Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
23.07.2025 13:06

Paweł Rakowski: Władza Syrii okazała się barbarzyńską hołotą

Ekspert ds. bliskowschodnich naświetla konflikt zbrojny wewnątrz kraju. Gość Wojciecha Jankowskiego komentuje napięcie, które rośnie między władzą a ludnością druzyjską. Zapytany o sytuację na Bliskim Wschodzie, odpowiada:

Od tygodnia trwa wojna. Druzowie są eksterminowani przez Beduinów oraz władze Syrii. Była sytuacja, w której gang Beduinów dokonał napaści i porwał przedstawiciela Druzów. W rezultacie wywiązała się strzelanina. Władza syryjska przyjechała z Damaszku, by stać się siłą rozjemczą. W rezultacie jednak po ich przyjeździe rozpoczęły się grabieże mordy i gwałty.

Prowadzący audycję porusza temat reklamowania nowej władzy z prezydentem Abu Mohammedem al-Julanim na czele. Opinia publiczna wówczas nazwała ich „ekstremistami po liftingu”. Podejmowali kroki, by ukazać, że ich rządy mogą być symbolem nowego początku w Syrii. Czy tak faktycznie jest?

Lifting się udał. 70% Syryjczyków, czyli Arabów, sunnitów, jest za swoim prezydentem, jest za tą władzą. […] Teraz jest prezydent, jest władza islamska, czyli większość Syrii, czyli Arabowie, Sunnici są za tą władzą. […] Syria tak właściwie ma problemy z mniejszościami. 20 milionów Syryjczyków jest ukontentowanych ze zmiany władzy. To jest podstawą do tego, żeby tworzyć wielką politykę.

- komentuje Paweł Rakowski.

Wojciech Jankowski pyta gościa Całej Naprzód o istnienie blokady informacyjnej między Bliskim Wschodem, Syrią a resztą świata:

Jeśli chodzi o Zachód, to jest i między innymi dlatego tutaj nic o tym się nie słyszy, bo przez wiele lat tak właściwie starano się unikać czegoś takiego jak islam, tylko przynajmniej mówiąc o radykalnym islamie. […] Najważniejsze z punktu widzenia najpoważniejszej polityki i biznesu jest to, żeby miliardy trafiały do Syrii. A jak ludzie będą słyszeli o tym, jakie rzeczy się dzieją, to ani nie będą inwestować, ani nie będą przyjeżdżać.

– odpowiada rozmówca redaktora Radia Wnet.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Druzowie"

Druzowie poszli tutaj odbijać swojego ziomka.

Druzowie wypchnęli tą władzę i Beduinów

Druzowie tak właściwie skapitulowali.

Natomiast istota jest taka, że druzowie tak właściwie... To jest w ogóle istota problemu z Syrii.

To znaczy to, że druzowie nie mają żadnego, w ogóle generalnie nikt nie ma, zarówno chrześcijanie druzowie, ale wiecie, kurdowie nie mają zaufania co do przedstawicieli tej władzy, no bo można wynegocjować.

Tutaj też oczywiście była kwestia troszeczkę polityki, to znaczy poszła taka dość duża narracja, że druzowie mają takiego szejka Hikmat al-Hijra, który knuje z Izraelem, który tutaj szuka jakiegoś

Natomiast, tak jak podkreślam, to akurat jest to samo, co zawsze, to znaczy cały Bliski Wschód i historia Bliskiego Wschodu, szczególnie tej części Bliskiego Wschodu, czyli Lewantu, czyli Syrii, Libanu, północnego dzisiaj Izraela, to jest tak jakby historia tego, że mniejszości, czyli chrześcijanie, druzowie, szyici, alawici i tak dalej, odsuwają się od 1400 lat od swoich większościowych sąsiadów i wtedy tak właściwie funkcjonują w

jakiegoś, powiedzmy to, kantonu, w którym to druzowie byliby, powiedzmy to, druz byłby gubernatorem tej Swaydy, Beduin zastępcą, a chrześcijań na przykład skarbnikiem.

tworzy ten porządek, większość jest ukontentowana, większość będzie zarabiała na tych wszystkich inwestycjach, a mniejszości, czyli chrześcijanie, druzowie, alawici, no to mają siedzieć cicho, jeżeli w ogóle generalnie chcą tam żyć i tyle.

nieżydowska część tego kraju i Druzowie służą w armii izraelskiej, no i Druzowie to jest sieciowość, to są te same rodziny, te same klany, co są w Syrii, w Libanii i w Izraelu, jeśli chodzi o Druzów, więc sami Druzowie...

To jest o tyle ważne, no bo druzowie służą w większości w armii izraelskiej.

I to właśnie tym takim najbardziej bitnym elementem w armii izraelskiej, jeśli chodzi o komponent lądowy, to są właśnie druzowie.

To znaczy to, że na Bliskim Wschodzie są większość, czyli sunnici i są mniejszości, czyli chrześcijanie, alawici, szyici, druzowie itd.

I nawet w chwili obecnej patrząc na Liban, to już jest totalne zrozumienie tego, że chrześcijanie, szyici, druzowie muszą być razem.

A tutaj, jeśli chodzi o model syryjski, jest niemożliwe, czyli że nawet druzowie czy chrześcijanie w swoich obszarach też nie mogą mieć własnych, tak właściwie, znaczy własnych elit rządzących, tylko przyjeżdżają im z Damaszku ludzie, którzy są powiązani, którzy byli w Al-Kaidzie czy w ISIS.

Jeżeli to jest taka układanka ala wici, druzowie, to czy jeszcze ktoś tu może pójść pod nóż?

Druzowie już wyłapali kilku syryjskich terrorystów, którzy szykowali zamachy u druzów libańskich.