Mentionsy
„Plan B” wokół KRS? Sędzia Borszowska-Moszowska: bez podstawy prawnej
Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska w rozmowie na antenie Radia Wnet mówiła o scenariuszu „planu B” rozważanym – jak to ujęła – przez Ministerstwo Sprawiedliwości i część środowiska sędziowskiego w sytuacji, gdy prezydent Karol Nawrocki nie podpisze ustawy przyjętej przez Sejm. W jej ocenie proponowane rozwiązania mają prowadzić do obejścia obowiązującego modelu wyboru sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa.
Jak relacjonowała, w ostatnich dniach pojawił się apel części prezesów sądów apelacyjnych, wzywający sędziów do udziału w „konsultacjach”.
Każdy sędzia będzie miał 15 głosów. Widać na pierwszy rzut oka, że są to prawybory– mówiła.
Szukaj w treści odcinka
To jak to jest Pani Sędzio?
Tak, rzeczywiście Minister Sprawiedliwości i część środowiska sędziowskiego przewiduje oczywiście, że Pan Prezydent ustawy, która przeszła przez Sejm nie podpisze.
Ponieważ i po pierwsze takie jest założenie, że obecnie obowiązująca ustawa ta przerzucająca wybór na Sejm jest niekonstytucyjna i żeby przywrócić tą konstytucyjność musi nastąpić wybór przez środowisko sędziowskie.
Tylko po pierwsze bardzo poważne zastrzeżenie budzi fakt, że nie jest to uregulowane w żadnych przepisach prawa, zatem jest to całkowicie bez podstawy prawnej, a pamiętamy, że funkcjonariusze publiczni, sędziowie nie działają bez podstawy prawnej.
Natomiast ja obawiam się, że jeżeli taki scenariusz, ten najgorszy się ziści, że rzeczywiście sędziowie zdecydują się na wybór tej sędziowskiej części, a następnie Sejm nie dokona wyboru, tylko...
Tutaj akcentują fakt, że żeby było można wznowić obwieszczenia o wolnych stanowiskach sędziowskich, bo w chwili obecnej już ponad dwa lata w zasadzie te obwieszczenia nie są publikowane, więc niby ministerstwo mówi, że jest tysiąc wagantów, tylko od roku już jest tysiąc, myślę, że jest koło dwóch tysięcy, to oni tego nie wznowią, więc stosuje niejako szantaż.
Zdecydowałam się kandydować przede wszystkim dlatego, że muszę powiedzieć, że zwracały się do mnie stowarzyszenia, ale nie sędziowskie, tylko takie stowarzyszenia obywatelskie, które prosiły mnie o start jako kandydata obywatelskiego właśnie, dlatego że nie jestem zrzeszona w żadnym stowarzyszeniu.
Czym więcej kandydatów, tym większy wybór i z mojej strony namawiam wszystkich sędziów, wszyscy są uprawnieni sędziowie, bo nie ma tutaj żadnego rozróżnienia, żeby startowali w tych wyborach, bo wtedy będziemy mieli rzeczywisty wybór.
Ostatnie odcinki
-
Czas na Motorsport #154 - w studiu mistrzowie P...
22.04.2026 19:43
-
Czym są grupy APT? Eksperci tłumaczą, jak dział...
22.04.2026 16:56
-
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” ...
22.04.2026 15:26
-
800+ nie wystarczyło. Polska demografia w stagn...
22.04.2026 15:13
-
Prof. Grosse o Międzymorzu: to dla Polski plan ...
22.04.2026 15:03
-
Katastrofa w Czarnobylu i cisza w PRL. Kluczowe...
22.04.2026 14:38
-
Rosja znów chce wciągnąć Białoruś do wojny? Ost...
22.04.2026 11:36
-
Młodzi nie odkładają dzieci tylko przez pieniąd...
22.04.2026 11:34
-
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. ...
22.04.2026 10:11
-
Izrael chce usunięcia polskiego posła z Sejmu. ...
22.04.2026 10:06