Mentionsy
Piotr Semka: Hołownia ratuje się przed polityczną zagładą
Publicysta ocenia przyszłość Szymona Hołowni w polskiej polityce. Mówi, że nie wie jak długo marszałek Sejmu przetrwa w koalicji z KO
Hołownia ratuje się przed polityczną zagładą. Gdyby nie robił tego, co robi, jego klub byłby dawno przejęty przez Platformę Obywatelską, a on byłby wyszydzany przez byle posła PO.Łukasz Jankowski pyta o konflikt w opozycji na linii Prawo i Sprawiedliwość - Konfederacja. Gość audycji radzi obu stronom co robić w obecnej sytuacji, powołując się na niedoszłą koalicję PiS-u z Platformą Obywatelską sprzed 20 lat:
Dla mnie to powinno być ostrzeżenie dla obu stron. Z jednej strony PiS nie powinien stawać Konfederacji deklaracjami, które niby ma podpisać. [...] Z drugiej strony Konfederację przestrzegam przed podejściem pod tytułem; "Stary dziadziu, odejdź z kierownictwa PiS-u, bo już się nie nadajesz."Piotr Semka komentuje także dyskusję o pakcie migracyjnym. Ocenia, że już teraz sprawa migracji silnie dzieli polskie społeczeństwo. Powołuje się na niezgodność zdań w polskim kościele i różne zdania kardynała Grzegorza Rysia i biskupa Antoniego Długosza
Szukaj w treści odcinka
Ale zanim się pokłócimy, to najpierw zapytam.
Nie, pokłócimy się.
Ja uważam, że się pokłócimy.
pokłócimy się o to, czy się pokłócimy.
Tak jest i już się skłótnia, już są emocje, już jest ciekawie, a teraz będzie jeszcze ciekawiej, bo zapytam, a może na początek zapytam o Szymona Hołownię, w co gra marszałek Sejmu, bo wiele osób mówi, że właśnie gra na kolejne wybory, żeby nasza nazwa była w pełni adekwatna.
Tutaj cały czas ja należę do ołownia sceptyków, o tak powiem.
To, że widzę po prawej stronie taką reakcję pod tytułem, o ważny chłopak.
że gdyby było głosowanie w listopadzie, to nikt go poprą, żeby był do końca tej kadencji marszałkiem Sejmu.
No to teraz oczywiście logiczne jest, że popiera się kogoś, kto... Bo ja jestem przekonany, że to jest prawda, co mówił Hołownia, że Tusk chciał go skłonić do zablokowania zaprzysiężenia Kaora Nawieckiego, ale ja jestem w gatunku tych,
Nieważniał immunitety posłów w ramach akcji represyjnych.
W związku z tym, no dobrze, no widzę, że coś się zmieniło, ale już jak pochwalił się tym, że naciska na go, aby dokonał zamachu stanu i coś powiedziano, że w tej sytuacji powinien pan zawiadomić pokładcę, to już się wycofuje i mówi, że to jest trochę taka metafora i że w ogóle... Więc ja to wszystko poczekam, natomiast rzeczywiście...
Słyszymy się i słucham, co powiedziała pani minister Pełczyńska, nałęcz minister funduszy i polityki regionalnej.
Spokojnym tonem mówi, bo rzeczywiście punktuje ten rys szaleństwa, który zaczął gdzieś wgled na platformę i powiedziała, że ci wszyscy, którzy...
podbijali bębenka, że trzeba policzyć na nowogłosy, że nie wiadomo jakie były wyniki wyboru, wyrządzili bardzo dużą szkodę demokracji i powinni już zamilknąć, a nie mogę się jakoś ogęsić.
Więc to jest dla mnie rozsądne, to coś powtarzam, pani Nałęcz-Pałczyńska nie jest żadną bohaterką
Kiedyś zresztą bardzo nieprzyjemnie na mój temat się wypowiadała na Twitterze.
Ale ja jak gdyby tutaj oddzielam takie osobiste rzeczy od analizy politycznej.
Ona pokazuje, że wyrasta na numer dwa.
To był dla mnie typowy przykład politycznego pieczeniarza.
Nie był takim macherem na styku polityki i dziennikarstwa, ale na szczęście
Pojechał do Europarlamentu i chyba jak starta, bo tak miał... Pojechał też do Europarlamentu, ciągle go widzę w TV24, gdzie cały czas ma swoją ulubioną diagnozę, żeby jeszcze mocniej zwalczać, jeszcze bardziej rozliczać PiS i tak dalej.
Więc to, że ktoś jest z Europarlamentu... Podam przykład.
Jedni mają taki cel, żeby w polityce grać, zmieniać Polskę, a inni mają taki cel, żeby zarabiać te ileś tysięcy, chyba 40 miesięcznie i starać się nie rzucać w oczy.
zajadać mure w bruxelskich restauracjach, stara się być jedną z osób, która kształtuje politykę.
Hołownia robi to bez planu, bez pomyślunku, bez... Nie, hołownia... O co chodzi hołowni?
