Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
03.03.2026 15:00

Porozmawiajmy o Sporcie: emocje w piłkarskiej Ekstraklasie, kontuzja Roberta Lewandowskiego, spór Gołota-Michalczewski

Miniony weekend przyniósł liczne derbowe pojedynki piłkarskie w całej Europie. W audycji nie zabrakło nawiązania do  Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, oraz zapowiedzi sezonu żużlowego.

Rozdziały (15)

1. Wprowadzenie do sportowych emocji
2. Po Igrzyskach Olimpijskich
3. Powrót do piłki nożnej
4. Dzień Żołnierzy Wyklętych
5. Rozmowa z Edwardem Durną
6. Jagiellonia i jej wyzwania
7. Fiorentina i polskie kluby
8. Problemy Widzewa i Legii
9. Kontrowersje w boksie
10. Pojedynek Michalczewski-Gołota
11. Plany na sezon żużlowy
12. Muzyka i pamięć
13. Podsumowanie z innych boisk
14. Kontuzje Lewandowskiego
15. Zakończenie audycji

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 190 wyników dla "AK"

Mamy godzinne spotkanie, jakże inno od tych ostatnich.

Wraca się nie tylko do oczywiście polskich, ale także zagranicznych, do tego, co się działo dobrego i złego i tego wszystkiego, ale na pewno za nami piękna olimpiada, piękne igrzysko.

Tam jest skocznia Mamucia, dalekie, dalekie, piękne, no tak to się wspaniale ogląda.

Jak pięknie strzybujący orzeł, jastrząb, może jakiś inny piękny, tak, ze szeroko rozłożonymi, tak powiem, skrzydłami, bo to było piękne.

245,5 metra, Stefan Embacher, tak, że daleko, 240,5?

Tak zresztą kiedyś nawet mówił, że na mamucich skoczniach się czuje, że nawet jak się nieco gorzej wybije, to jest w stanie pociągnąć odległość o dobrych 15 metrów właśnie poprzez lot, poprzez takie ruchy rękoma, tułowiem.

Nie startował Kacper Tomasiak, pewnie jego wypatrywaliśmy, ale to było celowe, został w Polsce, przygotowuje się do Mistrzostw Świata Juniorów, które odbędą się w przyszłym tygodniu w Lillehammer.

Może szkoda, bo rzeczywiście, mówiąc teraz o polskich skokach, to w pierwszej kolejności stawiamy Kacper Tomasiaka, ale on jest jeszcze młody, on ma 19 lat

Poczekamy jaki będzie efekt właśnie Mistrzostwa Świata Juniorów.

Wygrał Mistrzostwa Polski, a więc jest cały czas w znakomitej formie.

Nie było jej w takiej ilości, w jakiej mniej więcej jesteśmy przyzwyczajeni.

Fiorentina znowu na drodze Polskiego Klubu zagra z Rakowem Częstochowa, Lech z Szachtarem Donieck, ale nie będzie dwóch meczów w Polsce, tak jak myślał trener Lecha, bowiem Szachtar, który gra z reguły u siebie na stadionie Wisły w Krakowie, czy też stadionie miejskim przy ulicy

Będziemy rozmawiali z redaktorem Edwardem Durną, który właśnie jest w Białymstoku, śledził ten mecz, przyglądał się.

No i także inne wyniki, bo przecież derby Trójmiasta, Arka Lechia 2-2, Termalika Radomiak, dobry mecz 1-1, Krakowia przegrywa z Piastem Gliwice, nie służą te zamieszania.

Na górze, na szczycie dowodzenia w Krakowi.

Karol Angielski, bramka dla Pogoni i jeszcze jutro Zagłębie Lubin-Wisła, Płock, Zagłębie Wysoko, Wisła także.

Wisła Kraków prowadzi, ma spokojne to prowadzenie i w zasadzie no pewnie wszyscy kibice Białej Gwiazdy czekają na awans z Ekstraklasy, ale czasami trafiają się takie lekkie potknięcia, jak choćby ten remis ze Zniczem Pruszków 1-1 i Znicz w 80 minucie strzela gola na 1-1, ciepiela.

