Mentionsy
Opowieści wielkopostne; Pamięć o Sybirakach; Prof. Justyna Melonowska – Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny 21.02.2026 r.
Na początku kierujemy się do Wrocławia, gdzie Juliusz Woźny zanurza się w dwóch historiach. Pierwsza opowieść dotyczy średniowiecznych dolnośląskich tradycji związanych z przestrzeganiem Wielkiego Postu. Druga historia dotyczy czterech wyjątkowych bohaterów. Chodzi o związanych z Dolnym Śląskiem Sybiraków – Maurycym Beniowskim, Rufinie Piotrowskim, Ferdynandzie Antonim Ossendowskim i Ryszardzie Janoszu. Zostajemy w tym temacie i łączymy się z Anną Adamską-Hume, która mówi o odbywającym się dzisiaj we Wrocławiu Biegu Pamięci Sybiru.
Prof. Justyna Melonowska powraca do audycji Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny, aby opowiedzieć o swojej najnowszej książce – O zasadach filozofii monastycznej (i nie tylko!).
Szukaj w treści odcinka
No i kolejny bohater, czyli Ferdynand Antoni Ossendowski.
I tutaj jest mi bardzo przykro, ale prawdopodobnie większość słuchaczy wie tyle samo o Ossendowskim, co o Rufinie Piotrowskim, czyli praktycznie niewiele, prawie nic.
No przecież bolszewicy nienawidzili Ossendowskiego i tam potem była ta historia, że wykopali jego ciało z grobu i taka już, to już nie wiem czy to jest legenda czy nie, że dentysta musiał go identyfikować po zębach, oni bagnetem rozbili mu
Ossendowski, rewolucja zastała go na terenie Rosji.
No i jak w jego łapy trafił Ossendowski, to on go prawdopodobnie skojarzył z naszym Celusiem Dzierżyńskim i mówił, a no tak, Polak, komunista.
I podobno wtedy Ossendowski się wyprostował.
Okazało się, że za plecami Ossendowskiego stał kat z mieczem już gotowym do ciosu.
I jak się Ossendowski rozejrzał tak po najbliższym otoczeniu, okazało się, że tam już były kołże krwi, czyli komuś się nie udało.
Von Ungern nabrał szacunku dla Ossendowskiego.
Znamy seriale o Ossendowskim.
I szaman przewidział, panowie dżentelmeni się rozstali w wielkiej przyjaźni, Ossendowski wrócił do domu, no i po jakimś czasie dotarła do niego wiadomość, że Ungern został rozstrzelany, no więc sobie pomyślał, że dziadunia coś tam chyba się pomylił.
Także baronowi, także Ossendowskiemu ten staruszek przepowiedział, że przed swoją śmiercią zobaczy fon Ungerna.
No i jak wrócił do domu, tam już te sukcesy wydawnicze, żył sobie jak pączek w maśle Ossendowski, a był przekonany, że szaman się pomylił.
Rezydencję, bo rzeczywiście Ossendowski żył sobie wspaniale za tą swoją działalność pisarską, zajeżdża samochód, wysiada elegancki oficer, pragnie się spotkać z Ossendowskim, strzela obcasami i mówi, że nazywa się von Ungern.
To był krewniak barona von Ungerna, tego krwawego barona, i na drugi dzień Ossendowski zmarł.
I ta akcja z rozkopaniem grobu, grobu Ossendowskiego, podobno między innymi przypuszczali Sowieci, że jakieś mogą być informacje na temat tego złota ukryte w grobie naszego pisarza.
No ale czytajcie, kochani Ossendowskiego słuchacze, bo naprawdę to rewelacyjny pisarz.
Można znaleźć też audiobooki z Ossendowskim.
Tak czy inaczej, wracamy do Ossendowskiego.
Związane było między innymi o Ossendowskim, o Beniowskim.
Ostatnie odcinki
-
Czym są grupy APT? Eksperci tłumaczą, jak dział...
22.04.2026 16:56
-
Rzym wraca do Jana Pawła II. „Tryptyk rzymski” ...
22.04.2026 15:26
-
800+ nie wystarczyło. Polska demografia w stagn...
22.04.2026 15:13
-
Prof. Grosse o Międzymorzu: to dla Polski plan ...
22.04.2026 15:03
-
Katastrofa w Czarnobylu i cisza w PRL. Kluczowe...
22.04.2026 14:38
-
Rosja znów chce wciągnąć Białoruś do wojny? Ost...
22.04.2026 11:36
-
Młodzi nie odkładają dzieci tylko przez pieniąd...
22.04.2026 11:34
-
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. ...
22.04.2026 10:11
-
Izrael chce usunięcia polskiego posła z Sejmu. ...
22.04.2026 10:06
-
O odwadze - nie tylko mówienia prawdy - Prawo c...
22.04.2026 10:01