Latuje się przed polityczną zagładą, bo jeżeli by wszystkiego tego, co Romi nie robił, to by już dawno był... Jego klub byłby dawno przyjęty przez Platformę, a on byłby wyszydzany przez...
byle posła PO.
Jest to polityk, który wszedł do polityki w ramach pewnego projektu, bardzo cynicznie wykalkulowanego.
Inteligencji mu starczyło, żeby się postawić Tuskowi, ale postarza mu, nie wiem, jak długo i ile mu tej determinacji starczy.
Ja zawsze będę powtarzał i przestrzegał prawicę, że pamiętajcie, że to jest polityk mimo wszystko chwiejny i bardzo cyniczny i amoralny, więc czasami zdarza się tak, że ludzie, którzy są cyniczni, mogą wyodegrać jakąś pozytywną historię
To jest tak jak włoski marszałek Badoli, on opalił Soliniego, ponieważ zaczął się bać, że w tym kierunku będzie wojna, no.
tak bardzo kochali pokój, tylko dlatego, że byli na tyle inteligentni, żeby zorientować się, że Hitler, czy Mussolini w wypadku Włoch, prowadzi kraj do bezki totalnej, ale to nie zmienia faktu, że ich wystąpienia były pozytywne, ale żadnymi bohaterami nie został.
Stąd na przykład w Polsce, gdy nasi niemieccy parterzy próbują kreować Stauffenberga na
jakiegoś superbohatera, to my przypominamy, że jak Niemcy wygrywały, to mu się Hitler podobał.
Jak Niemcy zaczęły przegrywać, to mu się Hitler przestał podobać.
Pan Bocheńczak, to jest sekretarz Nowej Nadziei, Bartosz Bocheńczak powiedział tak.
Zdecydowanie to nie Konfederacja potrzebuje Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby rządzić, ale to Prawo i Sprawiedliwość i inni koalicjanci potrzebują Konfederacji, żeby móc rządzić w roku 2027.
A to wszystko pokło się trochę deklaracji polskiej, którą wystosowało Prawo i Sprawiedliwość w kierunku innych partii prawicowych, w tym w pierwszej kolejności w kierunku Konfederacji.
Pierwszym to była ta propozycja rządu technicznego.
Po tym, jak lider Konfederacji Męcen bardzo arogancko odrzucił propozycję rządu technicznego i powinien mieć świadomość, że ogłaszanie deklaracji publicznie bez robienia po cichu rozmów sondażowych, jak przyjmie to ewentualny koalicjant,
Natomiast z tego pojawiła się Deklaracja Polska, która znowu była skierowana wyraźnie do Konfederacji.
To jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość jest skazane na konflikt z Konfederacją, bo takie też głosy docierają z wnętrza PiSu, że po spotkaniu najważniejszych ciał w tej partii uznano, że jednak nie oddamy walkowerem część elektoratu na prawicy Konfederacji.
nie będzie polityki nie ma wroga na prawicy, tylko będzie taka polityka, staramy się jak najwięcej wyborców, którzy kiedyś być może byli w PiS-ie zabrać w obywatelacy.
Ja już raz przeżywałem taką sytuację, to był 2005 rok, kiedy wszyscy z grubsza zakładali, że PO i PiS są skazane na koalicję i w związku z tym skoro te partii uznały, że skoro i tak i tak pewnie będzie koalicja, to trzeba
I zaczął się festiwal mniejszych lub większych złośliwości, który w końcu doprowadził do tego, że opis nie powstał i rozpoczęła się wojna na śmierć i życie.
Dla mnie to powinno być to ostrzeżenie dla obu stron.
Z jednej strony PiS nie powinien stawać Konfederacji pod deklaracjami, które niby Konfederacja ma podpisać, a jak nie, to będzie niedobra.
A z drugiej strony Konfederacji przestrzega przed tym kontynuowaniem takich styl pod tytułem stary dziadzio
A mamy kraj pod bardzo, rządami bardzo złej koalicji.
I patriaci w obu partiach powinni się zastanawiać, jak zbudować jakąś alternatywę, jeśli dojdzie do wyborów, czy to dwa lata, czy to wcześniej.
Jako człowiek, który Polsce życzy dobrze, taka wizja mnie niepokoi i ja będę zachęcał do realizmu po obu stronach zwośnionych Bóg Górnych Sił.
Może to jest właśnie realizm, czyli walczyć o swoje, patrzeć z interesu nie Polski, nie państwa, tylko z interesu własnej formacji.
Ja to miałem takich kolegów w liceum, którzy zawsze mówili miłość, to tam sobie niech poeci piszą.
Zbawiali takie rzeczy i potem...
spotkałem i przyznawali mi się, że mają już czwarte albo trzecie małżeństwo.
I pytanie, czy ta miłość się przekłada na praktykę polityczną?
Bo teraz przejdźmy do innego realizmu, realizmu rządu po rekonstrukcji.