Dziś, 1 marca, Dzień Żołnierzy Wyklętych i tak chciałbym zaproponować, zanim będziemy rozmawiać, to

Piosenka, utwór, który jest takim symbolem, symbolem polskich partyzantów, żołnierzy AK, żołnierzy wyklętych także.

Też z myślą o swoim tacie, który też był żołnierzem AK, żołnierzem wyklętym.

Utwór, który pewnie wszyscy dobrze znamy, ale myślę, że w takim dniu tym bardziej tak będzie przemawiał i po prostu przeniesiemy się pewnie gdzieś tam myślami, takim sentymentem, taką nostalgią, ale też oczywiście wielkim, ogromnym szacunkiem właśnie do tych lat, gdzie walczyli polscy partyzanci AK, no i później do żołnierzy wyklętych, którzy

Biały Krzyż, piosenka czerwonych gitar, napisana w 68 roku, autorem słów Janusz Kondratowicz, muzyka Krzysztof Klęczon, piosenka, która była pomysłem Krzysztofa Klęczona na uczczenie pamięci partyzantów, żołnierzy AK.

Później oczywiście także przerodziło się to w Żołnierzy Niezłomnych i dziś 1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci

Bardzo serdecznie witam na naszej antenie redaktor Edward Durda, Kanal+, który jest w Białymstoku.

Jak właśnie to wygląda, jeśli chodzi o pamięć tych żołnierzy?

Tak, już w piątek i sobotę odbywały się uroczystości, biegi, muszały się akademie w Sobie Białymstoku i w Suwałkach, i w Łomży, w wielu miejscach, tak jak mówisz.

Na Podlasiu po zakończeniu wojny światowej bardzo długo oddziały większe, mniejsze w różnych lokalizacjach toczyły walkę.

Natomiast w Białymstoku jest taka tablica przy dworcu kolejowym osiemnastoletniej senatariuszki Inki, która została w wieku 18 lat strzelona przez Służbę Bezpieczeństwa po przesłuchaniach i trwających kilka tygodni aresztowaniach w Gdańsku, kiedy została wysłana właśnie przez jednego z żołnierzy

No ale to jakby temat na inne opowiadanie, warto się nad chwilką sprawdzić w internecie, zobaczyć o tej młodej dziewczynie, jaką była dzielną dziewczyną, która rzeczywiście oddała życie za demokratyczną Polskę.

Tak, zresztą takie słynne zdanie, które ona powiedziała, powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba, umierać zachowałam się jak trzeba.

Chciałbym Edwardzie teraz spytać o to, co sportowego działo się właśnie w Białymstoku, ale tak z dwóch perspektyw, z tego co stało się w czwartek i tego jak Jagiellonia była blisko

Jakiś wielki talent, kolejny wielki diament, czy też diamencik do szlifowania w Białymstoku.

Dogrywka jednak dała awans Włochom i dziś mecz z Legią.

Jak to z twojej perspektywy wyglądało?

Tak, to rzeczywiście nieprawdopodobne, co się tutaj działo.

Bartosz Mazurek, oczywiście cały zespół walczył wspaniale i on był tym, który tak się finalizował, ale chłopak rzeczywiście nie ma w tej chwili żadnych oporów, żadnych ograniczeń i oby gdzieś nie odbiła mu tak zwana palma.

Zrobił on się oczywiście w świątyniach nocnych, ale myślę, że tutaj kierownictwo klubu oznakomicie nad tym panuje.

To jest chłopak z Grajana, pamiętajmy, on jest z tej miejscowości oddalonej 20 km od Białegostoku.

Kapitalną pracę ekonomiują trenerzy w Jagiellonii w tych młodszych rocznikach, ale także Andrzej Siemieniec w podstawie tych chłopaków, umiejętny fajnie w odpowiednim momencie wprowadzać do zespołu.

Takie troszeczkę błędy jednak w obronie i trochę nierówna forma bramkarza, ale już nie wypiajmy się, bo też wiele znakomitych sytuacji obronił.

Natomiast jeszcze potem ta bramka i maza, która dała nadzieję na to, że może dojść jednak do rzutów karnych od podłogi Gielonia.

Jednej i drugiej drużyny już nie ma w europejskich pucharach, chyba w innym stylu jak pamiętamy jeszcze w zeszłym roku, natomiast Jagiellonia po fantastycznej walce z zespołem z Serie A z kolei znów teraz skojarzył z kolejnym przedstawicielem Polskiej Ligi.

