Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
18.05.2026 10:14

Polski misjonarz o tajfunach i biedzie na Filipinach. „Tu Kościół jest naprawdę potrzebny”

 Jednej nocy zginęło ponad tysiąc osób” – wspomina ksiądz Dariusz Drzewiecki, polski misjonarz pracujący od kilkunastu lat na Filipinach. Duchowny opowiada o niszczycielskich tajfunach, biedzie i codziennym życiu ludzi, którzy mimo tragedii nie tracą wiary. 

Rozdziały (8)

1. Wprowadzenie i powodzenie misji

Ksiądz Drzewiecki opisuje powodzenie misji polskich księży na Filipinach, podkreślając potrzebę duchowej pomocy w regionie z powodu braku wiernych i konfliktów.

2. Bezpieczeństwo na Mindanao

Ksiądz Drzewiecki opowiada o zmianach w sytuacji bezpieczeństwa na Mindanao od swojego przybycia 15 lat temu.

3. Ewangelizacja i pomagać

Ksiądz Drzewiecki opisuje swoje doświadczenia z pomaganiem po tajfunie Sendong i jak to wpływa na jego pracę duchową.

4. Życie ludzi na Filipinach

Ksiądz Drzewiecki opisuje ubóstwo i radość życia ludzi na Filipinach, podkreślając ich wiarygodność w Boga.

5. Filipiński katolicyzm

Ksiądz Drzewiecki opisuje specyfikę filipińskiego katolicyzmu, w tym popularność obrazu Santo Niño i Dzieciątko Jezus.

6. Uniwersytety i edukacja

Ksiądz Drzewiecki opowiada o misji edukacyjnej polskich księży na Filipinach i specyfice religii na tych wyspach.

7. Papież Jan Paweł II i Bożym Miłosierdziem

Ksiądz Drzewiecki opowiada o pamięci Janego Pawła II i Bożego Miłosierdzia wśród Filipińczyków, podkreślając ich zainteresowanie tą tematyką.

8. Zakończenie rozmowy

Ksiądz Drzewiecki podziękowuje za rozmowę i życzy bezpiecznej drogi. Maciej Mikurda podziękowuje i pozdrawia słuchaczy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Jezu"

I wchodzi się schodami do serca Pana Jezusa i tam tłumy przyciągają.

do Boga i z drugiej strony to, co papież Benedykt mówił, że nie możesz dać więcej, niż dać Jezusa i to jest największa radość, żeby innym przynosić Pana Jezusa w postaci Eucharystii, w postaci Słowa Bożego, czy też służąc tym, którzy są najbardziej potrzebujący, bo to jest

Jest taki numer u Faustyny, który mówi, że w jej dzienniczku, że Pan Jezus mówi, że domaga się miłosierdzia i to są jakby trzy poziomy.

Księży, że no właśnie ci biedni ludzie bez głosu potrzebują właśnie misjonarzy, którzy im przyprowadzają Chrystusa i tych biednych przyprowadzają też do Pana Jezusa.

Może też wspomnę chociażby o dwóch takich istotnych wizerunkach, przedstawieniach Jezusa, które tutaj są popularne.

To jest Santo Nino, czyli Dzieciątko Jezus, przeważnie ubrane w takie

Teraz co do specyfiki Filipii, no wiadomo Santo Niño, czyli to Dzieciątko Jezus, to jest przywiezione przez Magellana, jak wierzymy.

Dzieciątko Jezus i zwłaszcza w Cebu i w tych wyspach, gdzie też Mindanao, moje miejsce to otacza,

wiąże się z ogromną miłością do tej figury, która notabene ona przeżyła, bo wiadomo Madeleine został zabity, Hiszpanie uciekli, ale po 40 latach wrócili i wtedy właśnie w tym spalonym cebu udało się odnaleźć w drewnianym kufrze nienaruszone to figurkę Dzieciątka Jezus, która od 500 lat jakby patronuje Filipinom i ono się wiąże

Z drugiej strony też to Dzieciątko Jezus przypomina mi o tym, mnóstwo dzieci tu jest.

