Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
10.12.2025 20:27

Patriotyczny plakat o Grudniu ’70 zatrzymany przed stadionem Śląska


Kibic Śląska, były działacz opozycji antykomunistycznej, nie został wpuszczony na stadion z plakatem o Grudniu ’70. – To bardzo smutna sytuacja – mówi Marcin Torz, twórca kanału na YouTube: Ujawniamy.


Kibic Śląska Wrocław, były działacz opozycji antykomunistycznej i podziemia demokratycznego, nie został wpuszczony na mecz ze Stalą Rzeszów z plakatem upamiętniającym ofiary Grudnia ’70. Ochrona stadionu zablokowała wejście z patriotycznym hasłem.

To prawda, doszło do sytuacji przede wszystkim bardzo smutnej. Kibic Śląska, którego znam osobiście, był członkiem opozycji antykomunistycznej, podziemia demokratycznego w czasach komuny. Chciał wnieść – nawet nie transparent, w zasadzie plakat – nawiązujący do tragedii z grudnia 1970 roku. Ale ochrona niestety tego kibica z tym plakatem nie chciała wpuścić

– mówi.

Marcin Torz podkreśla, że na meczach Śląska od lat pojawiają się oprawy i hasła o charakterze patriotycznym i politycznym – bez zastrzeżeń ze strony klubu.

Dziwię się bardzo podejściu klubu, ponieważ na meczach Śląska Wrocław bardzo często pojawiają się różne plakaty związane również z tematami politycznymi i nikt nigdy nie miał żadnych pretensji czy obiekcji co do tego. A tutaj ofiarą chyba bezmyślnej ochrony padł starszy już człowiek, wieloletni kibic, polski patriota, który po prostu chciał upamiętnić ofiary zbrodni komunistycznej.

Zdaniem dziennikarza, nawet jeśli kibic formalnie nie zgłosił wcześniej chęci wniesienia plakatu – co tłumaczy ochrona – zdrowy rozsądek powinien wygrać z paragrafami.

Dodam – trochę na usprawiedliwienie ochrony – że ten kibic powinien, w myśl przepisów, zgłosić, że chce wnieść taki transparent. Tak mi się tłumaczą. Natomiast nawet jeśli tego nie zrobił, to po prostu powinni się zgodzić, żeby on ten transparent mógł wnieść. Ten transparent nie nawoływał do przemocy, nie był ksenofobiczny, nie było w nim nic złego, nic kontrowersyjnego. Zwykły, patriotyczny transparent.

Plakat ostatecznie nie zawisł na trybunach stadionu. Torz liczy, że klub wyciągnie wnioski i podobne sytuacje nie będą się powtarzać.

Mam nadzieję, że następnym razem nie będzie takich nieprzyjemnych, smutnych sytuacji i patriotyczne plakaty będą mogły normalnie, legalnie wisieć na stadionie Śląska Wrocław. Mam też nadzieję, że klub nie wydał odgórnych poleceń, aby nie zezwalać na tego typu plakaty, że stali za tym tylko ochroniarze i zostaną pouczeni, żeby w tak błahych sprawach nie robić problemów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Śląsk Wrocław"

Mimo, że zacznijmy od, no chyba mogę nazwać to skandalem, kibic został niewpuszczony na mecz na Stadion Śląska Wrocław, bo miał pewien mały gadżet.

Kibic Śląska, którego ja znam osobiście, znają go myślę wszyscy wrocławscy kibice z postaw patriotycznych.

Chciał wnieść nawet nietransparent, w zasadzie plakat nawiązujący do tragedii z grudnia 70. roku na mecz Śląsk-Wrocław-Stal-Rzeszów, ale ochrona niestety tego kibica z tym, że plakatem nie chciała wpuścić.

Dziwię się bardzo podejściu klubu, ponieważ na meczach Śląska-Wrocław bardzo często pojawiają się różne plakaty związane również z tematami politycznymi i nikt nigdy nie miał żadnych pretensji czy też obiekcji co do tego, aby plakaty, flagi, sektorówki nawet mogą zostać wniesione czy też nie, a tutaj w zasadzie ofiarą chyba bezmyślnej ochrony padł starszy już człowiek,

Mam nadzieję, że następnym razem już nie będzie takich nieprzyjemnych, smutnych sytuacji i patriotyczne plakaty będą mogły normalnie, legalnie wisieć na Stadionie Śląska Wrocław.

złe, to by bardzo źle świadczyło o zarówno klubie Śląsk Wrocław, jak i w ogóle o mieście Wrocławiu.

Wątpię, aby klub się w taki sposób zachował, bo tak jak powiedziałem wcześniej, kibice Śląska Wrocław są znani ze swojego patriotyzmu i wielokrotnie prezentowali różne ogromne, gigantyczne

I zostaniemy chyba jeszcze przy temacie klubu Śląsk Wrocław.

Śląsk Wrocław jest klubem w zasadzie w 100% należącym do gminy Wrocław.

To jest patologiczna sytuacja, bo Śląsk Wrocław jest de facto miejską spółką, tak samo jak wodociągi czy akwapark.

Własnością miasta, czytaj, własnością polityków, którzy traktują Śląsk Wrocław jako swoją zabawkę.

aby odkupić większość, bo mówimy o 51% udziałów Śląska Wrocław.

Dziwię się bardzo miastu, że nie chcą podpisać takiego oświadczenia, bo to oznacza, że albo w Śląsku Wrocław są trupy w szafie, które zaczną wypadać i pogrążyć mogą przyszłego właściciela, albo po prostu ktoś w mieście, nie mówię, że w urzędzie miasta, tylko mówię...

Ktoś potężny, ktoś politycznie umocowany, kto chce doprowadzić do tego, aby Śląsk Wrocław pozostał w rękach miejskich i żeby się tam nic nie zmieniło, żeby nadal zarządzali klubem politycy.

Jedna z tych frakcji to urzędnicy, którzy chcą Śląsk sprzedać, ale są też ich przeciwnicy wewnątrz właśnie Wrocławia.

I to, co ciekawe, nawet nie wewnątrz samej gminy, tylko po prostu są wrocławscy politycy, którzy nie chcą dopuścić do tego, aby Śląsk został sprzedany z różnych powodów.

No to zachęcam słuchaczy Radia WD, aby czytali materiały, które dostarczamy na Salon24 i oglądali we Wrocławiu na Dolnym Śląsku telewizję Echo24.