Może Raków Czechosłowa będzie tym klubem, który przełamił ten impas, bo tak jak mówimy o Fiorentinie, że jest zespołem, który widzi się lepiej i gorzej, to w pucharach jednak te nasze drużyny potrafi jakoś tam utopować.

Tak, ta historia Fiorentini też jest niesamowita.

Także bardzo, bardzo bym cię poprosił o to.

Fiorentina to jest taki klub, który jakby jest uszyty na miarę tej Ligi Konferencji.

Kolejny swój, jak Turbo.

No i teraz było tak samo, ale może rzeczywiście, ja też na to liczę, że Raków, że wreszcie jest jakiś koniec tej serii.

Każda seria ma swój koniec, jak to się ładnie mówi.

Więc może teraz ten Raków rzeczywiście wyeliminuje Fiorentinę.

W ogóle niesamowity mecz pomiędzy Lechem a Rakowem.

Zaczął Jonathan Brand-Brunes z karnego ósma minuta, później był Mikael Iszak, karny, następnie Juan Carlos Raków i do szatni Luis Palma.

Czy, jak patrzysz na walkę o mistrzostwo, bo ona też jest pasjonująca, to powiedz czy, bo Jagiellonia ma jeden mecz jeszcze w zanadrzu, prawda, z GKS-em Katowice, to czy myślisz, że to wszystko, co oglądamy, to jakby...

W jaki sposób, nie wiem, promuje Jagiellonię, że będzie mistrzem, czy jednak to jest tak ogromna rywalizacja, bo teraz Lech jest już blisko czołówki, Raków, no, Zagłębie Lubin niespodziewanie, gdzieś tam Górnik Zabrze krąży.

Jak to widzisz właśnie tą walkę o mistrzostwo?

To, co przykuwa uwagę, jeśli chodzi o ten sezon Ekstraklasy, to sytuacja dla mnie niezwykle istotna, związana ze strefą spadkową.

Natomiast jeśli chodzi o walkę o mistrzostwo, to rzeczywiście Jagiellonia lekki przydech złapała, ale to w związku, myślę, z tymi meczami pucharowymi, bo i remis z Radomiakiem, i remis teraz z Legią Warszawa.

Myślę, że teraz taki mikrocykl, który nadejdzie w tym tygodniu, będzie łatwiejszy do zrealizowania wreszcie dla Adriana Siemieńca i w tym oczekuję czegoś pozytywnego.

Lech natomiast będzie musiał oczywiście też toczyć walkę w europejskich pucharach, a jakże, właśnie z Szachtarem Donieck też to z kolei będzie trochę absorbowało.

No ale faktem jest, że tutaj tak jak diabeł z pudełka trochę zespół Leszka Oliżyńskiego wyskoczył, bo jeśli jutro zespół Leszka Oliżyńskiego

Będzie miał tyle samo punktów, co Jagiellonia i być może tyle samo, co Lech Poznań, jeśli Lech dzisiaj już wygra spotkanie z kolei z Rakowem.

Ciągle, tak jak wspomniałeś, Jagiellonia ma jeden mecz zaległy, ten z GKS-em Katowice, który dwukrotnie z racji aury był przekładany.

Tak, ja cię pytam o walkę mistrzostwa, to jest przecież nieprawdopodobne, że Legia i Widzew, Widzew przecież, który dostał taki zastrzyk gotówki, w zasadzie no tam się zrobiło Eldorado, sprawdzają kok bo chcą, ostatnio Kapuładi z Legii, ale to się nie przekłada na wyniki.

Gdzieś był wymieniany Michał Probierz, chociaż raczej kibice Widzewa nie chcieliby akurat jego.

We wtorek jest bodaj Puchar Polski, ile pamiętam, tak?

Za chwilę to sprawdzę, ale w każdym razie kibice Widzewa piszą tak, że poczekajmy do wtorku i już trzeba dzwonić na alarm, zatrudniać.

Jak myślisz Edwardzie?

No tak, już kilka spotkań temu przed tym meczem wygranym w Płocku mówiło się o tym, że powinna nastąpić taka zmiana, ale ta wygrana w Płocku spowodowała, że trochę spokojniej

I potem był ten remis z Krakowią.

