Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
21.10.2025 11:42

„Nikt tak do nas nie śpiewał”. Wspomnienie o Andrzeju Kołakowskim

W niedzielę prezydent Karol Nawrocki poinformował o śmierci Andrzeja Kołakowskiego – barda, poety, pedagoga, jednej z najważniejszych postaci nurtu pieśni patriotycznej. Miał 61 lat. Był twórcą „Epitafium dla Majora Ognia”, autorem licznych pieśni o Żołnierzach Wyklętych, przez lata występował w całej Polsce, łącząc poezję z historią i edukacją.

Kołakowskiego wspominali w Odysei Wyborczej Radia Wnet Leszek Czajkowski i Wojciech Mucha. Czajkowski mówił o początkach swojej znajomości z Kołakowskim i jego powrocie do muzyki po latach 90. Jak wskazał, w tamtym czasie twórczość o Żołnierzach Wyklętych była tematem marginalizowanym.

Andrzej był przez pierwszą dekadę lat dwutysięcznych tym głównym piewcą Żołnierzy Wyklętych. Niesamowitą pracę zrobił, ogromną, nie do pojęcia. On stworzył cały program na ten temat – mówił.

Czajkowski podkreślał, że Kołakowski łączył talent z odwagą i wiernością ideałom.

Był człowiekiem wielkiego serca, ale też wielkiej odwagi. Strasznie przeżyłem jego śmierć. To był mi bardzo bliski człowiek – dodał.

W drugiej części audycji głos zabrał dziennikarz Wojciech Mucha. Jak wspominał, jego pieśni były dla młodych odkryciem i głosem w sprawach, o których milczały media głównego nurtu.

To było dla nas szalenie odkrywcze i odświeżające móc się spotkać z człowiekiem, który śpiewał o czymś, o czym się nie mówiło
– opowiadał.

Mucha zaznaczył, że Kołakowski był dla jego pokolenia symbolem niezależnego myślenia o historii.

Był popularyzatorem pamięci i tożsamości narodowej. Bardem, który potrafił śpiewać o sprawach najistotniejszych – nie dla wyświetleń, ale dla sensu – wskazał.

Leszek Czajkowski nazwał Kołakowskiego artystą pełnego formatu.

Sięgnął do formy barda, który jest jednocześnie autorem tekstu, muzyki i wykonawcą. I w każdej tej dziedzinie Andrzej Kołakowski był genialny
– mówił.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Kołakowskiego"

Może tak zacznijmy od takiej pańskiej, prywatnej opowieści, wspomnienia, jak pan poznał Andrzeja Kołakowskiego.

Andrzeja Kołakowskiego pamiętam od lat dziewięćdziesiątych.

Możemy w ten sposób uczcić twórczość, wspomnieć pana Andrzeja Kołakowskiego.

No i drodzy Państwo, piękny, charyzmatyczny głos, jeszcze piękniejsze słowa i czuć i ten patriotyzm i moc, która płynie z tych pieśni i ze mną wspólnie przysłuchiwał się w epitafium dla Majora Ognia pan Leszek Czajkowski, również bard, poet, ale także przyjaciel Andrzeja Kołakowskiego, który cały czas jest z nami, a także przysłuchiwał się tej pieśni Wojciech Mucha, już wspomniany wcześniej, publicysta, dziennikarz.

Spotkaliśmy się po raz pierwszy z twórczością Andrzeja Kołakowskiego, czyli to było mniej więcej...

I on właśnie zaprosił Andrzeja Kołakowskiego na...

Myśmy się zetknęli z twórczością Kołakowskiego.

A gdyby mógł pan polecić właśnie jeszcze temu młodszemu pokoleniu, aby zapoznali się z twórczością pana Andrzeja Kołakowskiego, to może jest jakaś ulubiona pieśń, jakiś ulubiony fragment tej twórczości, który po prostu ma dla pana największe znaczenie?

I bez żadnego zawahania jestem gotów, i to czynię tutaj u Państwa, porównać Andrzeja Kołakowskiego do największych artystów tego gatunku.

Nawiązywał do Włodzimierza Wysockiego, co pobrzmiała w piosenkach Andrzeja Kołakowskiego.

To nie są tłumaczenia Wysockiego, to są opowieści Kołakowskiego, jakby glosy Kołakowskiego do piosenek Wysockiego.

Ale w śmierci Andrzeja Kołakowskiego