Natomiast pytanie, co ten rząd jeszcze spaja, bo wydaje się, że rząd postawił na twardą walkę z opozycją i to nie całą opozycją.
Czy to jest coś, na czym rząd może wygrywać popularność, że rozpędzi ruch obrony granic?
Złośliwie powiem, że na pewno zyska tymi działaniami popularność w takim mieście na literę B. Nazywa się Berlin.
bo niemiecka policja nie ukrywa, że działa im na nerwy ktoś, kto patrzy im na rękę, więc informacje, że pan Różurek by pod jakimś pretekstem wsadził pana Roberta Bąckiewicza, na pewno byłaby przyjęta w Berlinie z życzliwością.
za kratami to będzie coś, co pokaże, że działscy chłopcy od ministra Kierwińskiego są sprawni, szybcy i skuteczni.
A politycznie?
Znaczy się działać w połowie przyszłego roku.
Na przykład Lewandowski szczerze powiedział europosłom Platformy, że będziemy musieli przyjmować i koniec.
Ale inni oczywiście opowiadają bajki, że nie, nie, to nas wszystko zrobi, żebyśmy nie mieli napływu.
I znowuż oczywiście to podzieli Polaków bardzo ostro.
Podzieli nawet zresztą Polski Kościół.
Więc to będzie poziom, który będzie bardzo bolesny.
podział, który będzie dzielił społeczeństwo, ale właśnie być może będzie dzielił elity, może podzieli biednego biskupa z innym biskupem.
Ale czy podzieli polskie społeczeństwo?
Ja pamiętam, kiedy PiS bronił o granicy polsko-białoruskiej, no to nawet większość elektoratu Donalda Tuska, który wówczas mówił, że to są biedni ludzie, że trzeba im pomóc, to nawet większość jego elektoratu była za twardo obronną granicą.
kwestia obrony naszych granic była tylko sporem pomiędzy służbą graniczną, a tymi, którzy biegali z pizzą, albo pani kurdej szatan wyzywała żołnierzy od nikczemników.
Ale teraz Polska będzie pod walcem.
Tutaj rząd Tuska, bo ludzie pewnie będą potestować, ale rząd Tuska będzie wobec tego bezradny.
Za czym, jakie będą reakcje na ten kłopot na razie?
Być może nie tyle chodzi to na Nowitowskowi, żeby odzyskać poparcie większości Polaków, ale żeby nie utracić swojego żelaznego elektoratu, jak to było widać w Pabionicach.
Ja w ogóle uważam, że to, że mówimy tak spokojnie o wizji aresztowania Bąkiewicza jest już jak gdyby naszą akceptacją dla tego działania, bo to jest działanie typowo obywatelskie.
Jak można porównywać tych bohaterskich ludzi?
którzy chcieli pomagać rodzinom w lasach organizowanych przez Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie z bojówkarzami, łysymi pałami, masywnymi karkami i kibolami.
To są ludzie, którzy są obywatelami polskimi, mają prawo protestować przeciwko polityce, która niesie zagrożenie, mają prawo protestować przeciwko zakłamaniu i braku informacji, mają prawo
reprezentować swoją obywatelską postawę.
Myślę, że ludzie nowej woli w Polsce powinni zastanowić się, jak zareagować na ewentualne zatrzymanie Roberta Bokiewicza, któremu zresztą już się próbuje dobrać do jakichś kwestii własnościowych.
Podobno zamach stanu odwołany, jednak wszystko będzie bez kłopotów.
Jak obejrzę w telewizji za przyświeżenie bez żadnych problemów, to wtedy zadzwonię do radia WET i powiem, słuchajcie, rzeczywiście, ale do tego momentu znowu jestem...
Spokojo zaprzysiężono sceptykiem.
Tak, ponieważ ja i od Hołowni dużo, dużo, dużo złego mogłem obserwować i ze strony klubu Platformy, która potrafi nie takie rzeczy wymyśleć.
To poczekamy, kiedy będzie dobrze.
Ostatnie odcinki
-
Czas na Motorsport #146 - Symulatory dla najlep...
25.02.2026 19:01
-
Koalicja pod napięciem. Semka o medialnych atak...
25.02.2026 17:02
-
Robert Winnicki: PiS nie może już być „każdą pr...
25.02.2026 16:35
-
Niemcy szukają nowej dźwigni. Wróbel: Ucieczka ...
25.02.2026 16:00
-
Porwanie Europy i Fragmenty Rzeczywistości – Ca...
25.02.2026 15:30
-
Studio Białoruskie 25.02.2026 r. : niezachwiane...
25.02.2026 14:14
-
Porozmawiajmy o Sporcie: ostatnie olimpijskie r...
25.02.2026 13:54
-
Nowy Bliski Wschód - Studio Bejrut - 24.02.2026...
25.02.2026 13:22
-
Od Epsteina do Kotka Pimpusia, czyli o tożsamoś...
25.02.2026 12:11
-
Kronika Paryska Piotra Witta: Jak zrobić skanda...
25.02.2026 11:52