Wczoraj z kolei fani właśnie Widzewa odezwali się po tym, jak Piast Gliwicę wygrał

Na stadionie Krakowi powiedzieli, że tak się gra z Krakowiem, a nie tak jak widzisz, męczył się 0-0 i tak dalej.

Natomiast tych zmian widzimy może trochę za dużo naraz i w związku z tym tak sytuacja wygląda, jak wygląda.

Natomiast jest na pewno duże ciśnienie i zobaczymy, jak to będzie wyglądało, ale o ile...

Ostatnio trenera Widzewa niezwolniono, to być może teraz też wytrzyma ciśnienie szef klubu, właściciel klubu i jeszcze da mu jakieś szanse w tygodniu i później w weekend.

Tak, ja już sprawdziłem, to jest Puchar Polski, rzeczywiście mamy już ćwierćfinały i GKS Katowice-Widzew.

Natomiast tutaj chodzi o, rzeczywiście kibice Widzewa tak piszą, że to musi być trener, który zna ligę, zna polskie realia i dlatego właśnie ku ratunkowi, ku temu, żeby ten Widzew nie spadł, właśnie mówią o Wukowiczu czy też Michniewiczu.

Ja to tak widzę.

Tak, ale on przyszedł z kolei z opinią czarodzieja, który za dotknięcie oruszki powinien spowodować, że Legia zacznie grać, tak jak Raków przede wszystkim, efektywnie.

Natomiast wiemy, jak to wygląda, jeśli chodzi o Legię.

Tam w tej chwili brak takich przywódców, którzy by potrafili chupnąć w szatni i ten zespół zmobilizować w kryzysie.

Więc tu są te problemy, ale ciągle oczywiście fani tych zespołów na pewno są mimo wszystko optymistami, że gdzieś tam te kryzysy zostaną połatane i nawet jeśli nie uda się włączyć do walki o puchary, a to się na pewno już nie uda, chyba że widzę w Pucharze Polski, no to zostanie to, żeby spokojnie zafiniszować jednak bezpieczną suchą nogą na koniec tego sezonu w Ekstraklasie.

Ale to jest ciekawe, bo spać jednak ktoś musi.

Katowice uciekały i Piast, Gliwice ucieka i Radomiak i Motor, to jest rzeczywiście bardzo wąskie grono się robi tych, którzy są bardzo realnie zagrożeni.

No, trochę był, trochę był tak, można powiedzieć, zaczepiony, zaczepiony przez Krzysztofa Stanowskiego.

No i powiedział, że Andrzej Gołota to absolutnie fantastyczny zawodnik, zrobił wielką karierę, wstawało się w nocy na Andrzeja Gołoty, na co Dariusz Michalczewski aż odpowiedział, ale jaką karierę?

Jaką karierę?

Nie był mistrzem świata i poszła cała właśnie taka dyskusja, internet rozgrzany do czerwoności,

Słuchaj, to jest zawsze tak, że zawsze to położymy na szali.

Natomiast jeśli chodzi o pasy mistrzowskie w wadze ciężkiej, rzeczywiście mistrza świata, no to Andrzejowi Gołocie nie udało się takiego pasa zdobyć.

Niektórych sportowców zapamiętujemy jako nieprawdopodobnych walczaków, nawet jeśli nie zdobyli jakiegoś trofeum, jakiegoś mistrzostwa.

Adam Małysz nigdy nie był, ale absolutnie znak równości między tymi dwoma zawodnikami.

Można tak samo mówić w kontekście piłki nożnej.

Zabrakło jej minimalnie gdzieś tam w dogrywce, w karnych.

To były nieprawdopodobne spektakle.

No, ale bez wątpienia, kiedy był w swoim absolutnym gazie, topie i tak dalej, no to potrafił dawać fantastyczne pojedynki.

No i generalnie, że biorąc to by były też takie sprawy.

Nawet gdyby przegrał po jakiejś nieprawdopodobnej walce, to można by jakieś odniesienia mieć i tak dalej, i tak dalej.

Natomiast mówię, troszeczkę Darek moim zdaniem zbyt surowo Andrzeja potraktował, jeśli chodzi o ten kontekst poprzez pasy.