Dla mnie to jest ten znak Dzieciątka Jezus, że oni w poczęciu przyjmują Jezusa.

I taką historię z Dzieciątkiem Jezus powiem, ja pomagałem też po takim tajfunie Jolanda w Tacloban i tam byłem, zaraz tam zginęło 10 tysięcy ludzi gdzieś i to był taki efekt jakby tsunami, bo to fala weszła na trzy piętra w wysokości 10 metrów w głąb lądu, wiele rodzin zniszczonych i mnóstwo tych dzieci ulicy opuszczonych, takich osieraconych dzieciaków.

I potem wracałem z tego Takloban na swoją wyspę przez Cebu i się zatrzymałem pierwszy raz tak naprawdę u Dzieciątka Jezus.

Poszedłem, a dwa miesiące wcześniej było też Szczęsienie Ziemi i ta bazylika Dzieciątka Jezus została zniszczona.

I to było takie poruszające, że te dzieciaki w tych hangarach opuszczonych, niedożywione w Takloban, a tu Pan Jezus, to Dzieciątko Jezus też już nie był w Bazylice Złotej, tylko właśnie był w opuszczonym hangarze, bo ta bazylika była, jakby odbywała się renowacja po tym trzęsieniu ziemi.

Pan Jezus dla mnie był solidarny z tymi dzieciakami na ulicy, że też opuścił swój dom, czy stracił swój dom przynajmniej na jakiś czas.

Teraz Black Nazareno, czyli ta figura Jezusa czarnego niosącego krzyż, bardzo popularna tu na Filipinach, zwłaszcza w Manila, procesja, która się odbywa w tym roku ponad 24 godziny i to głównie mężczyzn, którzy chcą dotknąć tego Jezusa, to robi ogromne wrażenie taka.

Religijność, której chyba już w Polsce nie ma, taka masowa, że właśnie chcą dotknąć Jezusa, chcą dotknąć Jego szat, jak ta kobieta z Ewangelii, chcą dotknąć krzyża.

I na mojej wyspie tak samo, ja w tej mojej wiosce mamy ten obraz Jezusa Nazareno i też mamy procesje wokół wioski, ludzie idą, modlą się, po mszy podchodzą, no i też dają świadectwa uzdrowień emocjonalnego, jakiegoś przeżycia obecności Pana Jezusa, odsunięcia depresji, czy jakichś tam dotknięć takich wewnętrznych, których...

I z kolei też u mnie w tej wiosce, też mamy w każdym, każdego roku w styczniu, mamy ten taniec Sinulog, czyli na 30 Jezus ponad 100 młodych ludzi ćwiczy ponad miesiąc ten taniec.

Ja nie porównuję, że jest lepsza tu czy tam, jest inna, ale jest bardzo wiele osób, które jakby całym swoim życiem oddają się Panu Jezusowi i z różańcem zaczynają dzień o trzeciej nad ranem, odmawiają koronkę za duszę w trzydziestu o trzeciej po południu za żywych.

No i jakby to całe życie ich naznaczone jest obecnością Pana Jezusa Kościoła w ich życiu i tego się nie wstydzą, tak jak choćby ja na przykład mam szef banku, czy jak jestem w banku rano, menadżer prosi mnie, żebym poprowadził modlitwę, są katolicy, niekatolicy, ludzie się modlą i w tych miejscach publicznych, w szkołach i tak dalej, są krzyże, są te właśnie ołtarze dla Dzieciątka Jezus, dla Blag Nazareno, jest Pismo Święte i...

Bożego miłosierdzia, że przez jej dzienniczek ludzie mogą znać Jezusa miłosiernego, ten obraz Jezu ufam Tobie.

To też chyba warte podkreślenia, że ten obraz, Jezu, ufam Tobie, tutaj często można w filipińskich domach spotkać, czy w filipińskich kościołach, także jest ten polski akcent w tym wymiarze religijnym obecny.