Mentionsy
„Najpierw Bóg, potem rodzina”. Tak żyją Filipińczycy
– Najważniejszą rzeczą dla Filipińczyków jest rodzina. Zaraz po Bogu to właśnie rodzina zajmuje najważniejsze miejsce w naszym życiu – mówi mieszkanka filipińskiej wyspy Samal Island, z którą podczas rodzinnego przyjęcia rozmawiała dziennikarka Małgorzata Kleszcz.
Rozdziały (12)
Małgorzata Kleszcz opowiada o swojej podróży do Filipin, zaznaczając gościnność mieszkańców i imprezę urodzinową.
Małgorzata Kleszcz opisuje imprezę urodzinową, podkreślając gościnność mieszkańców i ich zwyczaje.
Małgorzata Kleszcz opowiada o zwyczajach filipińskich, takich jak kultura jednorazówek i czystość.
Małgorzata Kleszcz zapytała o najważniejsze wartości filipińskie, takie jak rodzina i religia.
Filipińczycy podkreślają, że rodzina jest najważniejszą wartością w ich kulturze, a także opowiadają o zmianach w strukturze rodzin.
Małgorzata Kleszcz omawia problemy społeczne i ochrony środowiska, takie jak nierówność i brak ochrony środowiska.
Małgorzata Kleszcz opowiada o religii na Filipinach, w tym o muzułmańskich terroryzujących grupach.
Małgorzata Kleszcz podsumowuje rozmowę i zaprasza słuchaczy do odwiedzenia Filipin.
Rozmowa o turystyce na wyspie Samal Island, opisywane są ceny pokoju i atrakcje lokalne.
Opis historii wyspy Samal Island, w tym zdarzenia związane z terroryzmem i rozwój turystyczny.
Analiza kosztów podróży i zarobków Filipińczyków, porównanie z lokalną rzeczywistością.
Rozmowa o sytuacji politycznej i ekonomicznej na Filipinach, w tym zmiany konstytucyjne i problemy z zadłużeniem kraju.
Szukaj w treści odcinka
Rzeczywiście bardzo gorące przyjęcie i myślę, że to właśnie próbowanie też filipińskiej kuchni, która jest kuchnią domową, to jest niezwykłe doświadczenie.
Czasami ludzie narzekają na filipińskie gotowanie, zwłaszcza to restauracyjne czy street foody, ale myślę, że powinni spróbować właśnie takiego domowego jedzenia, ono jest zupełnie inne.
To jest bardzo popularny tutaj utwór, salamat, czyli właśnie dziękuję, więc można go bardzo często usłyszeć, czy to jadąc taksówką, czy w radiu filipińskim, czy gdzieś siedząc sobie w jakiejś restauracji.
Także filipiński hit teraz wędruje do Państwa.
Teraz w polskim radio, nie filipińskim, Radio Wnet, oczywiście utwór o tytule Salamat.
I tak, zapewne Państwo się budzą, a więc teraz do utworu Salamat, filipińskiego utworu, bo w Polsce godzina 6.21, a tutaj na Filipinach 12.21, równo 6 godzin później.
To akurat w języku Tagalog, który jest językiem urzędowym filipińskim, a tutaj nawet do 180 rdzennych języków i dialektów w tym miejscu.
Rząd Filipiński postanowił się z nimi rozprawić raz na dobre, no i byli ścigani w różnych miejscach, gdziekolwiek tylko nie dotarli.
Spędzić jeden dzień z nimi leniwie siedząc sobie gdzieś, popijając sok świeży z kokosa i zjadając czy to chicken adobo, czy jakieś inne przysmaki filipińskiej kuchni.
Ostatnie odcinki
-
Kardynał Hlond i spór o wartości. „Nie ma neutr...
05.06.2026 16:05
-
Marta Argerich jako cudowne dziecko. Niezwykła ...
05.06.2026 15:44
-
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskaz...
05.06.2026 15:12
-
Jesteśmy rozproszeni i nieuporządkowani”. Ducho...
05.06.2026 14:42
-
Konferencja "Ochrona zdrowia psychicznego w obl...
05.06.2026 13:10
-
Limes inferior #83 IRAN NA CYBERWOJNIE
05.06.2026 12:55
-
Polska–Nigeria 2:2. Goście bezlitośni w ocenie....
05.06.2026 11:26
-
"Po stronie ministerstwa stoi naga siła, po moj...
05.06.2026 11:03
-
Kuala Lumpur zachwyca rozmachem. „To naprawdę i...
05.06.2026 10:33
-
„Europa zamyka drzwi”. O migracji, Unii Europej...
05.06.2026 10:22