No tak, jeszcze trzeba pamiętać, że jednak Dariusz Michalczewski walczył dla Niemiec, prawda?

Wiele walk stoczył, ale jako reprezentant Niemiec.

To też ma znaczenie, bo Andrzej Gołota zawsze wychodził pod... Oczywiście, można tłumaczyć jako adwokat Darka Michalczewskiego, że w tym czasie no nie sposób było, gdyby chciał karierę zawodową robić w Polsce, żeby coś takiego się działo, wtedy tego statusu w Polsce nie mógł osiągnąć i tak dalej, więc to akurat mu

Wybaczamy, wiemy, że tam mnóstwo Polaków jeździło na jego pojedynki i takie były uwarunkowania, że nie można było wtedy w boksie zawodowym jeszcze w Polsce toczyć rywalizacji, no ale generalnie rzecz biorąc też niektórzy kamyczek do jego ogródka taki przykład rzucają.

A jaki był największy pojedynek Dariusza Michalczewskiego?

Bo ja pamiętam właśnie, że tak wszyscy się szykowali na tego Roya Jonesa Juniora, że nigdy do tego nie doszło, ale powiedzmy taki top topów.

Natomiast walka z Wierzyżem Hillem to był pojedynek, który był walką z facetem, który należał w tamtym czasie do także absolutnego topu pięściarskiego boksu zawodowego na świecie.

No właśnie i tak to było rzeczywiście, to było takie myślę, że takie trochę cłaniactwo dziennikarskie Krzysztofa Stanowskiego, że w ogóle wywołał, wywołał taki temat, że tego Darka rzeczywiście, tak jak Darek nadgryzał tych rywali tą lewą ręką, to tutaj został przez dziennikarza właśnie wywołany można powiedzieć i czuły punkt.

Zresztą ktoś mówił nawet, że Darek, po co to wszystko tak wyciągałeś, skoro po wielu latach takiej niechęci do siebie, wręcz wrogości, ci dwaj panowie się pogodzili.

Byli razem na jakimś meczu piłkarskim i siedzieli koło siebie i tak to powinno zostać.

Tak mi się wydaje rzeczywiście, że

Taka ciekawostka.

Właśnie tak sobie pomyślałem też o naszej rozmowie, że ten temat trzeba podjąć.

Edwardzie, to tak na koniec pytam, jakie plany?

Jakie teraz dyscypliny?

Pewnie my jako fani żużla gdzieś tam czekamy powoli.

Oczywiście do początku sezonu jeszcze jest trochę, ale mecze sparingowe, test mecze, już transfery, jakieś finalizowanie i składanie drużyn.

A czy tak literalnie najbliższa rzecz, to pojutrze konferencja prasowa przed galą Dariusza Snarskiego w Białymstoku o godzinie 14 w hotelu Hilton.

Tam się dopiero będę zapoznawał w ciągu najbliższych dni z tym gdzie, co, jak i tak dalej i tak dalej.

To jest od czasu do czasu jakaś multiliga, Champions League.

Redaktor Edward Durda.

Oczywiście to utwór, który nie dotyczy akurat tych konkretnych wydarzeń, ale w ogóle takiej pamięci i bohaterstwa żołnierzy, to braterstwo broni, to jest takie bardzo ważne.

Płonie Irak, płonie Bliski Wschód, ale zawsze gdzieś tam żołnierz musi wspierać żołnierza.

Brothers in Arms, braterstwo, braterstwo broni takie, które gdzieś tam, gdzieś tam, no pewnie Dire Straits wyśpiewał coś ponad, absolutnie ponad, ponadczasowego, a czasowe jest to, że my jesteśmy przy piłce nożnej, jesteśmy przy wydarzeniach z Ekstraklasy, z pierwszej ligi.

W pierwszym meczu, w zasadzie w piątek oczywiście było spotkanie Krakowi z Piastem.

Dosyć niesamowity mecz i taki ekscytujący.

I myślę, że jak strzeli jeszcze raz taką bramkę w swojej karierze, to będziemy mogli być bardzo szczęśliwi.

Myślę, że nasze zadanie było podwójnie trudne zaraz po tym, jak w drugiej połowie, zaraz na początku straciliśmy bramkę.

Ale taką najbardziej obiecującą rzeczą, jaką jest, to moi chłopcy się nigdy nie poddają.

