będzie dramatyczna.

Jeśli będziemy dalej udawać, że możemy sobie pozwolić na polityczne gierki, a Polska będzie dalej rozwalana. W 1939 roku Raymond Burell napisał taki artykuł: Polska kluczem do Europy – i napisał go w maju, przewidując, że nic wielkiego się nie stanie, bo dwa mocarstwa europejskie będą powstrzymywane przez Polskę, która miała sojusze z Zachodem. W maju 1939 roku nikt nie myślał, że w październiku Polski już nie będzie. To nie jest straszenie. To realna diagnoza – również w oparciu o zapowiedzi amerykańskich generałów o zagrożeniu, które nadciąga. Dlatego tu nie ma miejsca na żarty i polityczne flirty. Jest czas na rzetelną robotę dla Polski

– mówił.

Zamach stanu w Polsce?

Prof. Czarnek też odniósł się w rozmowie do słów marszałka Szymona Hołowni, który w rozmowie w stacji Polsat ujawnił, że różni politycy i osoby związane z obozem rządzącym namawiali go do tego, żeby nie zaprzysiągł Karola Nawrockiego na prezydenta Polski, czyli de facto doprowadził do zamachu stanu.

Mamy trzy konsekwencje. Po pierwsze – wielki szacunek i uznanie dla pana marszałka Szymona Hołowni, bo spodziewamy się, że były to sugestie, a wręcz nagabywanie ze strony jego kolegów z koalicji 13 grudnia. Trzeba będzie, żeby pan marszałek ujawnił dokładnie, kto to robił. No ale oparł się temu i – w związku z tym – nie doprowadził, przynajmniej na ten moment, i mam nadzieję, że do samego końca tak będzie – nie doprowadził do wielkiego, potężnego kryzysu w Polsce

– mówił.

Zaznaczył, że jego zdaniem to mógł to być kryzys na „miarę tego, który mieliśmy na początku lat 80., bo to jest ten kaliber przestępstwa”.

Ale z drugiej strony – pan marszałek Szymon Hołownia musi wiedzieć, że teraz nieujawnienie nazwisk tych, którzy dopuścili się przestępstwa podżegania, też jest przestępstwem. Bo ukrywanie sprawcy tego rodzaju czynu – zwłaszcza przez funkcjonariusza publicznego, jakim jest pan marszałek Hołownia – również jest przestępstwem

– wyjaśniał.

Według niego trzecia konsekwencja jest taka, że z urzędu – już teraz – Prokuratura Generalna, a także Prokuratura Krajowa pod kierownictwem Prokuratora Generalnego – nawet niezgodnie z prawem powołanego Waldemara Żurka – powinna natychmiast zająć się sprawą.

Tym najpoważniejszym w dziejach III Rzeczypospolitej przestępstwem i wezwać pana marszałka na przesłuchanie. Takie są bardzo proste konsekwencje tego, co wydarzyło się w piątek wieczorem

– podsumował.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Tusk"

A tymczasem mamy sytuację, my na początku audycji opowiadaliśmy, cytowaliśmy wręcz wypowiedzi Szymona Hołowni i premiera Donalda Tuska, który mówi o dzieciach, które jadą na kolonię.

Tusk, Kosiniak-Kamysz wczoraj w Rzeszowie.

To są wartości nijak się mające do tego, co wyznaje sam Tusk, co wyznaje duża część Platformy Obywatelskiej, ta lewicowo-lewacka część Platformy Obywatelskiej, co wyznaje zasadnicza część Lewicy.

Bo tutaj na okładce Newsweeka, spróbuję profesorowi pokazać, Tusk chce się bić z wicepremierem Radosławem Sikorskim, ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem.

Co prawda jego postanowienie o zwołaniu zgromadzenia rządowego po kilkunastu dniach, ale jednak zostało opublikowane przez Donalda Tuska.

Co prawda orzeczenie uchwała Sądu Najwyższego o stwierdzeniu ważności wyborów z dopiskiem, ale została ogłoszona w dzienniku ustaw przez Donalda Tuska.

I dlatego muszą nas być miliony na ulicach Warszawy po to, żeby żadna głupota do głowy nie przyszła różnym Giertychom, Żurkom czy innym Tuskom i żeby zaprzysiężenie miało miejsce zgodnie z wolą narodu wyrażoną w formie...

zawalenia się Tuska i jego rządów.

Zresztą Tusk powiedział to przy tej rekonstrukcji, odwołując się do Korteza i do spalonych statków, że on w zasadzie wyjścia nie ma, dlatego wziął szaleńców na pokład, żeby iść wyłącznie naprzód, bez względu na to, co się będzie działo.

Poniekąd trafna diagnoza, panie Tusku.

Czy jest gdzieś w kuluarach zakładany wariant wcześniejszych wyborów, czy Prawo i Sprawiedliwości, jak mówią niektórzy posłowie, nie zależy na tym, bo chodzi o to, żeby, cytuję, Tusk wykrwawił się do końca.

I teraz mówienie, że możemy sobie czekać dwa lata na wykrwawienie się Tuska jest brakiem odpowiedzialności, jeśli ktokolwiek w ogóle do tego w ten sposób podchodzi.

Wyciągamy Polskę z bagna, w które to bagno Polska została wciągnięta przez Tuska i jego kamratów.

Bo tak jak mówią generałowie amerykańscy, do czego Tusk dopiero teraz nawiąza w Pawianicach, w ciągu dwóch lat możemy spodziewać się ataku na Polskę.

Jeszcze w tym Sejmie może powstać koalicja, która zastąpi Tuska i tych nieudaczników ludźmi, którzy będą służyć Polsce widząc potężne zagrożenia i te zewnętrzne i wewnętrzne, bo przecież trzeba natychmiast zamknąć granicę, wprowadzić kontrolę na wielką skalę, zwiększyć środki finansowe na służby i uszczelnić granicę na zachodzie również.

Więc to jest ta diagnoza, bo polityczna przyszłość Polski, przyszłość Polski w ogóle może być bardzo dobra, jeśli się odskniemy i wywalimy Tuska i wszystkich tych nieudaczników.

No ale może też być rzeczywiście dramatyczna ta przyszłość Polski, jeśli się nie odskniemy i będziemy udawać, że możemy sobie gierki polityczne dalej robić, a Tusk dalej będzie Polskę rozwalał.