Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
04.03.2026 17:13

Polska powinna poprzeć USA. „To nie jest nasza wojna, ale nasz interes”

Gość Radia Wnet Maciej Kożuszek uważa, że Polska nie powinna angażować się militarnie w konflikt z Iranem, ale powinna politycznie poprzeć działania Stanów Zjednoczonych. 

Maciej Kożuszek przekonywał, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie jest dla Polski wojną bezpośrednią, ale ma znaczenie dla naszych interesów. W jego ocenie kluczowe jest to, że bezpieczeństwo Polski nadal opiera się na sile i wiarygodności Stanów Zjednoczonych.

„To nie jest nasza wojna. Nasza wojna, jeżeli już, toczy się za naszą wschodnią granicą, przynajmniej w tym sensie, że toczy ją ktoś, kto może też potencjalnie Polskę zaatakować”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Iran"

Przed sekundą rozmawiałem z Pawłem Lisickim i nawet anonsowałem tą godzinę jako dwie zupełnie różne punkty widzenia na wojnę na Bliskim Wschodzie i atak izraelsko-amerykański na Iran, na Teheran.

No to realiści zawsze mówią o tym, że to wszystko trzeba na chłodno rozpatrywać, a nagle rozmawiamy o tym, czy moralnie to jest dopuszczalne, czy nie, co robią Stany Zjednoczone w Iranie.

No a do tego jeszcze kwestia ropy, bo może jest tak, że ta wojna wcale na Kremlu nie została potraktowana z wielkim żalem, że upada sojusznik, bo Iran był sojusznikiem, czy jest sojusznikiem Rosji.

No ale trudno, nie będzie sojusznika, ale za to będzie chłodny chiński rynek ropy, który odcięty najpierw od Wenezueli, teraz odcięty od Zatoki Ormus, czy od Zatoki Perskiej, zacieśnioną Ormus, odcięty od Iranu, już nie będzie z pozycji siły, tylko z pozycji petenta negocjował gazowe i ropowe kontrakty w Moskwie.

Ale potęga Ameryki też polega na tym, że posiada tą niezwykłą zdolność do przeprowadzania innowacji, która też została pokazana podczas tej wojny w Iranie.

Więc Stany Zjednoczone mają tutaj jasny interes i on nawet moim zdaniem można dyskutować, czy rzeczywiście Iran był tak blisko bomby, czy broni nuklearnej, czy nie był.

Jak było w przypadku Iranu, pewnie było dużo bliżej byli Irańczycy tego niż Saddam, ale też wydaje mi się, że to nie był główny powód.

Bo tych konferencji jest trochę i część analityków mówi, że z tego się wyłania jakiś w miarę spójny obraz, czego właściwie Stany chcą i jak chcą to osiągnąć, jeżeli chodzi o Bliskie Wschody, a w szczególności, jeżeli chodzi o sytuację w Iranie.

Po tym epizodzie grenlandzkim, że Europa okazała jedność i Trump się wycofał, moim zdaniem rzeczywiście ma rację Marek Budzisz, gdy mówi, że po prostu to była pewna akcja przykrywkowa, to znaczy, że Grenlandia stała się tym piorunochronem nienawiści, a w tym czasie przecież już mówiło się o tym, że operacja w Iranie może mieć miejsce.

To znaczy, innymi słowy, uniemożliwi się temu nowemu Iranowi, czymkolwiek on będzie, posiadanie z długim zasięgu rakiet balistycznych, za pomocą których mogą razić sojuszników Stanów Zjednoczonych, co potem wymaga właśnie przesuwania Geralda Forda na przykład w ten region świata.

Jak na razie możemy tyle stwierdzić, że Iranowi chyba się wyczerpały rakieta.

Więc przynajmniej, nie wiem czy się kończą rakiety, ale strzelają znacznie mniej, tak jakby potencjał Iranu się wyczerpał.

Dzisiaj pojawiły się bombowce B-52 na niebie, które z kolei eksperci od lotnictwa wojskowego uznają, że jeżeli się pojawiły, to znaczy, że obrona przeciwpowietrzna Iranu musiała zostać całkowicie zneutralizowana, bo te bombowce są dość mało odporne na ataki rakietami ziemia-powietrze.

No szef połączonych szefów sztabów mówił o tym, że lokalnie, znaczy nad południowym Iranem przede wszystkim i w innych miejscach posiadają pełną ten earth superiority, czyli panowanie w powietrzu amerykalnie.

Jeżeli zniszczy się zdolności Iranu do produkcji tych rakiet balistycznych i pozbawi ich na dłuższą metę, to też jest pewna oszczędność.

Możemy oczywiście spotkać się w tym samym miejscu po 10 latach i powiedzieć, no, tak jak w przypadku Iraku, tak, kilka bilionów dolarów razem wydanych, czyli już według niektórych szacunków 8, prawda, na Iran i na budowanie, na Irak i budowanie demokracji w Afganistanie.