I to jest coś, co ja widzę od pierwszego dnia, odkąd jestem w Polsce, to to, że mamy świetny charakter i nigdy się nie poddajemy.

Ale tak podsumowując to wszystko i biorąc wszystko pod uwagę, no to myślę, że wynik sprawiedliwy.

I myślę, że tutaj, zdobywając 25 punktów, są na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o Ekstraklasę punktów u siebie.

Więc my wiedzieliśmy, jak bardzo trudny to będzie mecz.

I'm just pleased that I'm not the first coach of Lechi Akedans to lose to Orca in Ekstraklasa.

Także dzisiaj się położę spać.

Jest doświadczonym trenerem, prowadził zespoły w Lidze Angielskiej, wydawałoby się takiej bardzo solidnej, mocnej, gdzie się dużo w fizyczności.

Jak uważa, co powinien dostać zawodnik, który łokciem masakruje nos przeciwnika?

Jeśli Pan chce mówić o takiej fizyczności czystej.

I też nie było jakichś kar wielkich.

Ale to jakby nie jest pretensja, bo to było z dwóch stron i myślę, że takie są derby, to jest specyfika derbów i sędzia dał sobie radę z wagą tego meczu.

Bo nie jest to łatwe, szczególnie dla sędziego, jeżeli te emocje, jak się gra lokalne derby, są na szczycie, na zenicie.

I jeśli chodzi o derby, zawsze jest ta fizyczność, w każdych derbach, jakie widziałem.

Ok, może te statystyki, które nam się zaraz po męczu pokazały, były po prostu błędne, ale jakby dążyłem do tego, że myśmy mieli lepsze, jeśli chodzi o te wielkie szanse w tym kontekście.

Jak tutaj na gorąco trener by się do tego odniósł?

No jeszcze tak na świeżo nie wiem, ale na pewno jest to coś, czemu się przyjrzymy.

Zacznijmy od zakończenia wyborów.

I tak jak mówię, przychodzisz do takiego ciężkiego wyboru i chcesz zakończyć wybor bardzo wcześnie.

Możesz zrobić całą preparację i mówić o tym, jak chcesz zacząć grę, ale kiedy ktoś...

Ale muszę być szczery i na pewno jest to jakaś powtarzalność i musimy się temu zdecydowanie bardziej przyjrzeć niż zazwyczaj.

Czy tutaj trener nie rozważał też takiego wariantu?

Większość z nich jest taktyczna.

Jak trener, to wieci dziękuję.

Chciałbym zapytać, na ile w takich meczach derbowych decydują decyzje taktyczne, decyduje to, co Pan Trener sobie zaplanuje, a na ile decydują faktycznie cechy wolicjonalne, to ile zawodnik da z siebie, da z serca?

I czasami jest tak po prostu, że kto bardziej chce ten mecz wygrać, to po prostu go wygrywa.

Zazwyczaj to zawsze jest walka i taka fizyczność.

Czy to jest stricte związane z taktyką, czy jednak formą zawodnika?

No i Antona Siłą, bo to jest generalnie bardzo dobry zawodnik, a Antona Siłą jest gra techniczna, gra na małej przestrzeni, gdzie jest dobre boisko, gdzie można wymieniać swobodnie podania, no i od jakiegoś czasu nie ma tam zbytnio dla niego takiego środowiska, gdzie mógłby pokazać swoje umiejętności.

Przed meczem raczej wszyscy wskazywali, że będzie to mecz do jednej bramki, może remis 0-0, może 1-1, a jednak okazało się, że to bardzo otwarte spotkanie.

Czy spodziewaliście się tego, czy byliście zaskoczeni, że Arka tak ruszyła, że była taka wymiana ciosów?

I jak powiedziałem, 25 punktów w domu.

Najlepsze w Ekstraklasie.

W drugiej części konferencji z nami trener Raki Gdynia Dawid Czwarga.

Na początek pozwolę sobie na komentarz, którego do tej pory na poziomie Ekstraklasy i pierwszej ligi nie podejmowałem, czyli pracy pana sędziego VAR.

Arka Gdynia jest jedną z dwóch drużyn w Ekstraklasie, która nie otrzymała żadnego rzutu karnego w tym sezonie i zaczynam podejrzewać, że po prostu taki... tak to już będzie do końca chyba, że zagramy bez karnego.

No pan sędzia w Ardzie dostosował się do jakości Murawy albo nawet przebił tą jakość Murawy, jeżeli chodzi o jego decyzję przy sytuacji Gudkowskisa, bo

Sytuacja jest po prostu tak oczywista, że oczywista nie może być bardziej.

Boli bardzo jako drużynę, która dała dzisiaj z siebie maksa, która dała dzisiaj z siebie wszystko, która nie tylko i wyłącznie walczyła, ale również kreowała dzisiaj sytuację.

Oczywiście Lecha też takie sytuacje miała, bo...

Zacznę od pytania bardziej może pozytywnego, czyli czy Oskar Kubiak taką bramkę kiedyś na treningu władował, jak strzelił dzisiaj?

Tak, Oskar dysponuje bardzo dobrym uderzeniem, bardzo dobrym strzałem i myślę, że jeszcze nieraz na poziomie Ekstraklasy strzeli taką bramkę jak dzisiaj.

Tak, i to była konferencja prasowa po bardzo ciekawym meczu.

Myślę, że jako pierwszy warto wymienić ten wielki klasyk w Niemczech, a więc Borussia Dortmund, Bayern Monachium.

No i tam Borussia prowadziła, ale jednak Bayern to Bayern.

Nie wiem, czy też masz takie zdanie?

To gdzieś tam zawsze oscyluje na pograniczu remisu, ale po takich twardych, zaciętych meczach, jak choćby...

Bo dochodzą jakieś niepokojące doniesienia z Ligi Hiszpańskiej.

Ale tak, na razie jest powiedziany oficjalny komunikat, że Robert Lewandowski nie zagra w półfinale Pucharu Króla przeciwko Atletico Madryt.

Myślę, że też nie ma co go właśnie eksploatować, że skoro teraz ma kontuzję, zszedł z kontuzją, czy też zagrał do końca, ale rzeczywiście jest jakiś moment, żeby po prostu wyleczył te, być może mikroazy, może nie jest to jakiś...

Jakieś bardzo znaczące, oby tak było.

Oglądasz może mecz Lech-Raków, bo jest 3-2 dla Lecha.

Dwóch, tak, tak.

Akurat oglądam Ligę Angielską, więc jeżeli chodzi o Ekstraklasę tutaj wiem mniej, no ale jeszcze

Jeżeli chodzi o Roberta Lewandowskiego, co nam trochę umyka, on już od 18 lat nieprzerwanie jest na najwyższym poziomie i takich kontuzji, które go wykluczały na dłuższy czas, było niewiele, więc żyje naprawdę w niesamowitych czasach, żeby móc obserwować takiego polskiego zawodnika przez dwie dekady nieomal na topowym poziomie.

Tak, tak, to w ogóle nikt nawet nie ma żadnego znaku zapytania, tylko ja teraz czytam komunikat Barcelony, kontuzja w meczu sobotnim z Villarreal, Polak nie zagra w najbliższym spotkaniu z Atletico Madryt w Pucharze Króla i to jest taki oficjalny komunikat, który Lewandowski przeszedł badania, wykazuje złamanie lewego oczu dołu.

No jeśli to jest złamanie, bo oczywiście można, można mieć jakieś uderzenie, prawda, które się wygoi, no ale... To znaczy, to mniej więcej znaczy to, że jeśli będzie już mógł grać, to będzie grał w specjalnej masce.

A wiemy, no bo to jest oczo... Tak, ale wiesz co...

Tak, takie urazy chyba najczęściej, oprócz bramkarzy, to jeszcze środkowi obrońcy, tak jak kojarzę, to mieli.

Ponad 20 km na godzinę w takim dosyć dużą prędzią.

No tak, to nie będzie łatwy czas dla Roberta Lewandowskiego.

Jak wróci na boisko, miejmy nadzieję, że szybko, ale to znaczy może nie tyle szybko, co wtedy, kiedy to będzie dla niego dobre.

No tak, oby zdążył na mecz barażowy z Albanią, bo to jest kluczowe na Stadionie Narodowym.

Na szczycie naszej ligi, no to Lech prowadzi 3-2 z Rakowem.